29
07.2014

Rzekome złe parkowanie - tak się wygrywa w Warszawie




Sytuacja była typowa, samochód, którego właścicielem jest Pan Bartosz, nasz Czytelnik, został zaparkowany w Warszawie w miejscu, które Straż Miejska uznała za niewłaściwe. W stolicy jest mnóstwo takich pułapek.

Ja pisał do nas czytelnik w swoim pierwszym liście: otrzymałem mandat za złe parkowanie za znakiem B-1 "zakaz ruchu w obu kierunkach". A dokładnie samochód był zaparkowany na terenie osiedla, na którym mieszkam. Rzekome zdjęcia zostały przesłane do Straży Miejskiej przez Spółdzielnię Mieszkaniową, która je zrobiła kamerami zamieszczonymi na budynkach wewnątrz osiedla. Nadmienię, że jestem współwłaścicielem pojazdu.


Pan Bartosz nie miał obowiązku pamiętać lub wiedzieć kto i w jakim miejscu, oraz w jakich okolicznościach postawił "źle" samochód na jego własnym osiedlu. Wszak używa go cała rodzina.

O nieprawidłowym ściganiu za złe parkowanie pisaliśmy zresztą tutaj.

Czytelnik skorzystał z naszej rady i po otrzymaniu wezwania nic nie wypełniał na ich druczkach tylko z miejsca złożył wniosek o umorzenie aktualnego postępowania mandatowego.

Straż Miejska w warszawie nie zamierzała jednak działać zgodnie z przepisami, zaczął się festiwal ponagleń, gróźb policją, sądem, udawanie głupiego przez funkcjonariuszy. Pan Bartosz był jednak twardy, nie zjawiał się na wezwania stojąc na stanowisku, że nie ma prawa być karany za wykroczenie którego mu nie udowodniono oraz za to, że nie wie kto akurat wtedy postawił tam jego samochód (może on sam - ale pewneści nie ma, a obciążać siebie samego nie musi, a inną bliską osobę oskarżać nie chce bezpodstawnie). Nie uległ presji, nie podawał danych, czekając na zgodne z prawem pozytywne rozstrzygnięcie wniosku o umorzenie postępowania. 

Nic takiego jednak nie nastąpiło, za to Straż Miejska w Warszawie złożyła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi - Południe swój wniosek o ukaranie, w którym tak opisała sytuację (proszę zwrócić uwagę, że to automat, tak zresztą jak większość korespondencji od SM):

Wniosek o ukaranieJPG

W konsekwencji Sąd wydał wyrok nakazowy, który de facto, jeśli złożymy właściwy sprzeciw wyrokiem nie jest - co obszernie wyjaśnialiśmy na naszym blogu.

Po złożeniu sprzeciwu okazało się, jak zwykle w takich sprawach, że Straż Miejska w Warszawie nie mając dowodów, że pojazd źle zaparkował właściciel pojazdu, nie ma prawa iść na skróty karając właściciela (lub współwłaściciela) za niewskazanie sprawcy, czy też wnosić przeciwko niemu sprawę do sądu ze słynnego art. 96 par. 3 kw.

Proszę zwrócić uwagę, że orzeczenie sądu jest bardzo świeże i zapadło w mieście, które uznawane jest za wyjątkowo sprzyjające Straży Miejskiej.

Umorzenie warszawajpg

Uzasadnienie natomiast, jest absolutnym potwierdzeniem argumentacji zawartej na wzorach dokumentów dostępnych w www.Anuluj-Mandat.pl

I nie jest to przecież jedyna wygrana naszego czytelnika w takiej sprawie.

Konkluzja: by wygrać nie nalezy sie poddawać i łamać, za to dobrze jest przestrzegać podstawowych zasad postępowania, które przy mandatach za parkowanie i z fotoradarów są bardzo podobne. 




25
07.2014

Ukryte fotoradary w krzakach na drogach powiatowych i gminnych




Nie ulega dyskusji, że 90% wszystkich Straży Miejskich i Gminnych powstało w małych miasteczkach i gminach tylko po to, by uzbrojone w fotoradary polować na mieszkańców lub turystów. Taki bandycki napad zastępujacy oficjalne myto, ale w stylu haraczy wymuszanych przez mafię. Dlatego dzie dziwmy się, że nie znajdziemy praworządności u tych zbójów drogowych. Fotoradary będą stawiać w miejscach maksymalnie ukrytych lub zaskakujacych, bez wielkiego znaczenia dla poprawy bezpieczeństwa, bez znaków ostrzegawczych, a wezwania i korespondencja będą bezczelne, prymitywne i bez jakiegokolwiek umocowania prawnego. Bo nie o prawo przecież chodzi ale o kasę

Przy najbardziej pazernych oraz bezczelnych Strażach Gminnych i Miejskich trzeba się bardzo pilnować na drodze, a potem dokładnie przestrzegać 10 zasad, by tego bezprawnego haraczu nie zapłacić.

Poniżej przykład fotoradaru w zasadzce Radomyśl na drodze powiatowej ze Szczecinka na Grzmiącą. Wyjeżdżamy z zakrętu i jesteśmy pstrykani, radar-śmietnik trudno zauważyć, bo stoi za krzkami przy drzewie po lewej stronie drogi, radzimy nie hamować nagle jak zauważymy by nie doprowadzić do wypadku - i tak juz po wszystkim. Jak podejrzewamy jest to jednak głownie pułapka na samochody strzelane od tyłu, kierowca zbliżający się do zakrętu nie będzie nawet wiedział, że stał się ofiarą polowania. A tej Straży oczywiście wszystko jedno, czy zapłaci kierowca, właściciel, czy może świadek ukarany karą porzadkową za niestawienie się na wezwanie z drugiego końca Polski.

Radomyl3jpg

O zasadzce zawiadomił nasz Czytelnik Dariusz (dzięki), jak znacie inne takie miejsca przysyłajcie depeszę :-)



19
07.2014

Zasadzka na turystów w Trzebielinie




Trzebielino to niewielka gmina w powiecie bytowskim w okolicach Słupska i Koszalina posiadająca 800 mieszkańców i prężnie działającą Straż Gminną i kilka fajnie ustawionych fotoradarów. W 2013 przychód Gminy Trzebielino z mandatów z fotoradarów (patrz oświadczenie Wójta) wyniósł 1 milion 778 tysięcy 468 zł. Innych mandatów przez cały rok Straż Gminna nałożyła na całe 800 zł. Taka zapracowana i potrzebna dla porządku społeczności lokalnej.
Uwaga więc na trasie z Poznania do Ustki, bo macie po drodze fotoradarowe zagłębie czyli Biały Bór, Miastko i Trzebielino właśnie, które żyją z łupienia turystów, handlu i zaopatrzenia. Na tych Zbójów Drogowych nie pomagają dziatek pacierze, bo jak widać powstali tylko po to, aby kroić kasę, działają na nich jedynie nasze dokumenty i porady. A w sytuacjach najtrudniejszych należy się zkontaktować indywidualnie i przeczytać koniecznie ten link:
http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/nie-poddawajmy-sie


Trzebielinojpg



15
07.2014

Niezgodny z Konstytucją jest przepis, na którego podstawie odmawiano zwrócenia pieniędzy za mandat nałożony wezwaniem alternatywnym.




