04
07.2014

Ważny wyrok we Wrocławiu




Straż Miejska we Wrocławiu potrafiła do jednego z naszych Czytelników wysłać bezczelne pismo, że to co jest zawarte w naszym wniosku o umorzenie postępowania to brednie i że rzekomo Sąd Wrocławski też ma takie przekonanie i skazuje wszystkich jak leci. Kłamią na chama, bo dla nich "Anuluj Mandat" jest jak zaraza, psuje tak świetnie prosperujący dotychczas bandycki interes. I dobrze, będziemy psuć jeszcze bardziej.

Aby więc aby osłabić możliwości manipulacji przez SM Wrocław publikujemy dowód (nie pierwszy zresztą), że jest zupełnie inaczej niż wypisują.

Ten publikowany niżej wyrok uniewinniający jest ważny także ze względów merytorycznych:

Po pierwsze: jest następstwem działania Czytelnika, który dokładnie stosował się do naszych zaleceń i korzystał od początku z naszych dokumentów.

Po drugie: udowadnia, że zgodnie z tym co piszemy od początku, aby skazać kogoś za "niewskaznie kierującego" z art. 96 par. 3 kw nie wystarczy stwierdzić odmowę wskazania, ale jeszcze trzeba przypisać właścicielowi pojazdu winę, a niemożność wskazania z powodu braku pamięci czy niewiedzy winą nie jest - nawet nieumyślną (podkreślono na czerwono na ostatniej stronie).

Po trzecie: wskazuje na wadę postępowania wynikającą z bezprawności wezwania alternatywnego, powołując się przy tym (dokładnie jak my w pismach procesowych) na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014. (podkreślenie niebieskie)

Po czwarte: stwierdza, że obowiązek wskazania jest wypełniony nawet, gdy wskażemy kilka możliwych osób z zaznaczeniem, że nie wiemy która z nich popełniła wykroczenie. Bo to organ ma ustalić sprawcę nie właściciel pojazdu.

1png

2png
3png


4png


Wrocaw-Krzyki5png


UWAGA: niniejszy wpis dotyczył stanu prawnego do dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach.



03
07.2014

Bezprawny mandat za wjechanie za linię P-14 przed światłami




p14yjpg


A przy sygnalizatorach mamy czasem ustawiony monitoring lub fotoradar, który jest obsługiwany przez niedouczonych lub pazernych na kasę funkcjonariuszy (najczęściej jedno i drugie). 

Tymczasem fakt wjechania na linię "warunkowego zatrzymania" nie jest wymieniony jako wykroczenie drogowe w żadnych przepisach funkcjonujących w polskim systemie prawnym. Zgodnie z par. 95 ust. 1 pkt 3 Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 - który jest podawany jako podstawa prawna do nałożenia mandatu na kierowcę który na linię wjechał - wykroczeniem jest tylko wjazd ZA sygnalizator w czasie sygnału czerwonego. Nie ma podstaw logicznych i prawnych, by z wjechania na linię "warunkowego zatrzymania" która jest osobnym poziomym znakiem drogowym wywodzić, iż kierowca samochodu wjechał za sygnalizator. Nie jest to nawet wjazd za linię "warunkowego zatrzymania" tylko wjazd NA linię "warunkowego zatrzymania" który nie jest wykroczeniem. Kierowca pojazdu poniżej został więc ukarany niesłusznie.


fotoradar-liniajpg

W takiej sytuacji zgodnie z art. 5 par. 1 ust. 2. kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (kpw) postępowanie musi zostać umorzone ze względu na brak zaistnienia czynu zabronionego. Bitwę z bezprawiem mundurowych zbójów drogowych zaczynamy od zarzutów formalnych z dokumentu nr 1 w systemie "Anuluj Mandat".



01
07.2014

Straż Miejska z Mszany Dolnej pogrążona przez Sąd w Limanowej




Oczywiście chodzi o udowodniony (który to juz raz?) brak uprawnień Straży Miejskiej do występowania jako oskarżyciel publiczy przed sądem w sprawie ukarania za wykroczenie z art. 96 par. 3 kw czyli za tzw "niewskazanie kierującego" przez właściciela pojazdu. Wszystkim "wątpiącym" w naszą metodę i "zadżumionym" ściemami pazernych strażników polacamy zapoznanie się z uzasadnieniem. Jest znakomite, choć nie wyczerpuje wszystkich znanych nam argumentów. Brawa dla Sędziego SR Bartosza Łopalewskiego.

Limanowa1jpg

Limanowaumorzenie2jpg

Limanowaumorzenie3jpg

Limanowaumorzenie4jpg

Mszana Dolna leży w zachodniej części Beskidu Wyspowego w zlewisku rzeki Raby, 50 km na południe od Krakowa, 50 km na północ odZakopanego i 12 km na północny wschód od Rabki. Jest światowym przykładem okna tektonicznego. Kotlina, w której miasto jest położone, otoczona jest szczytami Beskidu WyspowegoLubogoszczCzarny DziałGrunwaldLuboń Wielki (1022 m n.p.m.) i Szczebel oraz wzgórzem Grunwald.Przez miejscowość przechodzi ważny szlak komunikacyjny, droga krajowa nr 28, zwana także trasą karpacką.


Mszana Dolnajpg

http://youtu.be/PXxdfuVEsG4 

UWAGA: niniejszy wpis dotyczył stanu prawnego do dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach.



30
06.2014

List czytelnika z Wejherowa




Po raz kolejny udowadniamy, że w Wejherowie też się wygrywa. Radosny list od czytelnika Krzysztofa:
"Witajcie, musze się podzielić z Wami zajebistą wiadomością. Po poradach na portalu facebookowym "Nielegalne fotoradary do kosza", który mi Was polecił oraz po skorzystaniu z 3obiegu dostałem przed chwilą pismo z Sądu. Skan w załączniku. Bardzo serdecznie dziękuję Wam za wszelką okazaną pomoc, jesteście zajebiści Możecie się śmiało podzielić z czytelnikami tą dobrą wiadomością"

No to się chwalimy, 116 wygrana sądówka na liczniku

PostanowienieWeyherowojpg
Rzecz dotyczy fotoradaru w Rumii przy ul. Sobieskiego (droga S6) w kierunku Redy o nietypowej konstrukcji strzelającego także od tyłu (można przeoczyć).

fotoradar-rumia-1jpg

Dopisek z października 2014:

Wbrew pozorom, zanaczony fragment uzasadnienie orzeczenia Sądu w Wejherowie z 13.06.2014 się nie zdezaktualizował po 30.09.2014 r. gdyż nawet po Uchwale Sądu Najwyższego Straż Miejska by być oskarzycielem publicznym musi najpierw ujawnić wykroczenie. Jeśli jednak odmowa wskazania nastepuje bez zaistnienia winy umyślnej lub nieumyślnej, to ujawnienie wykroczenia nie ma miejsca, bo zgodnie z art. 1 par. 2 kw bez winy nie ma wykroczenia, ergo Straż Miejska nie nabywa wtedy prawa do podawania właściciela pojazdu do sądu.

