22
06.2014

Straż Gminna w Potęgowie twierdzi, że kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia jej nie dotyczy




Oto przykład indolencji organu mandatowego. Straż Gminna w Potęgowej (trzech strażników i trzy fotoradary wg. oficjalnej strony Gminy Potęgowo) w odpowiedzi na wniosek o umorzenie postępowania twierdzi, że oni ścigając za wykroczenie drogowe nie działają na podstawie Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, ale na podstawie ustawy "Prawo u ruchu drogowym".

Już nie będziemy się wyżywać na gamoniach w mundurach, że przysłanie jakiegoś dupowatego pisemka w odpowiedzi na oficjalny wniosek jest działaniem bezprawnym, ponieważ oddalenie bądź uznanie wniosku formalnego odbywa się obligatoryjnie w formie zaskarżalnego postanowienia.

Chodzi oto, że wymienione w dokumencie oświadczenie Straży Gminnej jest tak absurdalne, jakby Prokuratura, Policja lub Sąd stwierdziły, że w sprawie o morderstwo nie obowiązuje ich Kodeks postępowania karnego, gdyż działają na podstawie Kodeksu karnego.

Idiota strażnik jak widać nie ma elementarnego pojęcia na czym polega różnica pomiędzy prawem materialnym, a prawem procesowym. Krótko mówiąc, niedouczony magister Kowalczyk, Zastępca Komendanta Straży Gminnej nie ma zielonego pojęcia, że ustawa "Prawo o ruchu drogowym" jest od tego byśmy wiedzieli co jest wykroczeniem drogowym, jakie mają obowiązki uczestnicy ruchu drogowego i jakie są zasady kontroli ruchu drogowego, natomiast ściganie wykroczenia, ustalanie sprawcy (postępowanie wyjaśniające) i prawa stron wynikają z dotyczącego wykroczeń Kodeksu postępowania.

Zastępca Komendata Straży Gminnej nie czuje się więc zobowiązany do przestrzegania praw świadka czy podejrzanego. Ba, on wyraźnie uważa, że świadek to dopiero przed sądem, a na razie ten wzywany bezprawnym wezwaniem, ten od którego się żąda wskazania kogokolwiek, by można było go ukarać za wykroczenie drogowe to jakiś dupek żołędny, popychadło, osoba bez żadnych ustawowych praw, którą można dowolnie okłamywać, manipulować i zastraszać. To co, że ma taki "świadczyć" o czyimś wykroczeniu, wskazując sprawcę oświadczeniem woli na piśmie, pod rygorem odpowiedzialności za słowo (jak wskaże nie tego to dostanie zarzuty z art. 65 kw za wprowadzenie w błąd funkcjonariusza, albo za przestępstwo z art. 234 kk za fałszywe oskarżenie) ale ŚWIADKIEM nie jest wg. SG w Potegowie. "MACIE TYLKO OBOWIĄZKI ALE ŻADNYCH CHOLERNYCH PRAW ZROZUMIANO?!" - oto przekaz poniższego pisma:

Potgowa1jpg

Ten krańcowy dyletant w sprawach prawnych i arogancki zbój drogowy w mundurze, ma jak widzimy także odmienny pogląd od Sądu Najwyższego. prawdopodobnie dlatego zę wyroku z 12.12.2013 nawet nie przeczytał ze zrozumieniem, gdyż Sąd w nim wyraźnie nie zostawił suchej nitki na rozporządzeniu MSWiA z 17.11.2003, kwestionując prawo Ministra do nadawania formacjom uprawnień szerszych niż te określone ustawowo. Zauważ drogi czytelniku, że w tym akapicie Wice Komendant magister Kowalczyk, nie stroni o powoływanie się na art. 99 kodeksu, który go podobno nie dotyczy.

Dalej mamy kolejne kwiatki. Otóż opublikowany przez Trybunał Konstytucyjny na oficjalnych stronach TK w oficjalnym komunikacie TK wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 to nie wyrok ale zaledwie opinia do wyroku (ciekawe czyja opinia, nie czasem składu orzekającego w formie wyrokiem zwaną?) - którą, jak rozumiemy nie trzeba przestrzegać, nie jest wiążąca (jak to opinia) i można ją o kant dupy potłuc. Natomiast wezwanie alternatywne to nie to wezwanie co oni z Potęgowa wysyłają, ale inne, gorsze, bo wprawdzie TK nigdy nie zawęził wezwania alternatywnego do dwóch możliwości, ale wszak to była tylko opinia TK, a opinia strażnika dla samego strażnika jest oczywiście ważniejsza.

Potgowa2jpg

No to przypomnijmy oberstrażnikowi gminnemu co orzekł Trybunał Konstytucyjny:

"nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym"

I nie ma znaczenia, czy możliwości dwie, trzy, cztery czy pięć - ważne, że nie można jednoćześnie traktować wzywanego jako sprawcę i wymagać przyjecia mandatu, którego jeszcze nie dostał i jako świadka, który ma wskazać kogoś innego. No albo to my, albo kto inny. Jeśli nie wiesz, to nie masz prawa żądać przyjęcia mandatu lub jednocześnie żądać wskazania, jeśli frajerze w mundurze to robisz, to takie wezwanie jest bezprawne i wobec tego nie może rodzić żadnych obowiązków, ani nie jest prawidłowym zawiadomieniem strony o wszczęciu postepowania wyjaśniającego z art. 54 par. 1 kpw, do czego jesteś zobowiązany, tak jak do prawidłowego prowadzenia takiego postępowania jeśli chcesz coś ustalić i kogokolwiek za cokolwiek ukarać. Tak wadliwe postępowanie kwalifikuje się zatem tylko do umorzenia, bo jak strażnik tego nie zrobi to popełnia samowolę prawną działania poza kodeksem, co jest przestepstwem z art. 231 kk i 235 kk.

Co z takim szmatławcem poradzić jeśli otrzymamy w go w odpowiedzi na nasz wniosek o umorzenie (a jest to problem jakichś 20% reakcji)?