Dziś (15.07.2014)Trybunał Konstytucyjny wydał przełomowy wyrok:

Sygn. akt K 23/13WYROK
w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
 Warszawa, dnia 15 lipca 2014 r.Trybunał Konstytucyjny w składzie:Małgorzata Pyziak-Szafnicka – przewodniczący
Zbigniew Cieślak
Marek Kotlinowski
Teresa Liszcz
Stanisław Rymar – sprawozdawca,

protokolant: Grażyna Szałygo,
po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego, na rozprawie w dniu 15 lipca 2014 r., wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie zgodności:art. 101 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 395) w zakresie, w jakim nie przewiduje jako podstawy uchylenia prawomocnego mandatu karnego w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub z ustawą przepisu prawnego stanowiącego podstawę ukarania za wykroczenie w postępowaniu mandatowym, z art. 190 ust. 4 Konstytucji,orzeka:Art. 101 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia(Dz. U. z 2013 r. poz. 395) w zakresie, w jakim pozbawia ukaranego prawa do uchylenia prawomocnego mandatu wydanego na podstawie aktu normatywnego, o którego niezgodności z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą orzekł Trybunał Konstytucyjny, jest niezgodny z art. 190 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Małgorzata Pyziak-Szafnicka
Zbigniew Cieślak
Marek Kotlinowski

http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wyroki/art/6951-podstawa-uchylenia-prawomocnego-mandatu-karnego/

Dlaczego przełomowy? Otóż po wydaniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny w dniu 12.03.2014 o tym, że tzw. wezwania alternatywne (słynne quizy ABCD) są wysyłane bez podstawy prawnej wielu naszych czytelników - bo my tę sprawę nagłośniliśmy - zażądało zwrotu punktów i pieniędzy zapłaconych za mandaty i grzywny wyegzekwowane przez Straże Miejskie, Gminne i GITD właśnie poprzez wysłanie takich bezprawnych wezwań-quizów. 

Podstawą takiego działania naszych Czytelników były:
- art. 190 ust. 1 Konstytucji RP stwierdzający, ze wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostatecznie i bezwzględnie obowiązujące. Przy czym "CAŁE WYROKI" nie tylko sentencje - jak to próbowało zawsze oponować kilku głupków wioskowych w mundurach - przepis tu jest precyzyjny. 
- art. 190 ust. 4 Konstytucji RP mówiący o możliwości wznowienia wszelkich prawomocnych postepowań na podstawie wyroku TK.

Niestety zarówno Organy mandatowe jaki i Sądy po otrzymaniu takiego wniosku o zwrot kasy stwierdzały: zaraz zaraz, ale art. 190 ust. 4 Konstytucji RP przewiduje wznowienie prawomocnego orzeczenia w trybie określonym dla danego postepowania, jeśli grzywna zasądzona wyrokiem sądowym prosze bardzo jest art. 540 kpk powiązany z kodeksem postepowania w sprawach wykroczeń, ale w przypadku POSTĘPOWANIA MANDATOWEGO BEZ SĄDU, a więc mandatu nałozonego przez funkcjonariuszy ustawodawca nie przewidział wnowienia postepowania czytaj: unieważnienia mandatu i zwrotu pieniędzy ze względu na wyrok TK.
Jest tylko Art. 101 kpw którym w rzadkich wypadkach w 7 dni od uprawomocnienia mandatu można mandat uchylić, ale w tym przepisie nic nie ma o jakichś tam wyrokach Trybunału Konstytucyjnego.

Sorry, sorry, sorry, spadaj na bambus frajerze, Twój TK nas obchodzi co zeszłoroczny śnieg, bowiem mamy fajny przepis, który powoduje, że nie musimy kiwać teraz brudnym paluchem i na pewno żadnej kasy nie oddamy. Noga, dupa, brama. - taką mniej więcej odpowiedź dostawali nasi Czytelnicy.

Dziś to się zmieniło jednak. Osławiony art. 101 kpw stojacy na przeszkodzie wnowienia postepowań, anulowania prawomocnych i zapłaconych mandatów mimo, że były one wyłudzone bezprawnym wezwaniem przestał istnieć. Ten "fajny przepis" dla Gmin i GITD został 15.07.2014 uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją RP.

Czekamy więc teraz albo na nowy przepis, albo na szczegółowe warunki wygaśnięcia tego i wskazówki jaką procedure przy wznawianiu stosować i stajemy w ogonku do kasy.

Wielka radość, bo inicjatywa wystapienia Prokuratora Generalnego do TK w tej sprawie wyszła od naszych Czytelników :-)

Jest więc sens, by zacząć korzystać z dokumentu nr 4 na www.Anuluj-Mandat.pl

Dostałeś kiedyś mandat i zapłaciłeś? Straciłeś punkty? Dostałeś grzywnę od GITD lub SM/G za niewskazanie? - a wezwanie było alternatywne (typu quiz)?
Wystąp o dokumentację, bo pojawiła się szansa anulowania nawet prawomocnych i opłaconych mandatów. Kto wie, może właśnie zaświeciło słoneczko dla tych, co stracili prawo jazdy przez fotoradar?


Ps. dziękujemy portalowi http://www.czersk-24.pl/index.php za cynk :-)

picjpg



14
07.2014

Firma dostaje wezwanie mandatowe do wskazania kierującego...




Najcześciej jest to wezwanie typu quiz (alternatywne), a więc bezprawne skierowane na adres firmy do wskazania osoby, której użyczyła pojazd (nie kierującego). Jeżeli chcą by wskazać kierującego firma od razu takich wzywających powinna wysłac "na drzewo" bowiem ani art. 78 prawa o ruchu drogowym, ani art. 96 par. 3 kw o kierującym nie mówi. 

Po pierwsze, kwestia prowadzenia bądź nie ewidencji uzytkowników pojazdów jest sprawą wewnetrzną większości firm i firma wcale nie musi jej prowadzić, oraz nie musi wiedzieć kto użytkował pojazd tego dnia.