Ciekawe jednak w jakich sytuacjach właściciel pojazdu mimo niewskazania kierującego nie ponosi za to winy...??

Nie wiecie?

Ale my to wiemy i mamy to w naszych dokumentach nr 1, 2 i 3. Dlatego wciąż skutecznie utrudniamy strażnikom łupienie naszych Czytelników.



29
06.2014

Od 28.06.2014 zdjęcia z szarych fotoradarów są nieważne




Wymagania dotyczące fotoradarów zostały określone w Rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 14 marca 2013 roku w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące oraz w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami fotoradary powinny być poprzedzone każdorazowo znakiem drogowym D-51, który umieszcza się w odległości do 200 metrów na drogach o dopuszczalnej prędkości do 60 km/h, w odległości od 200 do 500 metrów na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 60 km/h oraz w odległości od 500 m do 700 m na drogach ekspresowych i autostradach. Znak ten stosuje się w każdym kierunku ruchu, w którym radar może dokonywać pomiarów prędkości. 

Obudowa fotoradarów powinna mieć kolor żółty, jednak na mocy przepisów przejściowych do 28 czerwca 2014 roku do pomiarów prędkości mogły być także wykorzystywane urządzenia zainstalowane w pasie drogowym przed wejściem w życie obecnie obowiązującego rozporządzenia, co oznacza, że możemy spodziewać się zdjęć z fotoradarów innych kolorów. 

fotoradaratrapajpg

Dobrze też wiedzieć, że na razie urządzenia rejestrujące prędkość nie zapisują naruszeń polegających na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 10 lub mniej km/h. Istnieje zatem niewielki margines, dzięki któremu możemy być spokojni, gdy minimalnie złamiemy 
przepisy. Ale trzeba wiedzieć, że rząd Donalda Tuska już przygotował nowelizację tych przepisów i jeśli Sejm je zaakceptuje to kierowcy będą mogli być ścigani nawet za przekroczenie o 1 km/h (pomimo, że techniczna tolerancja pomiaru przez fotoradar to ok. 3 km/h).

W opinii www.Anuluj-Mandat.pl to wszystko i tak nie ma zbyt wielkiego znaczenia ponieważ Straże Miejskie i Gminne przyzwyczaiły się robić co im się zachce, bez oglądania się na przepisy. Kolor? Jaki kolor? Płać k... mać!

Dlatego ratujemy i będziemy ratować właścicieli pojazdów oraz kierowców, w przypadku próby wymuszenia zapłaty mandatu z szarego fotoradaru w obecnym okresie prosimy o kontakt.

Ps. Na zdjęciu jest błąd bo "nieważne" piszę się razem, ale nie chce juz nam się poprawiać :-)



27
06.2014

Wyrok Nakazowy - co to za zwierze?




Wielu osobom wydaje się, że nakazowy wyrok sądowy to straszne nieszczęście, bo oznacza, że sprawę w pierwszej instancji przegraliśmy. To nieprawda.

Sąd wydając wyrok nakazowy korzysta po prostu z możliwości wydania wyroku w postępowaniu uproszczonym, zawartej w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, czyli tylko na podstawie wniosku o ukaranie złożonego przez oskarżyciela publicznego, a bez badania sprawy. Jest to zatem sytuacja gdy sąd wydając jednostronny nakaz jednocześnie testuje, czy obwiniony ma cokolwiek na swoją obronę czy nie (wyrok na próbę). Termin zawity 7 dni na sprzeciw, to po prostu dana nam możliwość złożenia po raz pierwszy argumentów i dowodów na naszą obronę. Jeśli uznajemy, że Straż Miejska ma rację i faktycznie popełniliśmy wykroczenie, a nałożona kara jest sprawiedliwa wtedy nie piszemy sprzeciwu, jeśli czujemy się skrzywdzeni piszemy sprzeciw - czyli korzystamy z dokumentu nr 2 na www.3obieg.pl/mandaty, którego wersję tworzymy w zależności od wykroczenia i organu, który nas podał do sądu.

Sd Straz-Miejskajpg

Jakie skutki wywoła sprzeciw, który wygenerujecie sobie u nas? Przede wszystkim (A) - sytuacja najczęstsza - wyrok zostanie bezwględnie uchylony, a sprawa przekazana do postępowania zwykłego. Otrzymacie wtedy z sądu zaproszenie na rozprawę, którą macie wielką szansę wygrać jeśli skorzystacie z naszych porad i nie popełnicie błędu, a przy tym nie macie pecha trafiając na najbardziej nieprzychylną francę w okolicy, albo najbardziej skorumpowaną (tzw zamknięty układ lokalny). W razie czego pozostaje apelacja do sądu okręgowego, którą już tak trudno przegrać, że póki co (odpukać) jeszcze się to nie udało czytelnikowi stosujacemu nasze dokumenty i korzystającemu dokładnie z naszych porad. 

Nie tak rzadko też się zdarza (B), że po złożonym sprzeciwie do rozprawy w ogóle nie dochodzi, tylko sąd od razu wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania, gdy sąd mądry i zrozumie od razu, że oragan mandatowy naduzył prawa, a my korzystaliśmy z przysługujących nam praw (taka linia obrony własnie zawarta jest w dokumentach nr 1, 2, 3 do idywidualnego wygenerowania. I jeśli straż miejska się nie odwoła, a odwołanie nie zostanie uznane to pozamiatane, wygraliśmy sprawę i możemy dochodzić odszkodowania. Jak się odwoła i odwołanie zostanie przyjete przez sąd okregowy to mamy normalną rozprawę z sytuacji (A), którą mamy wielką szansę wygrać.

I dlatego jest tak ważna treść wniosku nr 1 o umorzenie postępowania mandatowego byśmy mieli wypracowaną tak dobrą pozycję procesową, aby jeśli nawet dojdzie do sprawy to także dzięki celnemu sprzeciwowi i właściwemu zachowaniu przed sądem nie dać się systemowi zbójów drogowych. 