Wezwać co najwyżej do zaprzestania łamania prawa, do przestrzegania wyroku TK i wydania postanowienia o uznaniu bądź oddaleniu wniosku wraz z uzasadnieniem, pod rygorem wniesienia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestepstwa przez funkcjonariusza. Tyle możemy prawnie wobec jawnego bezprawia i łamania naszych praw z premedytacją.

I jeszcze jedno, przysłanie głupiej odpowiedzi przez SM lub SG na wniosek o umorzenie nie oznacza jeszcze, że nie umorzą, często i tak umarzają, jest to natomiast ostatnia próba zastraszenia i manipulacji, celem nakłonienie jednak do wpłaty żywej gotówy za rzekomy mandat. Słabi ulegną. Nie ulegajmy więc takiemu humbugowi.

Ponadto złożenie wniosku o umorzenie postepowania o treści i z załącznikami jako od nas otrzymacie daje bardzo dobrą pozycję procesową w przypadku bezprawnego złożenia wniosku do sądu o ukaranie. Oni często wiedzą, że kłamią, wiedzą, że popełniają przestępstwa, wiedzą, że działają bezprawnie, ale burmistrz lub wójt wymaga "nie przyznawajcie się do tego na piśmie, idźcie zaparte, bo ludzie to wykorzystają i wpływy z mandatów do gminy znacznie spadną".

Potgowojpg



21
06.2014

Wygrałeś z naszą pomocą sprawę mandatową? Wystąp o odszkodowanie




Jeżeli otrzymałeś wyrok nakazowy, wysłałeś sprzeciw i sąd umorzył postępowanie - wystąp o odszkodowania i zadośćuczynienie.
Jeżeli wyrok nakazowy został uchylony po Twoim sprzeciwie, przekazano sprawę do postępowania zwykłego i dzięki naszemu wnioskowi o umorzenie wygrałeś sprawę sądową, albo postępowanie sąd umorzył - wystąp o odszkodowanie i zadośćuczynienie.
Jeżeli po apelacji wygrałeś sprawę - skorzystaj z tej możliwości.

Wyrok nakazowy to w zasadzie bandytyzm prawny, takie domniemanie winy obywatela na podstawie wniosku funkcjonariusza, czyli pójście na skróty, bo jeśli obywatel cos przegapi i nie zareaguje właściwie składając sprzeciw w ciagu 7 dni, to wyrok się uprawomacnia pomimo, że nigdy nie dano nam szansy do obrony, a wina nasza to zaledwie przypuszczenie (sąd bowiem nawet nie bada dowodów na tym etapie). To taki wyrok na próbę. To znaczy system podejmuje próbę "a nuż się uda i frajer się nie wyrobi z własciwym dokumentem". Szerzej o tym piszemy tutaj:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/wyrok-nakazowy-co-to-za-zwierze

Słowem ten wyrok nakazowy to takie niewiadomo co, z pewnością pójście na skróty przez zaborczy system, z pewnością to skazanie jesli przegapimy termin lub nasz sprzeciw nie spełni wymogów prawnych, ale też z pewnością gdy otrzymujemy taki wyrok nie oznacza on przegrania sprawy, bowiem sprawy w ogóle jeszcze nie było.

Z drugiej strony wyrok nakazowy daje nam możliwosć wystąpienia o odszkodowanie i zadosćuczynienie, jeśli ostatecznie się wybronimy. Bez niego, gdyby od razu sprawa toczyła się jak należy postepowaniem zwykłym (tym dwuinstancyjnym z rozprawą, badaniem dowodów i świadkami) to nawet po doprowadzeniu do uniewinnienia nas lub umorzenia nie mielibyśmy prawnej mozliwości dochodzenia zwrotu poniesionych kosztów i wypłaty zadośćuczynienia za szkody moralne (o to o wiele trudniej).

Tak oto bandyctwo systemu można wykorzystać przeciwko niemu.

Więc wykorzystujcie. Koniecznie. Oto przepisy, które wam to umozliwiają:

Art. 114 i art. 115 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (kpw) dają możliwość osobie niesłusznie oskarżonej uzyskanie zwrotu poniesionych kosztów, a czasami - gdy potrafi to udowodnić - uzyskać zadośćuczynienie np. za skutki naruszenia reputacji w pracy.

Wniosek o zadośćuczynienie i odszkodowanie wniesiony z kpw jest bezpłatny i mamy na to 6 miesięcy od zamknięcia sprawy. Warto skorzystać i naszym czytelnikom, którzy się upomnieli o stracone pieniędze przynajmniej w części się udaje je odzyskać. 

Taki wniosek może zawierać wszystko co na co mamy rachunki, paragony lub jesteśmy w stanie udowodnić w inny sposób, a więc:

Zwrot kosztów paliwa, kosztów biletów, kosztów korespondencji, kosztów połączeń telefonicznych, kosztów poniesionych przez osobę towarzyszącą np. w związku z koniecznością opieki nad osobą niepełnosprawną lub chorą, kosztów diet żywieniowych w przypadku dojazdu, kosztów konsultacji prawnych (w tym kosztów dokumentów pobranych na naszym www.Anuluj-Mandat.pl), a także zwrot utraconej dniówki, lub przychodu z utraconego kontraktu, jeśli potrafimy to udowodnić.

Dokument10zadouczynieniejpg

zadouczynienie2jpg



18
06.2014

Uwaga turyści na Straż Miejską Kęsowo-Gostycyn w Borach Tucholskich, to mistrzowie w zbójowaniu na drogach




Kęsowo to niewielka gmina położona w Województwie Kujawsko-Pomorskim, a w powiecie tucholskim posiadająca 4400 mieszkańców. 6 bunkrów, 2 dworki, kilka jezior, generalnie nic się nie dzieje i niczym nie zachwyca, ale za to ma przedsiębiorczego Wójta i sprytnych zbójników zakładających dla niepoznaki mundury strażników.