Wyjątkiem są firmy transportowe, jeśli w pojeździe jest zainstalowane tacho i jeśli podlegają rygorowy obowiązkowej ewidencji czasu pracy i czasu jazdy kierowcy, albo posiadają inny system informatyczny wymagany prawem. Do podobnych wyjątków też należą korporacje taksówkowe, firmy leasingowe, oraz banki - te podmioty MUSZĄ wiedzieć komu użyczyły pojazd danego dnia o danej godzinie, co oczywiście nie znaczy że wiedzą kto faktycznie kierował wtedy pojazdem.


fotoradar-ciarwkajpg

Jeśli więc taka firma z obowiązkiem ewidencji dostanie wezwanie, które nie jest quizem, do wskazania użytkownika powinna odpowiedzieć: "użyczyliśmy pojazd pracownikowi/współpracownikowi/podwykonawcy (tu imię i nazwisko) ale nie posiadamy wiedzy kto nim kierował w chwili zdarzenia".  Jeśli firma z obowiazkową ewidencją obsady pojazdów dostanie wezwanie-quiz może odpowiedzieć też jak wyżej albo się skontaktować z nami by pozbyć się problemu systemowo (za niewielką opłatą nieodczuwalną dla podmiotów prawnych powiemy co robić, a nawet możemy opracować indywidualny projekt wzorów dokumentów:-).

Przy tym zgodnie z obowiązującym orzecznictwem aby wywiązać się z obowiązku wskazania osoby, której użyczono pojazd, wystarczy podać samo imię i nazwisko, nie ma obowiązku podawać innych danych nawet gdyby organ mandatowy nalegał. Wtedy musi odmówić, ponieważ żaden przepis nie nadaje firmie uprawnienia do podawania pozostałych danych osobowych w takim przypadku. Podobnie wywiazaniem się z obowiazku jest wskazanie imion i nazwisk wszystkich pracowników/współpracowników, którzy mieli prawo do użytkowania pojazdu w danym dniu, bowiem firma nie wskazuje kierujacego - jako sie rzekło. Niech więc organ sobie poszuka sam kierowcy (czyli sprawcy), na podstawie uzyskanej informacji, bo to organu zadanie nie właściciela pojazdu.

Natomiast Firma, która nie ma ustawowego obowiązku prowadzenia ewidencji uzytkowników pojazdów może po prostu posłużyć się wnioskiem nr 1 o umorzenie postępowania znajdującym się tutaj. Trzeba pamietać jednak, by w rubrykę "imię i nazwisko" w szablonie wpisać nazwę firmy, jej adres, oraz imię i nazwisko osoby firmę reprezentującą.

Może to być Prezes, inny członek zarządu, prokurent, główna księgowa, kadrowa, osoba odpowiedzialna za flotę lub każda inna osoba upoważniona przez władze spółki do kontaktu w tej sprawie. Błędem jest natomiast kazać odpowiadać zainteresowanemu pracownikowi, bo to nie do niego było adresowane pismo i będzie miał konflikt interesów, wiec starając się chronić siebie może narazic na odpowiedzialność władze spółki.

***

Jeśli wezwanie do zwykłej firmy inne niż quiz - odpowiedzieć zawsze można tak:

"Jeżeli reprezentując firmę jestem teraz osobą podejrzaną to korzystam z prawa o odmowie złożenia wyjaśnień (art. 54 par. 6 kpw) odnośnie pytania o wskazanie kierującego, co wyklucza winę i ujawnienie, wykroczenia z art. 96 par 3 kw, gdyż nie popełnia wykroczenia podejrzany korzystający ze swoich praw ustawowych.

Jeżeli jako reprezentant firmy jestem teraz świadkiem to uchylam się zgodnie z art. 183 par. 1 kpk w związku art. 41 par. 1 kpw od udzielenia odpowiedzi na pytanie z obawy, przed odpowiedzialnością za przestępstwo fałszywego oskarżenia (art. 234 kk) z winy umyslnej w zamiarze ewentualnym, gdyż nie wiedząć kto kierował musiałbym wskazać osobę przypadkową i godzić się na to, że oskarżę osobę niewinną - co wyklucza możliwość karania mnie za wykroczenie z art. 96 par 3 kw, bowiem świadkowi nie można przypisać winy jeśli korzysta ze swoich praw, a zgodnie z art. 1 par. 2 kw bez winy nie ma wykroczenia.

Przypominam, że zgodnie z art. 234 kk przestępstwem jest fałszywe oskarżenie także za wykroczenie."

***

UWAGA: Pracodawca podający dane pracownika inne niż "imię i nazwisko" łamie ustawę o ochronie danych osobowych, bez dodatkowej zgody GIODO może bowiem przetwarzać tylko dane na potrzeby kadrowo-płacowe (w tym podatki i ZUS), a jeszcze zazwyczaj ma zgłoszoną bazę na potrzeby rekrutacji (tu wymagana zgoda kandydata do pracy). Inne działania, w tym udostepnianie danych wrażliwych na zewnatrz, bez zgłoszenia bazy i zgody GIODO są niedopuszczalne.

Po drugie, Firma nie ma obowiązku stosować się do żadnych terminów 7-dniowych, zakreślonych na wezwaniu, bowiem te terminy wynikają jedynie z głowy strażników miejskich i inspektorów transportu drogowego, a więc z niczego. Nie mają żadnej podstawy prawnej. Można więc odwlekać udzielenie odpowiedzi.

Po trzecie, żadna firma nie ma prawa obciążać osoby, której użyczyła pojazd, jakąś karą finansową albo kosztami za jego wskazanie na żadanie organu mandatowego - bo to jej obowiązek ustawowy i nikt nie jest winny, że taki dziwny "obowiązek" ustawodawca na firmę nałożył. Ponadto osoba wskazywana wcale nie musi byc sprawcą wykroczenia, a nawet jakby była to niby dlaczego za wykroczenie ma oprócz odpowiedzialności w formie grzywny ponosić jeszcze drugą finansową względem właściciela pojazdu. Jedyną taką podstawą może być jakiś dokładny zapis w kontrakcie dotyczący kary umownej (pytanie: za co ta kara?) bo jeśli jest tylko zapis o zwrocie kosztów, to firma od uztkownika moze się co najwyzej domagac kosztu nadania przesyłki poleconej.