A nie musimy się dawać, bo może ludzie w mundurach co nam dokuczają są wredni ale prawo jest po naszej stronie. Uwaga: po zlożonym w terminie  sprzeciwie wygenerowanym w naszym serwisie ZAWSZE wyrok nakazowy zostaje uchylony. Gdy termin przekroczycie z gapiostwa to nic się nie da zrobić, bo zgodnie z kodeksem te 7 dni, jest terminem zawitym, nieprzekraczalnym, a jego niedotrzymanie powoduje automatyczne uprawomocnienie się wyroku nakazowego i potem egzekucję zasądzonej grzywny.

Podsumowanie: Gdy dostajecie Wyrok Nakazowy to jeszcze sprawy sądowej nie przegraliście, bo jej nie było, jeszcze sąd nie miał okazji zapoznać się z waszą racją, uwierzył tylko warunkowo, na próbę organowi skarżącemu i jego wersji wydarzeń. Przegracie sprawę dopiero, gdy prześpicie te 7 dni na sprzeciw, bo to tak, jakbyście się zgodzili się z funkcjonariuszami w ocenie sytuacji. Nie przegrywajcie! 

A tak w ogóle, to najlepiej zminimalizować zagrożenie pzrekazania sprawy do sądu, korzystając z naszego wsparcia już od momentu otrzymania pierwszego wezwania mandatowego - w ten sposób wytrącacie wszelkie argumenty prawne GITD (które nigdy jeszcze przeciwko naszym Czytelnikom do sądu nie poszło) oraz pozbawiacie motywacji do pieniactwa sądowego wiekszosć Straży Miejskich i Gminnych, które wprawdzie mniej się liczą z prawem, ale za to na tyle dobrze liczą pieniądze (bo tylko oto im chodzi), żeby wiedzieć, że z obywatelem mającym wsparcie www.Anuluj-Mandat.pl bardzo trudno wygrać, a nawet jesli by im się to udało, to grzywna i tak nie zasili budżetu gminy (z czego są rozliczani) tylko Skarb Państwa. Nawet najbardziej nabzdyczeni i zacieci funkcjonariusze będą więc kręcić, manipulować, straszyć i stawać na głowie, by w inny sposób wpłynąc na wezwanego, by się złamał, poddał i jednak im zapłacił, ale jak sie nie uda to w 90% umorzą lub dadzą sprawie się przedawnić. Po co sie fatygować do sądu gdy tyle jeszcze łatwych celów, czyli tych co nie wiedzą jak się bronić, bo na ten "piekielny" portal nie trafili.



22
06.2014

Straż Gminna w Potęgowie twierdzi, że kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia jej nie dotyczy




Oto przykład indolencji organu mandatowego. Straż Gminna w Potęgowej (trzech strażników i trzy fotoradary wg. oficjalnej strony Gminy Potęgowo) w odpowiedzi na wniosek o umorzenie postępowania twierdzi, że oni ścigając za wykroczenie drogowe nie działają na podstawie Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, ale na podstawie ustawy "Prawo u ruchu drogowym".

Już nie będziemy się wyżywać na gamoniach w mundurach, że przysłanie jakiegoś dupowatego pisemka w odpowiedzi na oficjalny wniosek jest działaniem bezprawnym, ponieważ oddalenie bądź uznanie wniosku formalnego odbywa się obligatoryjnie w formie zaskarżalnego postanowienia.

Chodzi oto, że wymienione w dokumencie oświadczenie Straży Gminnej jest tak absurdalne, jakby Prokuratura, Policja lub Sąd stwierdziły, że w sprawie o morderstwo nie obowiązuje ich Kodeks postępowania karnego, gdyż działają na podstawie Kodeksu karnego.

Idiota strażnik jak widać nie ma elementarnego pojęcia na czym polega różnica pomiędzy prawem materialnym, a prawem procesowym. Krótko mówiąc, niedouczony magister Kowalczyk, Zastępca Komendanta Straży Gminnej nie ma zielonego pojęcia, że ustawa "Prawo o ruchu drogowym" jest od tego byśmy wiedzieli co jest wykroczeniem drogowym, jakie mają obowiązki uczestnicy ruchu drogowego i jakie są zasady kontroli ruchu drogowego, natomiast ściganie wykroczenia, ustalanie sprawcy (postępowanie wyjaśniające) i prawa stron wynikają z dotyczącego wykroczeń Kodeksu postępowania.

Zastępca Komendata Straży Gminnej nie czuje się więc zobowiązany do przestrzegania praw świadka czy podejrzanego. Ba, on wyraźnie uważa, że świadek to dopiero przed sądem, a na razie ten wzywany bezprawnym wezwaniem, ten od którego się żąda wskazania kogokolwiek, by można było go ukarać za wykroczenie drogowe to jakiś dupek żołędny, popychadło, osoba bez żadnych ustawowych praw, którą można dowolnie okłamywać, manipulować i zastraszać. To co, że ma taki "świadczyć" o czyimś wykroczeniu, wskazując sprawcę oświadczeniem woli na piśmie, pod rygorem odpowiedzialności za słowo (jak wskaże nie tego to dostanie zarzuty z art. 65 kw za wprowadzenie w błąd funkcjonariusza, albo za przestępstwo z art. 234 kk za fałszywe oskarżenie) ale ŚWIADKIEM nie jest wg. SG w Potegowie. "MACIE TYLKO OBOWIĄZKI ALE ŻADNYCH CHOLERNYCH PRAW ZROZUMIANO?!" - oto przekaz poniższego pisma:

Potgowa1jpg

Ten krańcowy dyletant w sprawach prawnych i arogancki zbój drogowy w mundurze, ma jak widzimy także odmienny pogląd od Sądu Najwyższego. prawdopodobnie dlatego zę wyroku z 12.12.2013 nawet nie przeczytał ze zrozumieniem, gdyż Sąd w nim wyraźnie nie zostawił suchej nitki na rozporządzeniu MSWiA z 17.11.2003, kwestionując prawo Ministra do nadawania formacjom uprawnień szerszych niż te określone ustawowo. Zauważ drogi czytelniku, że w tym akapicie Wice Komendant magister Kowalczyk, nie stroni o powoływanie się na art. 99 kodeksu, który go podobno nie dotyczy.