A jest to nie bylejaka Straż bo Międzygminna i ma wiele patentów, których się nie spodziewają kierowcy. Dzięki temu Kęsowo znalazło się na 6 miejscu w rankingu Onet.pl najlepiej zarabiających na fotoradarach gmin w Polsce :

Stra Gminna Ksowo 3jpg
Fotografię i mapkę poniżej nadesłał Pan Sławomir, nasz czytelnik.


Jak szacuje samorząd Strażnicy w gminie Kęsowo wystawią w tym roku mandaty w sumie za 2,5 mln zł. Jaki będzie ostateczny wynik, okaże się po 31 grudnia. Być może lepszy, bo po porozumieniu z Gminą Gostycyn strażnicy niedawni zwiększyli obszar działania (stąd "Międzygminna").

Ten obszar głównie miejscowości Żalno, Wieszczyce, Pamietowo oraz oczywiście samo Kęsowo + Gmina Gostycyn w Bonusie. Zdjęcie powyżej pochodzi z miejscowości Pamietowo. Zapamietajcie kolor, sylwetkę i nr rejestracyjny samochodu i uważajcie. 

Stra Gminna Ksowo 4jpg
Geomapa z zaznaczonym położeniem tego fotoradaru

Jak pisze do nas autor zdjęcia "
Poprzez ten bandycki proceder do sądu trafiają dziennie dziatki spraw z art 96 par. 3 kw (niewskazanie kierującego). Sam osobiście bylem na takiej rozprawie. W jednym dniu na wokandzie było 15 spraw Gminy Kęsowo. Wszystkie sprawy z tego dnia zostały rozstrzygnięte na dobro Straży Gminnej Kęsowo".

Czyli parcie na kasę, pomysłowość, dobry turystyczny teren i współdziałający sąd, same atuty. Cóż najwyższy czas to zmienić. Jeśli Ci się Czytelniku przydaży, pomimo naszych ostrzeżeń, skorzystaj z naszych wzorów dokumentów na www.Anuluj-Mandat.pl 

W razie kłopotów słuzymy radą - pełno ich na tym blogu, oraz poprzez nasz formularz kontaktowy.

Wspólnie spróbujemy dać zbójom drogowym po nosie



16
06.2014

Tak umarza Straż Miejska postępowanie mandatowe




Powiedzmy sobie wprost, po wysłaniu wniosku nr 1 Straż Miejska lub Gminna rzadko kiedy zawiadomi was o umorzeniu postępowania. Mimo, że skuteczność działania naszej metody jest wysoka na tym etapie (ok. 80%) to jednak organ nie dokonuje umorzenia w sposób prawidłowy, czyli w formie postanowienia doręczonego wnioskodawcy. Strażnicy nie chcą tak robić, by nie tworzyć precedensu na który mogliby się powołać i inno obywatele. Wolą ściemniać, udawać, że nie reagują, przysyłać jeszcze raz wezwania (a nóż widelec wezwany jeszcze zmięknie), a potem cichutko odłożyć sprawę Ad Acta i poczekać, aż przyschnie i się przedawni (czyli minie rok od czynu). Czasem jednak zawiadamiają, że "odpuszczają sobie" po naszym wnioisku, ale też nie robią tego w sposób prawidłowy, tylko grożąc palcem i na zasadzie "znaj łaskę pana".

I tak już jest i nie liczmy na nic więcej póki co, tylko cieszmy się, że Strażnicy Miejscy mający wrodzoną awersję do przestrzegania procedur prawa tym razem poszli po rozum do głowy, dzięki czemu nie wkręcają siebie i nas w jakiś absurd prawny, a sami nie pakują się w osobiste kłopoty i prokuratorskie dochodzenie.

Nie trzeba więc mieć zbytnich pretensji do takiej Straży Miejskiej jak ta w Andrychowie, bo wprawdzie nie wydali postanowienia jak należy, ale za to zachowali twarz przyzwoicie zawiadamiając wzywanego, że już po sprawie. 

Umorzenie Stra Miejskajpg

I na koniec, krótki merytoryczny komentarz:

W postępowaniu w sprawach o wykroczenia nie ma innej roli przewidzianej dla wzywanego, jak "podejrzany" albo "świadek". W kodeksie tym nie ma osobnego tworu w rodzaju "właściciel pojazdu". I nie może być, bo inaczej kodeks musiałby dopuszczać sytuację, że istniałby rodzaj strony uczestniczącej w postepowaniu, która by nie miała żadnych praw, której nie trzeba o niczym pouczać i z którą Organ może zrobić wszystko. Czyste brednie. Oczywiście w postępowaniu przygotowawczym Organ może zrobić wywiad środowiskowy, rozpytać się, ale pod warunkiem, że nie zmusza nikogo do odpowiedzi na pytanie i nie odbiera formalnego oświadczenia woli. Gdy organ mandarowy żąda wskazania komu użyczyliśmy pojazd i podpisania oświadczenia w tej sprawie, to jesteśmy ŚWIADKAMI (bo świadczymy) i przynależne są nam nie tylko obowiązki ale także prawa świadka, oraz musimy otrzymać wymagane pouczenia o naszych prawach, z brakiem mozliwości karania nas za korzystanie z nich i konsekwencjami prawynymi ponoszonymi przez organ w przypadku ich niezamieszczenia (np. niemożność dalszego ścigania nas).

Jeśli organ nie traktuje nas jako świadka, to ma obowiązek poinformowania nas, że w tej sprawie jesteśmy "podejrzanymi" i wtedy będą nam przysługiwać prawa podejrzanego, np. do odmowy udzielenia wyjaśnień - czyli jako podejrzany możemy bezkarnie niewskazywać.

A Andrychów jest tu (już wiecie gdzie lubią stawiać fotoradar:-) :

Andrychwjpg



11
06.2014

Jedna z setki wygranych spraw sądowych




Z wielką radością informujemy, że portal 3obieg.pl i należący do naszej redakcji serwis "Anuluj Mandat" przyczyniły się do wygrania ponad setki spraw sądowych (na dzień 1.10.2014 jest ich juz ponad 160) z oskarżenia Straży Miejskich i Gminnych (GITD jak wspomnieliśmy nigdy nie wystąpiło do sądu przeciwko czytelnikom, którzy skorzystali z naszych wzorów dokumentów).