I w reszcie "Po ostatnie" Firma twierdząc na piśmie że wskazuje sprawcę wykroczenia lub kierowcę (a dokładnie osoba podpisująca sie pod pismem firmowym) musi liczyć się z tym, że może popełnić przestepstwo fałszywego oskarżenia z art. 234 kk, gdyż wprawdzie ma prawo wiedzieć komu uzyczyła pojazd ale wcale nie musi wiedzieć kto nim kierował w chwili zdarzenia drogowego.

http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/klopoty-tych-co-ulegli-i-wskazali-komu-uzyczyli-pojazd

Nie znamy wprawdzie jeszcze przykładu poniesienia odpowiedzialności przez jakąś osobę fizyczną z art. 96 par. 3 kw za to, że firma będąca osoba prawną nie wskazała użytkownika pojazdu, ale teoretycznie nie można jej wykluczyć. Natomiast wiemy, że wskazanie przez firmę uzytkownika pojazdu to nie jest dla niego koniec świata, przesądzający o przegraniu sprawy:

http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/gdy-zostales-wskazany-przez-wlasciciela-pojazdu

Więcej porad tu i tu

Uwaga:

Zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach. Uchwała ta nie dezaktualizuje powyższej porady.



14
07.2014

Nie ma zakazu parkowania na trawnikach




Bardzo ciekawe umorzenie postępowania mandatowego przez Straż Miejską we Wrocławiu w sprawie parkowania na trawniku.

Zwłaszcza, ze względu na trafne spostrzeżenie, że trudno wykazać ciąg przuczynowo-skutkowy pomiędzy jednorazowym zaparkowaniem na trawniku, a niszczeniem roślinności.

Warto skorzystać w przypadku zagrożenia takim mandatem, chociaż zachęcamy, by nie uprawiać ze strażnikami korespondencji mailowej, ze względu na kłopot z wartością dowodową i identyfikacją autora. Wszystko ma być oficjalnie, pod podpisem, pod pieczątką, na papierze firmowym i w swoim tempie urzędowym.

W sprawach parkingowych ale "pozatrawnikowych" warto skorzystać z wniosku nr 1 o umorzenie postępowania.


list - interpretacja trawnika wg  strazy miejskiej w wroclawia- bingojpg



12
07.2014

Obecnie GITD ma obowiązek przysyłać zdjęcie z fotoradaru




Każdy właściciel uwiecznionego przez fotoradar samochodu ma prawo domagać się możliwości obejrzenia zdjęcia, na podstawie którego jest oskarżany o złamanie przepisów. Jeżeli ITD odmawia nam takiej możliwości, należy powołać się na wyrok K19/11 Trybunału Konstytucyjnego z 3 czerwca 2014 roku i wskazać na niezgodność takiego postępowania z ustawą zasadniczą.

fotoradar2jpg

Postępowanie odpowiedzialnej za fotoradary Inspekcji Transportu Drogowego budzi wiele skrajnych emocji. To służby mundurowe w pierwszej kolejności powinny przejawiać poszanowanie prawa. Nie w Polsce jednak. Oprócz wielu wcześniej stwierdzonych przestępstw ostatnio wyszło na jaw, że ITD nie tylko w kwestiach "wezwań alternatywnych" łamie ustawę zasadniczą.

Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie zawiadomień wysyłanych do właścicieli samochodów uwiecznionych przez fotoradary i jest on korzystny dla kierowców. Zgodnie z praktyką przyjętą w 2011 roku Inspekcja Transportu Drogowego powiadamia domniemanych sprawców o zarejestrowaniu przekroczenia prędkości listownie. W kopercie znajdziemy formularz do wypełnienia i list, ale na próżno szukać tam samego zdjęcia. Taki sposób postępowania jest kłopotliwy dla niektórych zmotoryzowanych. ITD ma prawo przesłać list do 180 dni od popełnienia wykroczenia. Jeśli jednym samochodem jeździ kilka osób, ustalenie tego, kto siedział za kierownicą jest trudne, albo wręcz niemożliwe.

Inspekcja Transportu Drogowego tłumaczyła się, że zgodnie z przepisami stworzonymi w resorcie transportu służby nadzorujące pracę fotoradarów mogą udostępniać właścicielom samochodów zdjęcia wykonane przez te przydrożne urządzenia. ITD postanowiło skorzystać z faktu, że ministerstwo użyło słowa "może", nie zaś "musi" lub "powinno" i zrezygnowało z wysyłania fotografii. Jeśli kierowca nie jest pewien swojej winy lub po prostu nie pamięta, kto prowadził samochód w momencie popełnienia wykroczenia, ze zdjęciem może zapoznać się dopiero przed sądem.

Skandaliczny w ocenie wielu kierowców sposób postępowania ITD został poddany w wątpliwość również przez Rzecznika Praw Obywatelskich. W piśmie z 2011 roku RPO wskazuje, ze kierowcy są traktowani gorzej niż podejrzani o przestępstwa. Ci bowiem mają wgląd w akta sprawy już na etapie przygotowawczym, jeszcze zanim dojdzie do procesu. Taki sposób postępowania, zdaniem RPO, godzi w konstytucyjne prawo każdego obywatela do obrony przed sądem. Podobne zdanie miał na ten temat Trybunał Konstytucyjny, który właśnie orzekł, że sposób postępowania ITD jest niezgodny z ustawą zasadniczą.

Inspekcja Transportu Drogowego nie po raz pierwszy działa bezprawnie. Już Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywała na kwestię nieuregulowania zasad gromadzenia i przetwarzania przez ITD danych osobowych kierowców, www.Anuluj-Mandat.pl wystąpił do organów centralnych o wyjaśnienie czy GITD i SM ma prawo dostępu do zdjęć obywateli z systemu PESEL, a w swoich wzorach dokumentów podnosi fakt, że w prawie o ruchu drogowym, na podstawie którego działa także ITD, nie ma mowy o uprawnieniach ITD, Straży Miejskiej i Gminnej do karania za niewskazanie sprawcy wykroczenia drogowego.

GITDjpg

UWAGA: W przyjetym przez system "Anuluj Mandat" modelu działania w przypadku otrzymania wezwań od GITD zapoznanie się z fotografią nie jest konieczne.



09
07.2014

Gdy zostałeś wskazany przez właściciela pojazdu...