Dalej mamy kolejne kwiatki. Otóż opublikowany przez Trybunał Konstytucyjny na oficjalnych stronach TK w oficjalnym komunikacie TK wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 to nie wyrok ale zaledwie opinia do wyroku (ciekawe czyja opinia, nie czasem składu orzekającego w formie wyrokiem zwaną?) - którą, jak rozumiemy nie trzeba przestrzegać, nie jest wiążąca (jak to opinia) i można ją o kant dupy potłuc. Natomiast wezwanie alternatywne to nie to wezwanie co oni z Potęgowa wysyłają, ale inne, gorsze, bo wprawdzie TK nigdy nie zawęził wezwania alternatywnego do dwóch możliwości, ale wszak to była tylko opinia TK, a opinia strażnika dla samego strażnika jest oczywiście ważniejsza.

Potgowa2jpg

No to przypomnijmy oberstrażnikowi gminnemu co orzekł Trybunał Konstytucyjny:

"nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym"

I nie ma znaczenia, czy możliwości dwie, trzy, cztery czy pięć - ważne, że nie można jednoćześnie traktować wzywanego jako sprawcę i wymagać przyjecia mandatu, którego jeszcze nie dostał i jako świadka, który ma wskazać kogoś innego. No albo to my, albo kto inny. Jeśli nie wiesz, to nie masz prawa żądać przyjęcia mandatu lub jednocześnie żądać wskazania, jeśli frajerze w mundurze to robisz, to takie wezwanie jest bezprawne i wobec tego nie może rodzić żadnych obowiązków, ani nie jest prawidłowym zawiadomieniem strony o wszczęciu postepowania wyjaśniającego z art. 54 par. 1 kpw, do czego jesteś zobowiązany, tak jak do prawidłowego prowadzenia takiego postępowania jeśli chcesz coś ustalić i kogokolwiek za cokolwiek ukarać. Tak wadliwe postępowanie kwalifikuje się zatem tylko do umorzenia, bo jak strażnik tego nie zrobi to popełnia samowolę prawną działania poza kodeksem, co jest przestepstwem z art. 231 kk i 235 kk.

Co z takim szmatławcem poradzić jeśli otrzymamy w go w odpowiedzi na nasz wniosek o umorzenie (a jest to problem jakichś 20% reakcji)?

Wezwać co najwyżej do zaprzestania łamania prawa, do przestrzegania wyroku TK i wydania postanowienia o uznaniu bądź oddaleniu wniosku wraz z uzasadnieniem, pod rygorem wniesienia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestepstwa przez funkcjonariusza. Tyle możemy prawnie wobec jawnego bezprawia i łamania naszych praw z premedytacją.

I jeszcze jedno, przysłanie głupiej odpowiedzi przez SM lub SG na wniosek o umorzenie nie oznacza jeszcze, że nie umorzą, często i tak umarzają, jest to natomiast ostatnia próba zastraszenia i manipulacji, celem nakłonienie jednak do wpłaty żywej gotówy za rzekomy mandat. Słabi ulegną. Nie ulegajmy więc takiemu humbugowi.

Ponadto złożenie wniosku o umorzenie postepowania o treści i z załącznikami jako od nas otrzymacie daje bardzo dobrą pozycję procesową w przypadku bezprawnego złożenia wniosku do sądu o ukaranie. Oni często wiedzą, że kłamią, wiedzą, że popełniają przestępstwa, wiedzą, że działają bezprawnie, ale burmistrz lub wójt wymaga "nie przyznawajcie się do tego na piśmie, idźcie zaparte, bo ludzie to wykorzystają i wpływy z mandatów do gminy znacznie spadną".

Potgowojpg



21
06.2014

Wygrałeś z naszą pomocą sprawę mandatową? Wystąp o odszkodowanie




Jeżeli otrzymałeś wyrok nakazowy, wysłałeś sprzeciw i sąd umorzył postępowanie - wystąp o odszkodowania i zadośćuczynienie.
Jeżeli wyrok nakazowy został uchylony po Twoim sprzeciwie, przekazano sprawę do postępowania zwykłego i dzięki naszemu wnioskowi o umorzenie wygrałeś sprawę sądową, albo postępowanie sąd umorzył - wystąp o odszkodowanie i zadośćuczynienie.
Jeżeli po apelacji wygrałeś sprawę - skorzystaj z tej możliwości.

Wyrok nakazowy to w zasadzie bandytyzm prawny, takie domniemanie winy obywatela na podstawie wniosku funkcjonariusza, czyli pójście na skróty, bo jeśli obywatel cos przegapi i nie zareaguje właściwie składając sprzeciw w ciagu 7 dni, to wyrok się uprawomacnia pomimo, że nigdy nie dano nam szansy do obrony, a wina nasza to zaledwie przypuszczenie (sąd bowiem nawet nie bada dowodów na tym etapie). To taki wyrok na próbę. To znaczy system podejmuje próbę "a nuż się uda i frajer się nie wyrobi z własciwym dokumentem". Szerzej o tym piszemy tutaj:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/wyrok-nakazowy-co-to-za-zwierze

Słowem ten wyrok nakazowy to takie niewiadomo co, z pewnością pójście na skróty przez zaborczy system, z pewnością to skazanie jesli przegapimy termin lub nasz sprzeciw nie spełni wymogów prawnych, ale też z pewnością gdy otrzymujemy taki wyrok nie oznacza on przegrania sprawy, bowiem sprawy w ogóle jeszcze nie było.

Z drugiej strony wyrok nakazowy daje nam możliwosć wystąpienia o odszkodowanie i zadosćuczynienie, jeśli ostatecznie się wybronimy. Bez niego, gdyby od razu sprawa toczyła się jak należy postepowaniem zwykłym (tym dwuinstancyjnym z rozprawą, badaniem dowodów i świadkami) to nawet po doprowadzeniu do uniewinnienia nas lub umorzenia nie mielibyśmy prawnej mozliwości dochodzenia zwrotu poniesionych kosztów i wypłaty zadośćuczynienia za szkody moralne (o to o wiele trudniej).

Tak oto bandyctwo systemu można wykorzystać przeciwko niemu.

Więc wykorzystujcie. Koniecznie. Oto przepisy, które wam to umozliwiają:

Art. 114 i art. 115 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (kpw) dają możliwość osobie niesłusznie oskarżonej uzyskanie zwrotu poniesionych kosztów, a czasami - gdy potrafi to udowodnić - uzyskać zadośćuczynienie np. za skutki naruszenia reputacji w pracy.