O doniosłości tej informacji niech świadczy fakt, że sprawami mandatowymi zajmujemy się dopiero od sierpnia 2013, a rok wcześniej przez cały 2012 zanotowano tylko 97 uniewinnień w tego typu sprawach w całej Polsce. Mamy też nadzieję, że w tym roku, dzięki uruchomieniu niniejszego serwisu obywatele otrzymają wsparcie prawne o charakterze masowym, które doprowadzi do rozstrzygnięcia kilku setek lub tysięcy mandatowych spraw sądowych na korzyść obywatela (poprzez uniewinnienie bądź umorzenie).

Poniżej jedna z tych wygranych z naszą pomocą:


Pani Aleksandra natknęła się na nasz portal i skorzystała z naszych usług dopiero na etapie wyroku nakazowego wydanego na podstawie wniosku o ukaranie złożonego do Sądu Rejonowego w Słupsku przez Straż Gminną w Ustce. Chodziło o art. 96 par. 3 kw czyli o niewskazanie osoby użytkującej pojazd w dniu zdarzenia.

1 7JPG

2 3JPG

To typowy wniosek o ukaranie. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na rubryki 1/ i 2/ znajdujące się pod rubrykami 25 i 26. Tu Straż Gminna
wykazała się wyjątkową uczciwością wykreślając wniosek o postępowanie przyspieszone i nieprzeprowadzanie rozprawy. Wiele innych Straży Gminnych i Miejskich składa taki wniosek poświadczając nieprawdę, że obwiniony wyraził zgodę na taki tryb i że odebrano od niego wyjaśnienia oraz zebrano niepodważalne dowody popełnienia przez niego wykroczenia. Tymczasem, gdy zapis taki się znajduje, a obiniony nie wyraził takiej zgody, a często nawet nie składał wyjaśnień to mamy do czynienia z pospolitym przestępstwem urzędowego poświadczenia nieprawdy (art. 271 kk) i przestępstwem przeciwko wymiarowi sprawiedliwości (235 kk) popełnionymi przez podpisanych funkcjonariuszy, celem doprowadzenia podstępem do skazania bez udziału zainteresowanego, licząc na wydanie szybkiego wyroku nakazowego, co przy krótkim terminie na złożenie profesjonalnego sprzeciwu może doprowadzić do uprawomocnienia wyroku i finansowego uszczerbku obywatela na rzecz Skarbu Państwa, oraz ma pomóc w zastraszeniu innych wzywanych (co jest przestępstwem oszustwa z art. 286 kk i przestępstwem nadużycia władzy z art. 231 kk).

Kto wie, może tu Straż Gminna wiedziała, że nie musi ryzykować, gdyż pomimo wykreślenia owego wniosku Sąd w Słupsku ma i tak w zwyczaju wydawanie wyroków nakazowych takich jak ten poniżej. W każdym razie zwracajcie Państwo uwagę jak wygląda wniosek o ukaranie składany przeciwko wam i czy nie ma czasem podstaw do zawiadomienia Prokuratury. 

5JPG

Właśnie po odebraniu powyższego Wyroku Nakazowego Pani Aleksandra odnalazła nasz portal i skorzystała z naszego wzoru sprzeciwu doprowadzając do uchylenia wyroku i rozprawy sądowej. Zyskując w ten sposób szansę na złożenie dokumentu nr 3, czyli wniosku o umorzenie postępowania sądowego.

Co doprowadziło do wydania wyroku uniewinniającego: 
(Tam skazanie, tu uniewinnienie, prawda, że ładnie to wygląda? Wyrok jest prawomocny).

uniewinnienie_2JPG

Dlaczego uniewinnienie, a nie umorzenie? Cóż, sądowi często jest wygodniej postąpić właśnie w taki sposób, by zbytnio nie ułatwiać sytuacji obwinionym w innych podobnych sprawach i nie pozbywać się spraw dających pracę (w swej masie) wielu sędziom, oraz dlatego, że nasz wzór zawiera także wniosek o uniewinnienie (tak z ostrożności procesowej).

Nie oszukujmy się jednak, niesłusznie obwinionemu i zmanipulowanemu obywatelowi jest absolutnie wszystko jedno czy wygrywa sprawę poprzez umorzenie czy uniewinnienie. I Sąd o tym wie i My o tym wiemy, dlatego nasze wzory dokumentów są tak pomyślane.

Koniec końców obywatel wygrywa, sędzia nie naraża się na uchylenie wyroku w apelacji z powodu niehonorowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego (co zepsułoby mu wskaźnik orzecznictwa i np. utrudniło awans), a "Anuluj Mandat" utrudniający życie funkcjonariuszom i sądom, może wprawdzie cieszyć się z nowej wygranej lecz otrzymuje kolejny typowy wyrok, bez fajerwerków w uzasadnieniu, który po zakreśleniu danych osobowych trudno odróżnić od innych tego typu wygranych wyroków.

No trudno :-)

Wolimy się cieszyć z kolejnej wygranej z naszą pomocą, ale bez materiału edukacyjnego, niż zadowalać się ciekawym albo kuriozalnym uzasadnieniem przegranego wyroku, ślęczeć potem nad indywidualną apelacją i wygrywać dopiero w sądzie okręgowym.

Kwestia priorytetów. Nie należy do nich publicystyka lecz korzystny efekt dla użytkownika.

Uwaga, po Uchwale SN z 30.09.2014 należy się spodziewać, że częściej będzie się pojawiać uniewinnienie niż umorzenie. Mimo, że z nowej strategii skutecznej obrony, którą w zaktualizowanych dokumentach oferuje użytkownikom www.Anuluj-Mandat.pl wciąż podoszone są kodeksowe argumenty (z dziedziny tych, nie kwestionowanych przez SN) dające podstawę do wydania postanowienia o umorzeniu postępowania z przyczyn formalnych.