Nieprawdą jest, że jeśli firma, żona, teść czy kolega wskazali nas jako sprawcę wykroczenia drogowego to sprawa przegrana. Po pierwsze wskazujący mógł się pomylić. Po drugie wskazujący może tylko wiedzieć komu użyczył pojazd natomiast trudno, by miał pojecie kto nim wtedy kierował (mogliśmy dać poprowadzić znajomemu), po trzecie osoba wskazująca zawsze może zeznanie wycofać zasłaniając się pomyłką, zarówno pisemnie w trakcie postępowania mandatowego (w podobnym trybie jak ten) jak i przed sądem. Po czwarte - najważniejsze, wskazanie na podstawie wezwań bezprawnych (tzw quizów ABCD) jest prawnie nieskuteczne. Po piate jeśli nie było dla właściciela pojazdu pouczenia o prawach świadka odnośnie możliwości odmowy zeznań i uchylenia się od odpowiedzi na pytanie o osobę, to zgodnie z kodeksem powstępowania w sprawach o wykroczenia nikt nie może ponosić ujemnych skutków procesowych tak wyłudzonego wskazania. Przy tym kwestia widoczności kierowcy jest rzeczą absolutnie trzeciorzędną. Dlatego nawet jak nas wskazano i jako wskazani otrzymamy wezwanie mandatowe możemy skutecznie się bronić składając wniosek nr. 1 z systemu.

ominmandatjpg


UWAGA

Jeśli bank, firma leasingowa lub pracodawca obciążył nas za to, że musiał odpowiedzieć na wezwanie SM lub GITD z fotoradaru, za to, że nas wskazał, to prawdopodobnie zrobiono to bezprawnie. Taka możliwość musiałaby wprost wynikać z umowy (np. leasingowej), a prawie nigdy nie wynika. Należy wtedy wezwać gagatków do przedstawienia podstawy prawnej takiego obciążenia, a jeśli tego nie zrobią zażądać zwrotu nienależnie pobranych środków. Trzeba, też zaznaczyć, że nawet gdyby firma zapłaciła mandat to nie ma prawa nas nim obciążać ponieważ przestepstwem jest przerzucanie na inny podmiot odpowiedzialności karnej lub wykroczeniowej (np. grzywny), którą ponieśliśmy.

W przypadku banku, firmy leasingowej i pracodawcy szczególne zastosowanie ma zresztą fakt, że skazują tak naprawdę formalnego użytkownika, co jest informacją indyferentną w kwestii ustalania sprawcy wykroczenia, gdyż wciąż organ nie ma pojęcia kto jechał. Co najwyżej ma kolejny adres i kolejną osobę do nękania swoimi wezwaniami.



05
07.2014

10 przykazań nękanego za fotoradar




 

janosik 2jpg


1. Gdy otrzymasz wezwanie alternatywne (typu quiz) nigdy nie przyjmuj mandatu i nigdy nie odmawiaj jego przyjęcia, gdyż ono mandatem nie jest. Nie ma przy tym znaczenia czy na wezwaniu alternatywnym są literki, cyferki, ile ich jest i kto ten dokument wydał. Kodeks nie dopuszcza żądania przyjecia mandatu lub grzywny, lub odmowy przyjecia od wezwanego, przed doreczeniem mu tego mandatu. Masz za sobą też wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12.03.2014, który jest prawem bezwzględnie obowiązującym, w którym TK uznał wszystkie wezwania alternatywne (te z wersjami oświadczeń) za wysyłane bez podstawy prawnej.

wezwanieGITD2jpg



2. Nigdy nie odpowiadaj Straży Miejskiej, Gminnej czy GITD na ich drukach i nie wypełniaj ich wzorów oświadczeń, są bezprawne zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Nie przejmuj się zdjęciem, lub brakiem zdjęcia - to nie ma przy tej skali bezprawia decydującego znaczenia. Zamiast tego złóż wniosek o umorzenie rażąco wadliwego postępowania (dokument nr 1)


3. Nie wskazuj bliskich – nie donoś na własną rodzinę, nie musisz, Twoja lojalność jest większą wartością niż bandyckie naciski. Nie wskazuj nikogo innego jeśli nie masz 100% pewności, że to on kierował, bo możesz dopowiadać karnie za fałszywe oskarżenie (pamiętaj, że nawet gdy pożyczyłeś samochód koledze to mogła prowadzić jego żona), lub gdy nie jesteś pewny czy to nie Ty prowadziłeś - bo nie masz obowiązku się samooskarżać. Nie rozpoznawaj się na siłę na zdjęciach, nie musisz. Jako podejrzany możesz bezkarnie kłamać, bo to Twoje konstytucyjne prawo do obrony, nie ponosisz wtedy odpowiedzialności za fałszywe zeznania (ponosi je tylko świadek).


4. Uwaga, na pewno Straż bedzie się powoływać na zmianę stanu prawnego od dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Zapomina jednak, że zgodnie z tym tą nową Zasadą Prawną musi spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentachPamiętaj więc, że jeśli przysyłają Tobie jako właścicielowi/uzytkownikowi pojazdu wezwanie, to nie wskazuj tylko broń się mądrze według naszych zaleceń. Natomiast jeśli wezwanie o wskazanie kierujacego przysłano Tobie jako Współwłaścicielowi albo osobie, która nie ma nic wspólnego z pojazdem (nie jest ani włascicielem ani użytkownikiem) to ustawa uprawnień do takich żądań nie przewiduje - wtedy skorzystaj z tej naszej porady


5. Na wezwania w charakterze świadka stawiaj się jeśli nie odstąpią od przesłuchania po wysłaniu dokumentu nr 6, ale gdy się stawisz zarządaj zwrotu kosztów i utraconej dniówki (dok. nr 5) - należy Ci się jak psu zupa, nawet gdyby do zeznań nie doszło. Do zeznań w charakterze świadka przygotuj się tak by nie ulec manipulaci i dobrze skorzystać ze swoich praw (tutaj). Na wezwanie w charakterze podejrzanego stawiać się nie musisz, masz prawo do milczenia a w postępowaniach o tej randze organ nie ma prawa podejmować decyzji o doprowadzeniu siłą.


6. Nie bój się gróźb (bo zazwyczaj są bezprawne) i nie bój się sądu, w przypadku przegranej sąd zasądza zazwyczaj kwoty na poziomie mandatu, a przed sądem można wygrać i nic nie zapłacić (coraz więcej takich przypadków). Na groźby, arogancję, manipulacje, brak odpowiedzi, lekceważenie i nieprzestrzeganie Twoich praw reaguj zkładając zawiadomienie o przestępstwie


 7. Jeśli otrzymasz wyrok nakazowy jeszcze sprawy nie przegrałeś, to tak zwany wyrok na próbę bez rozpatrywania stanowiska podejrzanego – zawsze składaj sprzeciw (dokument nr 2) a wyrok z pewnością zostanie uchylony.  A czasem postępowanie z miejsca umorzone.