Wniosek o zadośćuczynienie i odszkodowanie wniesiony z kpw jest bezpłatny i mamy na to 6 miesięcy od zamknięcia sprawy. Warto skorzystać i naszym czytelnikom, którzy się upomnieli o stracone pieniędze przynajmniej w części się udaje je odzyskać. 

Taki wniosek może zawierać wszystko co na co mamy rachunki, paragony lub jesteśmy w stanie udowodnić w inny sposób, a więc:

Zwrot kosztów paliwa, kosztów biletów, kosztów korespondencji, kosztów połączeń telefonicznych, kosztów poniesionych przez osobę towarzyszącą np. w związku z koniecznością opieki nad osobą niepełnosprawną lub chorą, kosztów diet żywieniowych w przypadku dojazdu, kosztów konsultacji prawnych (w tym kosztów dokumentów pobranych na naszym www.Anuluj-Mandat.pl), a także zwrot utraconej dniówki, lub przychodu z utraconego kontraktu, jeśli potrafimy to udowodnić.

Dokument10zadouczynieniejpg

zadouczynienie2jpg



18
06.2014

Uwaga turyści na Straż Miejską Kęsowo-Gostycyn w Borach Tucholskich, to mistrzowie w zbójowaniu na drogach




Kęsowo to niewielka gmina położona w Województwie Kujawsko-Pomorskim, a w powiecie tucholskim posiadająca 4400 mieszkańców. 6 bunkrów, 2 dworki, kilka jezior, generalnie nic się nie dzieje i niczym nie zachwyca, ale za to ma przedsiębiorczego Wójta i sprytnych zbójników zakładających dla niepoznaki mundury strażników.

A jest to nie bylejaka Straż bo Międzygminna i ma wiele patentów, których się nie spodziewają kierowcy. Dzięki temu Kęsowo znalazło się na 6 miejscu w rankingu Onet.pl najlepiej zarabiających na fotoradarach gmin w Polsce :

Stra Gminna Ksowo 3jpg
Fotografię i mapkę poniżej nadesłał Pan Sławomir, nasz czytelnik.


Jak szacuje samorząd Strażnicy w gminie Kęsowo wystawią w tym roku mandaty w sumie za 2,5 mln zł. Jaki będzie ostateczny wynik, okaże się po 31 grudnia. Być może lepszy, bo po porozumieniu z Gminą Gostycyn strażnicy niedawni zwiększyli obszar działania (stąd "Międzygminna").

Ten obszar głównie miejscowości Żalno, Wieszczyce, Pamietowo oraz oczywiście samo Kęsowo + Gmina Gostycyn w Bonusie. Zdjęcie powyżej pochodzi z miejscowości Pamietowo. Zapamietajcie kolor, sylwetkę i nr rejestracyjny samochodu i uważajcie. 

Stra Gminna Ksowo 4jpg
Geomapa z zaznaczonym położeniem tego fotoradaru

Jak pisze do nas autor zdjęcia "
Poprzez ten bandycki proceder do sądu trafiają dziennie dziatki spraw z art 96 par. 3 kw (niewskazanie kierującego). Sam osobiście bylem na takiej rozprawie. W jednym dniu na wokandzie było 15 spraw Gminy Kęsowo. Wszystkie sprawy z tego dnia zostały rozstrzygnięte na dobro Straży Gminnej Kęsowo".

Czyli parcie na kasę, pomysłowość, dobry turystyczny teren i współdziałający sąd, same atuty. Cóż najwyższy czas to zmienić. Jeśli Ci się Czytelniku przydaży, pomimo naszych ostrzeżeń, skorzystaj z naszych wzorów dokumentów na www.Anuluj-Mandat.pl 

W razie kłopotów słuzymy radą - pełno ich na tym blogu, oraz poprzez nasz formularz kontaktowy.

Wspólnie spróbujemy dać zbójom drogowym po nosie



16
06.2014

Tak umarza Straż Miejska postępowanie mandatowe




Powiedzmy sobie wprost, po wysłaniu wniosku nr 1 Straż Miejska lub Gminna rzadko kiedy zawiadomi was o umorzeniu postępowania. Mimo, że skuteczność działania naszej metody jest wysoka na tym etapie (ok. 80%) to jednak organ nie dokonuje umorzenia w sposób prawidłowy, czyli w formie postanowienia doręczonego wnioskodawcy. Strażnicy nie chcą tak robić, by nie tworzyć precedensu na który mogliby się powołać i inno obywatele. Wolą ściemniać, udawać, że nie reagują, przysyłać jeszcze raz wezwania (a nóż widelec wezwany jeszcze zmięknie), a potem cichutko odłożyć sprawę Ad Acta i poczekać, aż przyschnie i się przedawni (czyli minie rok od czynu). Czasem jednak zawiadamiają, że "odpuszczają sobie" po naszym wnioisku, ale też nie robią tego w sposób prawidłowy, tylko grożąc palcem i na zasadzie "znaj łaskę pana".

I tak już jest i nie liczmy na nic więcej póki co, tylko cieszmy się, że Strażnicy Miejscy mający wrodzoną awersję do przestrzegania procedur prawa tym razem poszli po rozum do głowy, dzięki czemu nie wkręcają siebie i nas w jakiś absurd prawny, a sami nie pakują się w osobiste kłopoty i prokuratorskie dochodzenie.

Nie trzeba więc mieć zbytnich pretensji do takiej Straży Miejskiej jak ta w Andrychowie, bo wprawdzie nie wydali postanowienia jak należy, ale za to zachowali twarz przyzwoicie zawiadamiając wzywanego, że już po sprawie. 

Umorzenie Stra Miejskajpg

I na koniec, krótki merytoryczny komentarz:

W postępowaniu w sprawach o wykroczenia nie ma innej roli przewidzianej dla wzywanego, jak "podejrzany" albo "świadek". W kodeksie tym nie ma osobnego tworu w rodzaju "właściciel pojazdu". I nie może być, bo inaczej kodeks musiałby dopuszczać sytuację, że istniałby rodzaj strony uczestniczącej w postepowaniu, która by nie miała żadnych praw, której nie trzeba o niczym pouczać i z którą Organ może zrobić wszystko. Czyste brednie. Oczywiście w postępowaniu przygotowawczym Organ może zrobić wywiad środowiskowy, rozpytać się, ale pod warunkiem, że nie zmusza nikogo do odpowiedzi na pytanie i nie odbiera formalnego oświadczenia woli. Gdy organ mandarowy żąda wskazania komu użyczyliśmy pojazd i podpisania oświadczenia w tej sprawie, to jesteśmy ŚWIADKAMI (bo świadczymy) i przynależne są nam nie tylko obowiązki ale także prawa świadka, oraz musimy otrzymać wymagane pouczenia o naszych prawach, z brakiem mozliwości karania nas za korzystanie z nich i konsekwencjami prawynymi ponoszonymi przez organ w przypadku ich niezamieszczenia (np. niemożność dalszego ścigania nas).