10
06.2014

Co gdy GITD przysłało już mandat nie wezwanie?




W tym kazusie po popełnieniu przez nas błędu i wysłaniu do Generalnego Inspektora Transportu Drogowego zgody na przyjęcie mandatu (czego przenigdy nie powinniśmy robić) GITD przysłało nam mandat. 

Mandat GITD wygląda tak:

mandatGITDjpg

W takiej sytuacji, gdyż, pamietając, że postepowanie mandatowe trwa do momentu odmówienia przyjęcia mandatu lub zapłacenia grzywny wysyłamy następujące pisemko:

Odmowa przyjęcia mandatu od GITD

Zgodnie z pouczeniem i art. 97 par. 2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia odmawiam przyjęcia nadesłanego nieprawomocnego (ar. 98 par. 5 kpw) mandatu kwotę …………… nie tylko dlatego, że nie jestem sprawcą wykroczenia ale także dlatego, że jak się dowiedziałem z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 wezwanie alternatywne na podstawie którego wstępnie zgodziłem się na przyjęcie mandatu było do mnie wysłane bez podstawy prawnej. Mając na uwadze powyższe jednocześnie z niniejszą odmową składam wniosek o umorzenie bezprawnego postępowania mandatowego.


I załączyć wniosek o umorzenie postępowania mandatowego (dok. 1)

UWAGA

Odmowy przyjęcia mandatu nigdy nie wysyłamy gdy nam mandatu nie przysłano, a przysłano nam tylko wezwanie alternatywne (wtedy składamy sam wniosek o umorzenie postępowania mandatowego) i nigdy nie wysyłamy odmowy przyjęcia mandatu na ich drukach, gdyż są bezprawne i przedwczesne.

I jeszcze ciekawostka :-) Czasem mandat GITD wygląda tak:

Mandat mieszny GITDjpg



09
06.2014

Złe wezwanie za złe parkowanie




System “Anuluj Mandat” daje obywatelowi walczącemu o swoje prawa przewagę nad Strażnikami Miejskimi i Inspekcją Transportu Drogowego ALE…. obywatel najpierw musi wiedzieć, że ma swoje prawa, nie musi się z miejsca poddawać, błagać o litość, a może skutecznie walczyć, wygrać i nigdy bezprawnego mandatu nie zapłacić. Dlatego ważne, by jak najwięcej ludzi miało tą świadomość i otrzymali nim podejmą konkretne działania w miarę przystępną informację na ten temat.

Ot taki przykład: jesteście na urlopie nad morzem, permanentny brak wyznaczonych miejsc do parkowania ale za to szpaler samochodów stojących wzdłuż ulicy. Jeden z nich to wasz. Po powrocie z plaży znajdujecie za wycieraczką znienawidzony świstek z czerwonym paskiem  “O k… mandat!”nic bardziej mylnego!
Jeśli myślicie, że to mandat to już zostaliście nabrani. 
Mandat za złe parkowanie musi być doręczony za potwierdzeniem odbioru do 90 dni od zdarzenia, a z jego treści musi wynikać, że organ nie ma wątpliwości kto jest sprawcą wykroczenia (art. 97 par. 1 pkt 3 kpw). Ponadto par. 3 tego samego artykułu stanowi: "funkcjonariusz nakłądający grzywnę obowiązany określić jej wysokość, wykroczenie zarzucone sprawcy, oraz poinformować sprawcę wykroczenia o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego".

Rozłóżmy ten przepis na czynniki pierwsze:

Brak na tym świstku wysokości kary. Nie było kontaktu funkcjonariusza ze sprawcą więc nic sprawcy doręczyć nie mógł, ani nie mógł sprawcy poinfoirmować oraz pouczyć. Ba, sprawcą według funkcjonariusza jak widać jest smochód, bo jemu to doręczył za wycieraczkę. Nie wiadomo, może chodzi o autopilota od opcji zdalnego parkowania w niektórych nowoczesnych markach. W takim razie niech ściga nasz samochód lub naszego autopilota - co nas to obchodzi? A może kto pierwszy ten lepszy? Kto wyjął ten "mandat" ten ten "mandat" dostał? W grę wchodzą zatem: panowie parkingowi, chłopcy od roznoszenia ulotek agencji towarzyskich, harcerze zbierający makulaturę, ciekawska sąsiadka i cała masa innych osób, włącznie z tym kierowcą, który wprawdzie samochodu nie parkował ale po niego przyszedł, bo potrzebował z niego skorzystać.

Wolna amerykanka oraz tabun osób nie mających nic wspólnego z wykroczeniem.

Jak widać, ten świstek poniżej ma tylko wartość informacyjną i można zrobić z nim to co się robi z ulotkami rozebranych pań. Na pewno jednak nie jest to wezwanie do stawienia się w komendzie Straży Miejskiej, którym powinniśmy się przejmować. To tylko taki środek do manipulowania "frajerami" (bo za takowego jest uważany obywatel przez funkcjonariusza SM). Nie bądźmy nimi. 

Gdy się sami zgłaszamy do Straży Miejskiej na podstawie tego śmiecia, to sami się przyznajemy, choć nie musimy tego robić – czyli ulegliśmy grzecznie perswazji i wskutek strachu oraz braku wiedzy daliśmy sobie z kieszeni wyciągnąć pieniądze. Bez przyjemności, w upokorzeniu i płacąc to, czego być może nigdy, by od nas nie wyegzekwowano.

Nie zgłaszamy się więc tylko czekamy na oficjalne wezwanie (które też nie jest mandatem i które może nigdy nie przyjdzie). A jeśli będzie to wezwanie alternatywne (typu quiz) - owo zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny - to mamy wielką szansę się wybronić składając wniosek o umorzenie postępowania mandatowego z systemu "Anuluj Mandat".