8. W przypadku stawania przed sądem (wyznaczenia rozprawy) przygotuj się pamietając, że mimo wszystko do drobna sprawa, gdy przegrasz to tak jakbyś zapłacił tylko lekko większy mandat, bo sprawy wykroczeniowe nie grożą wpisaniem do rejestru skazanych (karanym jest nazywany tylko ukarany za przestępstwo nie wykroczenie), natomiast gdy wygrasz (a masz na to 99%) sprawa zostanie nagłośniona i w ten sposób o wiele bardziej zaboli mundurowych zbójów drogowych, oraz przyczynisz się do demontażu opresyjnego systemu, w którym służby uznają, że ścigając za rzekome wykroczenia mają prawo popełniać przestepstwa..  


9. W przypadku wątpliwości lub pytań zajrzyj do naszych darmowych porad na niniejszym blogu (możesz go pobrać w formie darmowego PDF) lub FAQ, w sprawach bardziej skomplikowanych możesz też liczyć na konsultacje indywidualne


10. Pamiętaj że czas działa na Twoją korzyść i masz do czynienia z jawnym bezprawiem organów Państwowych, dlatego nie dopominaj się szybkiej odpowiedzi, nie przypominaj o sobie po złożeniu wniosku o umorzenie, nigdy nie koresponuj za pomocą poczty e-mail, nie reaguj na telefony, sam nie dzwoń i sie nie dowiaduj, rozmowy osobiste nagrywaj na komórkę, nie daj sobie wcisnąć żadnego dokumentu do łapy, a już szczególnie mandatu kredytowego, ani wymusić na sobie złożenia podpisu. Zgodnie z prawem muszą umorzyć postępowanie mandatowe - co Cię obchodzi jak i kiedy to zrobią? Niech będzie nawet zatuszowane poprzez przedawnienie.


80% spraw idzie gładko, ale pamietajmy, że nie zawsze tak będzie, bo walczymy z całym systemem, który czasem MUSI się bronić - chodzi bowiem o setki milionów w skali roku i "być albo nie być" wielu Sotni Mundurowych Zbójów Drogowych. Dlatego nie dziwcie się głupawym odpowiedziom, groźbom, ponownym wezwaniom, wydumanym polemikom - wbrew pozorom one zazwyczaj poprzedzają umorzenie - i nie poddawajcie się łatwo. Dzięki naszej aktywności coraz więcej jest pozytywnych wyroków i coraz częstsze pęknięcia w łupieżczym fotoradarowym "biznesie".

uniewinnienie_2JPG



UWAGA: wszystkie powyższe zasady dotyczą także obrony przed wezwaniem mandatowym za złe parkowanie. Natomiast nie dotyczą obrony przed radarami ręcznymi laserowymi i typu ISKRA-1. O tym piszemy w innych miejscach naszego bloga oraz udzielamy porad indywidualnych (każda sprawa "na gorącym uczynku" jest bowiem inna).

Pamietaj, nie jesteś ani łobuzem ani cwaniakiem, gdy podejmujesz starania o "anulowanie mandatu" korzystając ze swoich praw ustawowych, to jest Twoje konstytucyjne prawo do obrony, zwłaszcza, że służby próbując wyłudzić pieniądze pod pretekstem mandatu same nie tylko nie zachowują obowiązujących procedur ale wręcz popełniają przestępstwa. Dlatego własnie publikujemy tyle wygranych wyroków (znajdziecie je na blogu oraz tutaj: http://anuluj-mandat.pl/page/alias/nasza-skutecznosc) - a to tylko garsta z tych o których wiemy. 


Może pojawić się jednak pytanie:
A co jeśli pierwsze wezwanie nie jest alternatywne?
Wtedy zaczynamy naszą skuteczną samoobronę trochę inaczej bo dokumentem nr 4:
Wszystkie opisy naszych dokumentów znajdziecie tutaj:
http://anuluj-mandat.pl/blog/post/opis-dokumentow-antymandatowych-do-pobrania-w-anuluj-mandatpl

 

fotoradarykasajpg

Stan prawny na dzień od 16.04.2015 - w przypadku zmian aktualizujemy w ciagu 24h.
 
Przeczytaj też PORADNIK DLA KIEROWCÓW PODCZAS KONTROLI DROGOWEJ
 
oraz opinię prawną na temat fałszywych pomiarów dokonywanych przez policyjny wieorejestrator w nieoznakowanym samochodzie:



04
07.2014

Ważny wyrok we Wrocławiu




Straż Miejska we Wrocławiu potrafiła do jednego z naszych Czytelników wysłać bezczelne pismo, że to co jest zawarte w naszym wniosku o umorzenie postępowania to brednie i że rzekomo Sąd Wrocławski też ma takie przekonanie i skazuje wszystkich jak leci. Kłamią na chama, bo dla nich "Anuluj Mandat" jest jak zaraza, psuje tak świetnie prosperujący dotychczas bandycki interes. I dobrze, będziemy psuć jeszcze bardziej.

Aby więc aby osłabić możliwości manipulacji przez SM Wrocław publikujemy dowód (nie pierwszy zresztą), że jest zupełnie inaczej niż wypisują.

Ten publikowany niżej wyrok uniewinniający jest ważny także ze względów merytorycznych:

Po pierwsze: jest następstwem działania Czytelnika, który dokładnie stosował się do naszych zaleceń i korzystał od początku z naszych dokumentów.

Po drugie: udowadnia, że zgodnie z tym co piszemy od początku, aby skazać kogoś za "niewskaznie kierującego" z art. 96 par. 3 kw nie wystarczy stwierdzić odmowę wskazania, ale jeszcze trzeba przypisać właścicielowi pojazdu winę, a niemożność wskazania z powodu braku pamięci czy niewiedzy winą nie jest - nawet nieumyślną (podkreślono na czerwono na ostatniej stronie).

Po trzecie: wskazuje na wadę postępowania wynikającą z bezprawności wezwania alternatywnego, powołując się przy tym (dokładnie jak my w pismach procesowych) na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014. (podkreślenie niebieskie)

Po czwarte: stwierdza, że obowiązek wskazania jest wypełniony nawet, gdy wskażemy kilka możliwych osób z zaznaczeniem, że nie wiemy która z nich popełniła wykroczenie. Bo to organ ma ustalić sprawcę nie właściciel pojazdu.

1png

2png
3png


4png


Wrocaw-Krzyki5png


UWAGA: niniejszy wpis dotyczył stanu prawnego do dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach.



03
07.2014

Bezprawny mandat za wjechanie za linię P-14 przed światłami




p14yjpg


A przy sygnalizatorach mamy czasem ustawiony monitoring lub fotoradar, który jest obsługiwany przez niedouczonych lub pazernych na kasę funkcjonariuszy (najczęściej jedno i drugie). 