Jeśli organ nie traktuje nas jako świadka, to ma obowiązek poinformowania nas, że w tej sprawie jesteśmy "podejrzanymi" i wtedy będą nam przysługiwać prawa podejrzanego, np. do odmowy udzielenia wyjaśnień - czyli jako podejrzany możemy bezkarnie niewskazywać.

A Andrychów jest tu (już wiecie gdzie lubią stawiać fotoradar:-) :

Andrychwjpg



11
06.2014

Jedna z setki wygranych spraw sądowych




Z wielką radością informujemy, że portal 3obieg.pl i należący do naszej redakcji serwis "Anuluj Mandat" przyczyniły się do wygrania ponad setki spraw sądowych (na dzień 1.10.2014 jest ich juz ponad 160) z oskarżenia Straży Miejskich i Gminnych (GITD jak wspomnieliśmy nigdy nie wystąpiło do sądu przeciwko czytelnikom, którzy skorzystali z naszych wzorów dokumentów).

O doniosłości tej informacji niech świadczy fakt, że sprawami mandatowymi zajmujemy się dopiero od sierpnia 2013, a rok wcześniej przez cały 2012 zanotowano tylko 97 uniewinnień w tego typu sprawach w całej Polsce. Mamy też nadzieję, że w tym roku, dzięki uruchomieniu niniejszego serwisu obywatele otrzymają wsparcie prawne o charakterze masowym, które doprowadzi do rozstrzygnięcia kilku setek lub tysięcy mandatowych spraw sądowych na korzyść obywatela (poprzez uniewinnienie bądź umorzenie).

Poniżej jedna z tych wygranych z naszą pomocą:


Pani Aleksandra natknęła się na nasz portal i skorzystała z naszych usług dopiero na etapie wyroku nakazowego wydanego na podstawie wniosku o ukaranie złożonego do Sądu Rejonowego w Słupsku przez Straż Gminną w Ustce. Chodziło o art. 96 par. 3 kw czyli o niewskazanie osoby użytkującej pojazd w dniu zdarzenia.

1 7JPG

2 3JPG

To typowy wniosek o ukaranie. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na rubryki 1/ i 2/ znajdujące się pod rubrykami 25 i 26. Tu Straż Gminna
wykazała się wyjątkową uczciwością wykreślając wniosek o postępowanie przyspieszone i nieprzeprowadzanie rozprawy. Wiele innych Straży Gminnych i Miejskich składa taki wniosek poświadczając nieprawdę, że obwiniony wyraził zgodę na taki tryb i że odebrano od niego wyjaśnienia oraz zebrano niepodważalne dowody popełnienia przez niego wykroczenia. Tymczasem, gdy zapis taki się znajduje, a obiniony nie wyraził takiej zgody, a często nawet nie składał wyjaśnień to mamy do czynienia z pospolitym przestępstwem urzędowego poświadczenia nieprawdy (art. 271 kk) i przestępstwem przeciwko wymiarowi sprawiedliwości (235 kk) popełnionymi przez podpisanych funkcjonariuszy, celem doprowadzenia podstępem do skazania bez udziału zainteresowanego, licząc na wydanie szybkiego wyroku nakazowego, co przy krótkim terminie na złożenie profesjonalnego sprzeciwu może doprowadzić do uprawomocnienia wyroku i finansowego uszczerbku obywatela na rzecz Skarbu Państwa, oraz ma pomóc w zastraszeniu innych wzywanych (co jest przestępstwem oszustwa z art. 286 kk i przestępstwem nadużycia władzy z art. 231 kk).

Kto wie, może tu Straż Gminna wiedziała, że nie musi ryzykować, gdyż pomimo wykreślenia owego wniosku Sąd w Słupsku ma i tak w zwyczaju wydawanie wyroków nakazowych takich jak ten poniżej. W każdym razie zwracajcie Państwo uwagę jak wygląda wniosek o ukaranie składany przeciwko wam i czy nie ma czasem podstaw do zawiadomienia Prokuratury. 

5JPG

Właśnie po odebraniu powyższego Wyroku Nakazowego Pani Aleksandra odnalazła nasz portal i skorzystała z naszego wzoru sprzeciwu doprowadzając do uchylenia wyroku i rozprawy sądowej. Zyskując w ten sposób szansę na złożenie dokumentu nr 3, czyli wniosku o umorzenie postępowania sądowego.

Co doprowadziło do wydania wyroku uniewinniającego: 
(Tam skazanie, tu uniewinnienie, prawda, że ładnie to wygląda? Wyrok jest prawomocny).

uniewinnienie_2JPG

Dlaczego uniewinnienie, a nie umorzenie? Cóż, sądowi często jest wygodniej postąpić właśnie w taki sposób, by zbytnio nie ułatwiać sytuacji obwinionym w innych podobnych sprawach i nie pozbywać się spraw dających pracę (w swej masie) wielu sędziom, oraz dlatego, że nasz wzór zawiera także wniosek o uniewinnienie (tak z ostrożności procesowej).

Nie oszukujmy się jednak, niesłusznie obwinionemu i zmanipulowanemu obywatelowi jest absolutnie wszystko jedno czy wygrywa sprawę poprzez umorzenie czy uniewinnienie. I Sąd o tym wie i My o tym wiemy, dlatego nasze wzory dokumentów są tak pomyślane.

Koniec końców obywatel wygrywa, sędzia nie naraża się na uchylenie wyroku w apelacji z powodu niehonorowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego (co zepsułoby mu wskaźnik orzecznictwa i np. utrudniło awans), a "Anuluj Mandat" utrudniający życie funkcjonariuszom i sądom, może wprawdzie cieszyć się z nowej wygranej lecz otrzymuje kolejny typowy wyrok, bez fajerwerków w uzasadnieniu, który po zakreśleniu danych osobowych trudno odróżnić od innych tego typu wygranych wyroków.

No trudno :-)

Wolimy się cieszyć z kolejnej wygranej z naszą pomocą, ale bez materiału edukacyjnego, niż zadowalać się ciekawym albo kuriozalnym uzasadnieniem przegranego wyroku, ślęczeć potem nad indywidualną apelacją i wygrywać dopiero w sądzie okręgowym.