Mandat-6jpg


Jesli mamy wątpliwości co robić pytamy prawników Anuluj-Mandat.pl



05
06.2014

Jak wycofać zgodę na mandat?




Załóżymy, że już się stało, daliśmy się podejść i odpowiedzieliśmy na wezwanie alternatywne, odsyłając do Straży Miejskiej, Straży Gminnej lub GITD zgodę na przyjęcie mandatu lub grzywny... - czy można coś jeszcze z tym zrobić?

To trudniejsza sytuacja niż gdybyśmy od razu zareagowali właściwie, gdyż błąd już popełniliśmy ale póki mandat czy grzywna są niezapłacone postępowanie trwa, więc można wciąż podjąć próbę "anulowania mandatu".

Pamiętajmy poza tym, że w tym kazusie nie otrzymaliśmy jeszcze mandatu, pomimo złożenia zgody na jego przyjęcie, gdyż wezwanie alternatywne (słynny quiz) nie jest mandatem w myśl art. 97 par. 1 pkt 2) - parkowanie - i 3) - fotoradar. Zgodziliśmy się zatem na przyjęcie czegoś czego nam nie wręczono (a takiego trybu warunkowego "zgadzam się jeżeli zechcecie teraz mnie ukarać" kodeks nie przewiduje) na podstawie wezwania, które zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego nadesłane nam zostało bez podstawy prawnej.

Sytuacja jest więc trudna ale nie beznadziejna i wciąż mamy szansę na uniknięcie zapłacenia mandatu. 

W tym celu należy wysłać dwa pisma.

Pierwsze o treści:

Wycofanie zgody na mandat
W związku z powyższym, że jak się dowiedziałem z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 wezwanie alternatywne z dnia.... sygn akt..... na podstawie którego wstępnie zgodziłem się na przyjęcie mandatu było do mnie wysłane bez podstawy prawnej, wycofuje niniejszym swoje oświadczenie woli i odmawiam przyjęcia mandatu, którego zresztą Państwo jeszcze nie wystawiliście. Wraz z niniejszym pismem składam wniosek o umorzenie bezprawnego postępowania mandatowego.

Drugie pismo jest właśnie załączanym do Wycofania Zgody wnioskiem nr 1 wygenerowanym w systemie "Anuluj Mandat", wraz z załącznikami, które otrzymacie z systemu

Obydwa dokumenty należy podpisać i wysłać bezzwłocznie w jednej kopercie

A potem być twardym, a nie miętkim aż do wygranej. Jakby coś się działo niestandardowego cztajcie nieniejszego bloga i FAQ, znajdziecie tam wiele porad, podpowiedzi i odpowiedzi. Jeśli mimo to będą pytania i wątpliwości prosimy o kontakt. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że nasza akcja wywołuje różne reakcje - właśnie dlatego, że jest skuteczna i coraz bardziej masowa.

Ważne by zapamiętać na przyszłość, nigdy nie odpowiadamy na ich drukach, nie przejmujemy się bezprawnym 7-dniowym terminem, nie dzwonimy do nich, nie koresponujemy mailem, nie stawiamy się na "negocjacje" czy "wyjaśnienia" jeśli nie doręczą nam wezwania w charakterze świadka.


mandatowe-imperiumjpg

Sprawa jest analogiczna, w przypadku wycofania oświadczenia o wskazaniu osoby, której rzekomo powierzyliśmy pojazd



05
06.2014

GITD po naszych wnioskach nigdy nie poszło do Sądu




Po kilku miesiącach wspierania właścicieli pojazdów miło nam Państwa zawiadomić, że jeśli chodzi o wezwania z GITD mamy 100% skuteczność załatwiania spraw na etapie przedsądowym.
Jeszcze nigdy się bowiem nie zdarzyło, by Główny Inspektor Transportu Drogowego po otrzymaniu wniosku o umorzenie postępowania mandatowego według naszego wzoru (który wysyłamy gdy otrzymamy pierwsze wezwanie) podał wzywanego do sądu.

Jeśli czytelnik działa z naszą pomocą sprawa zawsze się kończy na jednym wezwaniu alternatywnym, którego pierwsza strona wygląda tak:

GITD_wezwanie nowejpg

Wygląda na to, że GITD ma po prostu mądrzejszych prawników niż te Straże Miejskie i Gminne, które po otrzymaniu wniosku próbują jeszcze kozakować, manipulować, zastraszać i wzywać oraz przekazywać sprawy do sądów. Jest to bowiem organ centralny i wprawdzie wciąż działa bezprawnie oszukując obywateli poprzez wysyłanie wezwań alternatywnych zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjna ale... widać zdaje sobie sprawę, że jeśli już ktoś to odkrył i nie chce płacić, to lepiej dać mu do tego prawo bo inaczej może narobić kłopotów przed prokuratorem.

Inna sprawa, że GITD może sobie na to jeszcze pozwolić, bo umorzenie kilkuset spraw na 750 tys. rocznie (tyle wysyłają wezwań) to dla nich żadna dolegliwość finansowa, a już na pewno nie jest to być albo nie być jak dla małych straży gminnych. Być może to się zmieni w przyszłości jeśli akcja nasza będzie miała większy zasięg i pójdzie o WIELKĄ KASĘ. W każdym razie na dzień dzisiejszy mamy skuteczność 100% w "anulowaniu mandatów" z GITD na etapie przedsądowym, więc warto z nas korzystać

Appendix:

Niniejszy tekst był napisany w czerwcu 2014, ale w styczniu 2015 wciąż jest aktualny. Nigdy jeszcze postepowanie przed GITD prowadzone z wykorzystaniem dokumentów www.Anuluj-Mandat.pl nie skończyło się inaczej niż umorzeniem na etapie przedsądowym. Nigdy nasza linia obrony przed tym organem nie naraziła Czytelnika na uczestniczenie w postępowaniu sądowym. Cóż, dowodzi to nie tylko naszej skuteczności ale i faktu, że mimo wszystko GITD jest o wiele bardziej praworządnym podmiotem niż straże miejskie i gminne. Bardziej praworządnym na "polski sposób" rzecz jasna, czyli wprawdzie próbują wyłudzać mandaty i robia to na wielką skalę, ale złapani za rękę wycofują ją z naszej kieszeni, by zaraz ewentualnie włożyć łapę komuś innemu, byc może mniej zorientowanemu.