Tymczasem fakt wjechania na linię "warunkowego zatrzymania" nie jest wymieniony jako wykroczenie drogowe w żadnych przepisach funkcjonujących w polskim systemie prawnym. Zgodnie z par. 95 ust. 1 pkt 3 Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 - który jest podawany jako podstawa prawna do nałożenia mandatu na kierowcę który na linię wjechał - wykroczeniem jest tylko wjazd ZA sygnalizator w czasie sygnału czerwonego. Nie ma podstaw logicznych i prawnych, by z wjechania na linię "warunkowego zatrzymania" która jest osobnym poziomym znakiem drogowym wywodzić, iż kierowca samochodu wjechał za sygnalizator. Nie jest to nawet wjazd za linię "warunkowego zatrzymania" tylko wjazd NA linię "warunkowego zatrzymania" który nie jest wykroczeniem. Kierowca pojazdu poniżej został więc ukarany niesłusznie.


fotoradar-liniajpg

W takiej sytuacji zgodnie z art. 5 par. 1 ust. 2. kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (kpw) postępowanie musi zostać umorzone ze względu na brak zaistnienia czynu zabronionego. Bitwę z bezprawiem mundurowych zbójów drogowych zaczynamy od zarzutów formalnych z dokumentu nr 1 w systemie "Anuluj Mandat".



01
07.2014

Straż Miejska z Mszany Dolnej pogrążona przez Sąd w Limanowej




Oczywiście chodzi o udowodniony (który to juz raz?) brak uprawnień Straży Miejskiej do występowania jako oskarżyciel publiczy przed sądem w sprawie ukarania za wykroczenie z art. 96 par. 3 kw czyli za tzw "niewskazanie kierującego" przez właściciela pojazdu. Wszystkim "wątpiącym" w naszą metodę i "zadżumionym" ściemami pazernych strażników polacamy zapoznanie się z uzasadnieniem. Jest znakomite, choć nie wyczerpuje wszystkich znanych nam argumentów. Brawa dla Sędziego SR Bartosza Łopalewskiego.

Limanowa1jpg

Limanowaumorzenie2jpg

Limanowaumorzenie3jpg

Limanowaumorzenie4jpg

Mszana Dolna leży w zachodniej części Beskidu Wyspowego w zlewisku rzeki Raby, 50 km na południe od Krakowa, 50 km na północ odZakopanego i 12 km na północny wschód od Rabki. Jest światowym przykładem okna tektonicznego. Kotlina, w której miasto jest położone, otoczona jest szczytami Beskidu WyspowegoLubogoszczCzarny DziałGrunwaldLuboń Wielki (1022 m n.p.m.) i Szczebel oraz wzgórzem Grunwald.Przez miejscowość przechodzi ważny szlak komunikacyjny, droga krajowa nr 28, zwana także trasą karpacką.


Mszana Dolnajpg

http://youtu.be/PXxdfuVEsG4 

UWAGA: niniejszy wpis dotyczył stanu prawnego do dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach.



30
06.2014

List czytelnika z Wejherowa




Po raz kolejny udowadniamy, że w Wejherowie też się wygrywa. Radosny list od czytelnika Krzysztofa:
"Witajcie, musze się podzielić z Wami zajebistą wiadomością. Po poradach na portalu facebookowym "Nielegalne fotoradary do kosza", który mi Was polecił oraz po skorzystaniu z 3obiegu dostałem przed chwilą pismo z Sądu. Skan w załączniku. Bardzo serdecznie dziękuję Wam za wszelką okazaną pomoc, jesteście zajebiści Możecie się śmiało podzielić z czytelnikami tą dobrą wiadomością"

No to się chwalimy, 116 wygrana sądówka na liczniku

PostanowienieWeyherowojpg
Rzecz dotyczy fotoradaru w Rumii przy ul. Sobieskiego (droga S6) w kierunku Redy o nietypowej konstrukcji strzelającego także od tyłu (można przeoczyć).

fotoradar-rumia-1jpg

Dopisek z października 2014:

Wbrew pozorom, zanaczony fragment uzasadnienie orzeczenia Sądu w Wejherowie z 13.06.2014 się nie zdezaktualizował po 30.09.2014 r. gdyż nawet po Uchwale Sądu Najwyższego Straż Miejska by być oskarzycielem publicznym musi najpierw ujawnić wykroczenie. Jeśli jednak odmowa wskazania nastepuje bez zaistnienia winy umyślnej lub nieumyślnej, to ujawnienie wykroczenia nie ma miejsca, bo zgodnie z art. 1 par. 2 kw bez winy nie ma wykroczenia, ergo Straż Miejska nie nabywa wtedy prawa do podawania właściciela pojazdu do sądu.

Ciekawe jednak w jakich sytuacjach właściciel pojazdu mimo niewskazania kierującego nie ponosi za to winy...??

Nie wiecie?

Ale my to wiemy i mamy to w naszych dokumentach nr 1, 2 i 3. Dlatego wciąż skutecznie utrudniamy strażnikom łupienie naszych Czytelników.



29
06.2014

Od 28.06.2014 zdjęcia z szarych fotoradarów są nieważne




Wymagania dotyczące fotoradarów zostały określone w Rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 14 marca 2013 roku w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące oraz w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami fotoradary powinny być poprzedzone każdorazowo znakiem drogowym D-51, który umieszcza się w odległości do 200 metrów na drogach o dopuszczalnej prędkości do 60 km/h, w odległości od 200 do 500 metrów na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 60 km/h oraz w odległości od 500 m do 700 m na drogach ekspresowych i autostradach. Znak ten stosuje się w każdym kierunku ruchu, w którym radar może dokonywać pomiarów prędkości. 

Obudowa fotoradarów powinna mieć kolor żółty, jednak na mocy przepisów przejściowych do 28 czerwca 2014 roku do pomiarów prędkości mogły być także wykorzystywane urządzenia zainstalowane w pasie drogowym przed wejściem w życie obecnie obowiązującego rozporządzenia, co oznacza, że możemy spodziewać się zdjęć z fotoradarów innych kolorów. 

fotoradaratrapajpg

Dobrze też wiedzieć, że na razie urządzenia rejestrujące prędkość nie zapisują naruszeń polegających na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 10 lub mniej km/h. Istnieje zatem niewielki margines, dzięki któremu możemy być spokojni, gdy minimalnie złamiemy 
przepisy. Ale trzeba wiedzieć, że rząd Donalda Tuska już przygotował nowelizację tych przepisów i jeśli Sejm je zaakceptuje to kierowcy będą mogli być ścigani nawet za przekroczenie o 1 km/h (pomimo, że techniczna tolerancja pomiaru przez fotoradar to ok. 3 km/h).