Kwestia priorytetów. Nie należy do nich publicystyka lecz korzystny efekt dla użytkownika.

Uwaga, po Uchwale SN z 30.09.2014 należy się spodziewać, że częściej będzie się pojawiać uniewinnienie niż umorzenie. Mimo, że z nowej strategii skutecznej obrony, którą w zaktualizowanych dokumentach oferuje użytkownikom www.Anuluj-Mandat.pl wciąż podoszone są kodeksowe argumenty (z dziedziny tych, nie kwestionowanych przez SN) dające podstawę do wydania postanowienia o umorzeniu postępowania z przyczyn formalnych.



10
06.2014

Co gdy GITD przysłało już mandat nie wezwanie?




W tym kazusie po popełnieniu przez nas błędu i wysłaniu do Generalnego Inspektora Transportu Drogowego zgody na przyjęcie mandatu (czego przenigdy nie powinniśmy robić) GITD przysłało nam mandat. 

Mandat GITD wygląda tak:

mandatGITDjpg

W takiej sytuacji, gdyż, pamietając, że postepowanie mandatowe trwa do momentu odmówienia przyjęcia mandatu lub zapłacenia grzywny wysyłamy następujące pisemko:

Odmowa przyjęcia mandatu od GITD

Zgodnie z pouczeniem i art. 97 par. 2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia odmawiam przyjęcia nadesłanego nieprawomocnego (ar. 98 par. 5 kpw) mandatu kwotę …………… nie tylko dlatego, że nie jestem sprawcą wykroczenia ale także dlatego, że jak się dowiedziałem z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 wezwanie alternatywne na podstawie którego wstępnie zgodziłem się na przyjęcie mandatu było do mnie wysłane bez podstawy prawnej. Mając na uwadze powyższe jednocześnie z niniejszą odmową składam wniosek o umorzenie bezprawnego postępowania mandatowego.


I załączyć wniosek o umorzenie postępowania mandatowego (dok. 1)

UWAGA

Odmowy przyjęcia mandatu nigdy nie wysyłamy gdy nam mandatu nie przysłano, a przysłano nam tylko wezwanie alternatywne (wtedy składamy sam wniosek o umorzenie postępowania mandatowego) i nigdy nie wysyłamy odmowy przyjęcia mandatu na ich drukach, gdyż są bezprawne i przedwczesne.

I jeszcze ciekawostka :-) Czasem mandat GITD wygląda tak:

Mandat mieszny GITDjpg



09
06.2014

Złe wezwanie za złe parkowanie




System “Anuluj Mandat” daje obywatelowi walczącemu o swoje prawa przewagę nad Strażnikami Miejskimi i Inspekcją Transportu Drogowego ALE…. obywatel najpierw musi wiedzieć, że ma swoje prawa, nie musi się z miejsca poddawać, błagać o litość, a może skutecznie walczyć, wygrać i nigdy bezprawnego mandatu nie zapłacić. Dlatego ważne, by jak najwięcej ludzi miało tą świadomość i otrzymali nim podejmą konkretne działania w miarę przystępną informację na ten temat.

Ot taki przykład: jesteście na urlopie nad morzem, permanentny brak wyznaczonych miejsc do parkowania ale za to szpaler samochodów stojących wzdłuż ulicy. Jeden z nich to wasz. Po powrocie z plaży znajdujecie za wycieraczką znienawidzony świstek z czerwonym paskiem  “O k… mandat!”nic bardziej mylnego!
Jeśli myślicie, że to mandat to już zostaliście nabrani. 
Mandat za złe parkowanie musi być doręczony za potwierdzeniem odbioru do 90 dni od zdarzenia, a z jego treści musi wynikać, że organ nie ma wątpliwości kto jest sprawcą wykroczenia (art. 97 par. 1 pkt 3 kpw). Ponadto par. 3 tego samego artykułu stanowi: "funkcjonariusz nakłądający grzywnę obowiązany określić jej wysokość, wykroczenie zarzucone sprawcy, oraz poinformować sprawcę wykroczenia o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego".

Rozłóżmy ten przepis na czynniki pierwsze:

Brak na tym świstku wysokości kary. Nie było kontaktu funkcjonariusza ze sprawcą więc nic sprawcy doręczyć nie mógł, ani nie mógł sprawcy poinfoirmować oraz pouczyć. Ba, sprawcą według funkcjonariusza jak widać jest smochód, bo jemu to doręczył za wycieraczkę. Nie wiadomo, może chodzi o autopilota od opcji zdalnego parkowania w niektórych nowoczesnych markach. W takim razie niech ściga nasz samochód lub naszego autopilota - co nas to obchodzi? A może kto pierwszy ten lepszy? Kto wyjął ten "mandat" ten ten "mandat" dostał? W grę wchodzą zatem: panowie parkingowi, chłopcy od roznoszenia ulotek agencji towarzyskich, harcerze zbierający makulaturę, ciekawska sąsiadka i cała masa innych osób, włącznie z tym kierowcą, który wprawdzie samochodu nie parkował ale po niego przyszedł, bo potrzebował z niego skorzystać.

Wolna amerykanka oraz tabun osób nie mających nic wspólnego z wykroczeniem.

Jak widać, ten świstek poniżej ma tylko wartość informacyjną i można zrobić z nim to co się robi z ulotkami rozebranych pań. Na pewno jednak nie jest to wezwanie do stawienia się w komendzie Straży Miejskiej, którym powinniśmy się przejmować. To tylko taki środek do manipulowania "frajerami" (bo za takowego jest uważany obywatel przez funkcjonariusza SM). Nie bądźmy nimi. 

Gdy się sami zgłaszamy do Straży Miejskiej na podstawie tego śmiecia, to sami się przyznajemy, choć nie musimy tego robić – czyli ulegliśmy grzecznie perswazji i wskutek strachu oraz braku wiedzy daliśmy sobie z kieszeni wyciągnąć pieniądze. Bez przyjemności, w upokorzeniu i płacąc to, czego być może nigdy, by od nas nie wyegzekwowano.

Nie zgłaszamy się więc tylko czekamy na oficjalne wezwanie (które też nie jest mandatem i które może nigdy nie przyjdzie). A jeśli będzie to wezwanie alternatywne (typu quiz) - owo zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny - to mamy wielką szansę się wybronić składając wniosek o umorzenie postępowania mandatowego z systemu "Anuluj Mandat".