A tu ten nasz skuteczny model postepowania krok po kroku:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/10-przykazan-nekanego-za-fotoradar 



04
06.2014

Nie da się skazać motocyklisty za wykroczenie




Straż Miejska w Suchaniu przekonała się jak ciężkim orzechem do zgryzienia jest zarejestrowanie przez fotoradar motocyklisty. Ten bowiem ma ustawowy obowiązek prowadzenia pojazdu w kasku co uniemożliwia identyfikację. Podobnie trudno wymagać od właściciela pojazdu, by wskazał kierującego jeśli motocykl używany jest przez wiele osób. Nie ma szans by rozpoznał kogokolwiek po uniformie, nawet gdyby organy nie popełniały masy kardynalnych błędów proceduralnych. Mówiąc oględnie: zdjęcie motocyklisty można sobie o kant d... potłuc jako materiał dowodowy. 

Oto przykład na naszej kolejnej z wygranych spraw. Tym razem wystarczył znajdujący się w aktach wniosek o umorzenie postępowania mandatowego, by sprawę Sąd w Bydgoszczy umorzył z marszu.


umorzenie - motocyklistajpg

UWAGA: niniejszy wyrok dotyczył stanu prawnego do dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach

Zresztą o tym, że zmiana stanu prawnego nie zmniejszyła skali wygrywanych spraw przekonacie sie tutaj http://anuluj-mandat.pl/page/alias/nasza-skutecznosc
 
Krótko mówiąc: kask uniemozliwia identyfikacje sprawcy wykroczenia drogowego, a wiec ukaranie zarówno motocyklistów jak i włascicieli motocykli. 
 
Jeśli jakieś indywidualne watpliwosci, problemy lub dopytania zapraszamy do naszych prawników http://anuluj-mandat.pl/advice
 



03
06.2014

Czersk nie posiada fotoradaru tylko urządzenie rejestrujące




Po zadaniu przez naszego czytelnika standardowych pytań naszego autorstwa...

Dokument11Prosta odpowied stray miejskiejjpg

...Burmistrz Czerska słynącego z nadużywania prawa, przestępstw względem właścicieli pojazdów i braku elementarnej umiejetności czytania przepisów kodeksowych oraz zrozumienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego wykazał, że potrafi być bardzo skrupulatny jeśli chodzi o nazewnictwo:



CzerskBurmistrzjpg

Niestety wciąż nie wiemy, czy Pan Komendant Straży Miejskiej w Czersku, który opracował jedne z najbardziej skandalicznych wzorów dokumentów w Polsce jest pospolitym oszustem współpracującym przy wyłudzaniu pieniędzy, nadzwyczajnym idiotą czy zwyczajnie niedouczony. Tego niestety Pan Burmistrz nie napisał.

W pouczeniach do "wezwań" z Czerska mamy bowiem takie kwiatki jak: Domniemanie winy czy brak pouczeń dla podejrzanego o prawie do odmowy złożenia wyjaśnień. "Zapomniano" też dodać, że Straż Miejska ma obowiązek wystawić mandat w terminie 180 dni od ujawnienia czynu. Tam po prostu prawo działa inaczej, czerstwo, bo po czersku.

Czersk-pouczeniejpg

Sam skrupulacioch Burmistrz za to - jeżeli się dobrze przyjrzycie - nie dał rady pojąć wszystkich pytań i udzielił oględnie mówiąc "niepełnej odpowiedzi". Kto wie, może to bliska rodzina Pana Komendanta? Pewne cechy potrafią być genetyczne.

Wiemy natomiast jedno, jeśli wpływy dzisiejsze Czerska z fotoradarów wynoszą 62% oczekiwanych to już my się postaramy, by tym zbójom drogowym jeszcze spadły.

Wszystkich pokrzywdzonych przez Czersk zapraszamy do pobierania wzorów dokumentów, podajcie też swoim znajomym ten namiar, a może z czasem skuteczność Straży Miejskiej w Czersku osiągnie okrągłe ZERO + postępowania karne dla poszczególnych funkcjonariuszy (wzór zawiadomienia do prokuratury jest tutaj).