W opinii www.Anuluj-Mandat.pl to wszystko i tak nie ma zbyt wielkiego znaczenia ponieważ Straże Miejskie i Gminne przyzwyczaiły się robić co im się zachce, bez oglądania się na przepisy. Kolor? Jaki kolor? Płać k... mać!

Dlatego ratujemy i będziemy ratować właścicieli pojazdów oraz kierowców, w przypadku próby wymuszenia zapłaty mandatu z szarego fotoradaru w obecnym okresie prosimy o kontakt.

Ps. Na zdjęciu jest błąd bo "nieważne" piszę się razem, ale nie chce juz nam się poprawiać :-)



27
06.2014

Wyrok Nakazowy - co to za zwierze?




Wielu osobom wydaje się, że nakazowy wyrok sądowy to straszne nieszczęście, bo oznacza, że sprawę w pierwszej instancji przegraliśmy. To nieprawda.

Sąd wydając wyrok nakazowy korzysta po prostu z możliwości wydania wyroku w postępowaniu uproszczonym, zawartej w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, czyli tylko na podstawie wniosku o ukaranie złożonego przez oskarżyciela publicznego, a bez badania sprawy. Jest to zatem sytuacja gdy sąd wydając jednostronny nakaz jednocześnie testuje, czy obwiniony ma cokolwiek na swoją obronę czy nie (wyrok na próbę). Termin zawity 7 dni na sprzeciw, to po prostu dana nam możliwość złożenia po raz pierwszy argumentów i dowodów na naszą obronę. Jeśli uznajemy, że Straż Miejska ma rację i faktycznie popełniliśmy wykroczenie, a nałożona kara jest sprawiedliwa wtedy nie piszemy sprzeciwu, jeśli czujemy się skrzywdzeni piszemy sprzeciw - czyli korzystamy z dokumentu nr 2 na www.3obieg.pl/mandaty, którego wersję tworzymy w zależności od wykroczenia i organu, który nas podał do sądu.

Sd Straz-Miejskajpg

Jakie skutki wywoła sprzeciw, który wygenerujecie sobie u nas? Przede wszystkim (A) - sytuacja najczęstsza - wyrok zostanie bezwględnie uchylony, a sprawa przekazana do postępowania zwykłego. Otrzymacie wtedy z sądu zaproszenie na rozprawę, którą macie wielką szansę wygrać jeśli skorzystacie z naszych porad i nie popełnicie błędu, a przy tym nie macie pecha trafiając na najbardziej nieprzychylną francę w okolicy, albo najbardziej skorumpowaną (tzw zamknięty układ lokalny). W razie czego pozostaje apelacja do sądu okręgowego, którą już tak trudno przegrać, że póki co (odpukać) jeszcze się to nie udało czytelnikowi stosujacemu nasze dokumenty i korzystającemu dokładnie z naszych porad. 

Nie tak rzadko też się zdarza (B), że po złożonym sprzeciwie do rozprawy w ogóle nie dochodzi, tylko sąd od razu wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania, gdy sąd mądry i zrozumie od razu, że oragan mandatowy naduzył prawa, a my korzystaliśmy z przysługujących nam praw (taka linia obrony własnie zawarta jest w dokumentach nr 1, 2, 3 do idywidualnego wygenerowania. I jeśli straż miejska się nie odwoła, a odwołanie nie zostanie uznane to pozamiatane, wygraliśmy sprawę i możemy dochodzić odszkodowania. Jak się odwoła i odwołanie zostanie przyjete przez sąd okregowy to mamy normalną rozprawę z sytuacji (A), którą mamy wielką szansę wygrać.

I dlatego jest tak ważna treść wniosku nr 1 o umorzenie postępowania mandatowego byśmy mieli wypracowaną tak dobrą pozycję procesową, aby jeśli nawet dojdzie do sprawy to także dzięki celnemu sprzeciwowi i właściwemu zachowaniu przed sądem nie dać się systemowi zbójów drogowych. 

A nie musimy się dawać, bo może ludzie w mundurach co nam dokuczają są wredni ale prawo jest po naszej stronie. Uwaga: po zlożonym w terminie  sprzeciwie wygenerowanym w naszym serwisie ZAWSZE wyrok nakazowy zostaje uchylony. Gdy termin przekroczycie z gapiostwa to nic się nie da zrobić, bo zgodnie z kodeksem te 7 dni, jest terminem zawitym, nieprzekraczalnym, a jego niedotrzymanie powoduje automatyczne uprawomocnienie się wyroku nakazowego i potem egzekucję zasądzonej grzywny.

Podsumowanie: Gdy dostajecie Wyrok Nakazowy to jeszcze sprawy sądowej nie przegraliście, bo jej nie było, jeszcze sąd nie miał okazji zapoznać się z waszą racją, uwierzył tylko warunkowo, na próbę organowi skarżącemu i jego wersji wydarzeń. Przegracie sprawę dopiero, gdy prześpicie te 7 dni na sprzeciw, bo to tak, jakbyście się zgodzili się z funkcjonariuszami w ocenie sytuacji. Nie przegrywajcie! 

A tak w ogóle, to najlepiej zminimalizować zagrożenie pzrekazania sprawy do sądu, korzystając z naszego wsparcia już od momentu otrzymania pierwszego wezwania mandatowego - w ten sposób wytrącacie wszelkie argumenty prawne GITD (które nigdy jeszcze przeciwko naszym Czytelnikom do sądu nie poszło) oraz pozbawiacie motywacji do pieniactwa sądowego wiekszosć Straży Miejskich i Gminnych, które wprawdzie mniej się liczą z prawem, ale za to na tyle dobrze liczą pieniądze (bo tylko oto im chodzi), żeby wiedzieć, że z obywatelem mającym wsparcie www.Anuluj-Mandat.pl bardzo trudno wygrać, a nawet jesli by im się to udało, to grzywna i tak nie zasili budżetu gminy (z czego są rozliczani) tylko Skarb Państwa. Nawet najbardziej nabzdyczeni i zacieci funkcjonariusze będą więc kręcić, manipulować, straszyć i stawać na głowie, by w inny sposób wpłynąc na wezwanego, by się złamał, poddał i jednak im zapłacił, ale jak sie nie uda to w 90% umorzą lub dadzą sprawie się przedawnić. Po co sie fatygować do sądu gdy tyle jeszcze łatwych celów, czyli tych co nie wiedzą jak się bronić, bo na ten "piekielny" portal nie trafili.



Kategorie