Mandat-6jpg


Jesli mamy wątpliwości co robić pytamy prawników Anuluj-Mandat.pl



05
06.2014

Jak wycofać zgodę na mandat?




Załóżymy, że już się stało, daliśmy się podejść i odpowiedzieliśmy na wezwanie alternatywne, odsyłając do Straży Miejskiej, Straży Gminnej lub GITD zgodę na przyjęcie mandatu lub grzywny... - czy można coś jeszcze z tym zrobić?

To trudniejsza sytuacja niż gdybyśmy od razu zareagowali właściwie, gdyż błąd już popełniliśmy ale póki mandat czy grzywna są niezapłacone postępowanie trwa, więc można wciąż podjąć próbę "anulowania mandatu".

Pamiętajmy poza tym, że w tym kazusie nie otrzymaliśmy jeszcze mandatu, pomimo złożenia zgody na jego przyjęcie, gdyż wezwanie alternatywne (słynny quiz) nie jest mandatem w myśl art. 97 par. 1 pkt 2) - parkowanie - i 3) - fotoradar. Zgodziliśmy się zatem na przyjęcie czegoś czego nam nie wręczono (a takiego trybu warunkowego "zgadzam się jeżeli zechcecie teraz mnie ukarać" kodeks nie przewiduje) na podstawie wezwania, które zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego nadesłane nam zostało bez podstawy prawnej.

Sytuacja jest więc trudna ale nie beznadziejna i wciąż mamy szansę na uniknięcie zapłacenia mandatu. 

W tym celu należy wysłać dwa pisma.

Pierwsze o treści:

Wycofanie zgody na mandat
W związku z powyższym, że jak się dowiedziałem z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 wezwanie alternatywne z dnia.... sygn akt..... na podstawie którego wstępnie zgodziłem się na przyjęcie mandatu było do mnie wysłane bez podstawy prawnej, wycofuje niniejszym swoje oświadczenie woli i odmawiam przyjęcia mandatu, którego zresztą Państwo jeszcze nie wystawiliście. Wraz z niniejszym pismem składam wniosek o umorzenie bezprawnego postępowania mandatowego.

Drugie pismo jest właśnie załączanym do Wycofania Zgody wnioskiem nr 1 wygenerowanym w systemie "Anuluj Mandat", wraz z załącznikami, które otrzymacie z systemu

Obydwa dokumenty należy podpisać i wysłać bezzwłocznie w jednej kopercie

A potem być twardym, a nie miętkim aż do wygranej. Jakby coś się działo niestandardowego cztajcie nieniejszego bloga i FAQ, znajdziecie tam wiele porad, podpowiedzi i odpowiedzi. Jeśli mimo to będą pytania i wątpliwości prosimy o kontakt. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że nasza akcja wywołuje różne reakcje - właśnie dlatego, że jest skuteczna i coraz bardziej masowa.

Ważne by zapamiętać na przyszłość, nigdy nie odpowiadamy na ich drukach, nie przejmujemy się bezprawnym 7-dniowym terminem, nie dzwonimy do nich, nie koresponujemy mailem, nie stawiamy się na "negocjacje" czy "wyjaśnienia" jeśli nie doręczą nam wezwania w charakterze świadka.


mandatowe-imperiumjpg

Sprawa jest analogiczna, w przypadku wycofania oświadczenia o wskazaniu osoby, której rzekomo powierzyliśmy pojazd



05
06.2014

GITD po naszych wnioskach nigdy nie poszło do Sądu




Po kilku miesiącach wspierania właścicieli pojazdów miło nam Państwa zawiadomić, że jeśli chodzi o wezwania z GITD mamy 100% skuteczność załatwiania spraw na etapie przedsądowym.
Jeszcze nigdy się bowiem nie zdarzyło, by Główny Inspektor Transportu Drogowego po otrzymaniu wniosku o umorzenie postępowania mandatowego według naszego wzoru (który wysyłamy gdy otrzymamy pierwsze wezwanie) podał wzywanego do sądu.

Jeśli czytelnik działa z naszą pomocą sprawa zawsze się kończy na jednym wezwaniu alternatywnym, którego pierwsza strona wygląda tak:

GITD_wezwanie nowejpg

Wygląda na to, że GITD ma po prostu mądrzejszych prawników niż te Straże Miejskie i Gminne, które po otrzymaniu wniosku próbują jeszcze kozakować, manipulować, zastraszać i wzywać oraz przekazywać sprawy do sądów. Jest to bowiem organ centralny i wprawdzie wciąż działa bezprawnie oszukując obywateli poprzez wysyłanie wezwań alternatywnych zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjna ale... widać zdaje sobie sprawę, że jeśli już ktoś to odkrył i nie chce płacić, to lepiej dać mu do tego prawo bo inaczej może narobić kłopotów przed prokuratorem.

Inna sprawa, że GITD może sobie na to jeszcze pozwolić, bo umorzenie kilkuset spraw na 750 tys. rocznie (tyle wysyłają wezwań) to dla nich żadna dolegliwość finansowa, a już na pewno nie jest to być albo nie być jak dla małych straży gminnych. Być może to się zmieni w przyszłości jeśli akcja nasza będzie miała większy zasięg i pójdzie o WIELKĄ KASĘ. W każdym razie na dzień dzisiejszy mamy skuteczność 100% w "anulowaniu mandatów" z GITD na etapie przedsądowym, więc warto z nas korzystać

Appendix:

Niniejszy tekst był napisany w czerwcu 2014, ale w styczniu 2015 wciąż jest aktualny. Nigdy jeszcze postepowanie przed GITD prowadzone z wykorzystaniem dokumentów www.Anuluj-Mandat.pl nie skończyło się inaczej niż umorzeniem na etapie przedsądowym. Nigdy nasza linia obrony przed tym organem nie naraziła Czytelnika na uczestniczenie w postępowaniu sądowym. Cóż, dowodzi to nie tylko naszej skuteczności ale i faktu, że mimo wszystko GITD jest o wiele bardziej praworządnym podmiotem niż straże miejskie i gminne. Bardziej praworządnym na "polski sposób" rzecz jasna, czyli wprawdzie próbują wyłudzać mandaty i robia to na wielką skalę, ale złapani za rękę wycofują ją z naszej kieszeni, by zaraz ewentualnie włożyć łapę komuś innemu, byc może mniej zorientowanemu.

A tu ten nasz skuteczny model postepowania krok po kroku:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/10-przykazan-nekanego-za-fotoradar 



Kategorie