czerskjpg



02
06.2014

Gdy zdjęcie wyraźne też możemy wygrać




Panuje fałszywe przekonanie, że gdy przyjdzie wyraźne zdjęcie z fotoradaru to pozamiatane, nie ma co walczyć i trzeba płacić. Nieprawda.
W związku z powyższym, że wszystkie wezwania alternatywne (typu quiz) są bezprawne, co orzekł Trybunał Konstytucyjny, a nasza linia obrony opiera się na zarzutach formalnnych z tym związanych, podnoszących nielegalność prowadzonego postępowania ostrość zdjęcia ma w tym przypadku znaczenie trzeciorzędne. Możnaby nawet powiedzieć, że psychologiczne. Ostre zdjęcie utrudni nam linię obrony - i to tylko w przypadku, że my na nim jesteśmy - jedynie wtedy, gdy sąd stwierdzi, że nic go nie obchodzi art. 190 ust. 1 Konstytucji RP mówiący o bezwzględnym obowiązywaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego. A musimy sobie zdawać sprawę, że sędzia, który tak stwierdzi powinien odpowiadać za przestępstwo nadużycia władzy i przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Sąd bowiem (w osobie sędziego przewodniczącego) ma obowiązek procedować na podstawie i w granicach prawa, a nieuznając wyroku TK te granice złamie, podobnie jakby skarał na karę surowszą niż kodeks przewiduje. Druga sprawa jest taka, że bez względu na wyraźność zdjęcia nie mamy jako podejrzani obowiązku się na nim rozpoznawać, ani rozpoznawać kogoś innego (jako podejrzany czy świadek). Bowiem czy coś jest wyraźne czy nie to kwestia subiektywna. Np. autor tego wpisu nie ma pamięci do twarzy, ani umiejętności rozpoznawania twarzy na zdjęciach, co zwie się prozopagnozją, którą podobno w pewnym stopniu ma 1/5 populacji ludzkości. W takim przypadku wiemy, że to osoba znajoma ale nie wiemy kto. Ludzie też na zdjęciach wychodzą zaskakująco inaczej, ile razy stwierdzaliśmy, że nasze dziecko na fotografii z przedszkola, albo jakieś inne znane jest zupełni do siebie niepodobne? I na koniec pytanie: a kto miałby obiektywnie rozpoznać nas na zdjęciu? Znajomy Strażnik Miejski? Straż oczywiście robi wszystko, by zadziałać psychologicznie, w wezwaniu i przed sądem wiedząc, że ostra fotografia osłabi naszę pewność siebie. Ponadto ściąga zdjęcia z systemu ewidencji PESEL i porównuje. Tyle, że najczęściej trudno je porównać, nie porównuje się ze wszystkimi członkami rodziny (a któryś może być jeszcze bardziej podobny) i zamiast biegłego antropologa (z którego opinią możnaby się liczyć) jhest opinia funkcjonariusza zainteresowanego osobiście by ukarać kogokolwiek (kasa, kasa), o którym przecież nic nie wiemy.... A może też ma prozopagnozję?
Reasumując: oferowany przez nas wniosek o umorzenie postępowania,nie powinien w ogóle dopuścić (ze względów formalnych) do dyskusji o zdjęciu.

fotoradarmuppetjpg



31
05.2014

Sądu w Tarnowskich Górach nie trzeba było specjalnie prosić




Po woli, krok za kroczkiem, przebijamy się z argumentacją prawną. Jak się okazuje na tyle skutecznie, że ostatnio Sąd w Tarnowskich Górach sam z siebie umorzył postępowanie. Bez czekania na sprzeciw i argumenty obwinionego, z urzędu, po zapoznaniu się z dokumentacją sprawy złożonej wraz wnioskiem o ukaranie przez Straż Gminną w Zbrosławicach. To ważne, bo wezwany tym razem po prostu podtarł się bezprawnym wezwaniem, palcem nie kiwnął w obronie, a i tak wygrał. 

Kto wie, może Sędzia Przewodniczący (niepotrzebnie zamazany przez czytelnika bo sędzia to jawna persona publiczna) czyta naszego bloga lub wcześniej dostał nasze dokumenty? Albo po prostu to mądry i uczciwy człowiek. Nawet w sądach tacy się zdarzają.

TarnowskieGry umorzeniejpg

Każda nasza mądra próba obrony powoduje coraz częstsze pojawianie się takich wyroków bez niepotrzebnego stawania w sądzie. I oto chodzi, kupą się brońmy mości Panowie i Panie, a My jesteśmy po, to by Wam w tym pomagać :-)

A swoją drogą warto się przyjrzeć gdzie są owe Zbrosławice, gdzie Straży Gminnej Sąd pokazał do czego się nadaje.

Zbrosawicejpg

Zbrosławice (czes. Zbraslaviceniem. Broslawitz) - wieś sołecka w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie tarnogórskim, w gminie Zbrosławice, siedziba gminy Zbrosławice, liczba ludności: 2 345.
Istniejący w Zbrosławicach tak zwany mikroklimat sprzyja leczeniu chorób układu oddechowego i nerwowego. Obecnie funkcjonuje we wsi Sanatorium Rehabilitacyjne Neuropsychiatrii oraz ośrodek "Caritas" (wikipedia).

Strażnicy mają takie możliwości leczenia i zamiast z niego korzystać urządzają zasadzki na kierowców... niepojęte.

Fotoradar_smietnik zbrosawice-300x224jpg
Na zdjęciu powyżej fotoradar typu "śmietnik" będący w posiadaniu SG w Zbrosławicach od 1 kwietnia 2014. Uważajcie na to cudo.



28
05.2014

Nie poddawajmy się!!!




Wszystkim korzystającym z naszych rad przypominamy: walczycie z systemem, więc nie dziwcie się, że system będzie się próbował bronić, a z braku argumentów będzie próbował was maksymalnie zastraszyć, zniechęcić lub za pomocą różnych kłamstw zasiać ziarno niepewności. To co dla was jest walką o 300 złotych i kilka punktów dla Gminy, Miasta i GITD jest wojną o kilka lub kilkadziesiąt milionów rocznie. A dla Straży Gminnych i Miejskich to walka o być albo nie być, czyli o przetrwanie. Strażnik wie, że jak zbyt łatwo odpuści, przyzna się do błędu lub wyśle nieprzemyślane postanowienie o umorzeniu to zaraz to zostanie opublikowane w Internecie - na przykład na naszym serwisie - i wtedy mogiła, zleci się chmara sępów, która pozbawi go natychmiast skuteczności i olbrzymich przychodów domagając się tego samego. Strażnik też wie, że jeśli tego nie zrobi i będzie brnął w przestępstwa w końcu przyjdzie po niego prokurator i wsadzi za kratki. Jest między młotem a kowadłem, więc póki prokurator się nie interesuje będzie się starał balansować po linie i nawet jeśli nie pójdzie w zaparte, będzie się starał sprawę maksymalnie wyciszyć (dając jej się cichuteńko przedawnić...) albo będzie wykonywał masę najdziwniejszych ruchów, by obywatela zniechęcić. Tak by obywatel zdenerwowany, że w jego przypadku nie jest prosto machnął ręką i zapłacił, albo zapłacił bo pojawią się w kolejnym piśmie groźne słowa typu: Sąd, Policja i jakiś straszny nowy termin. Stąd miast jak trzeba umorzyć postępowanie czasem wysyła kolejne wezwania, notki urzędowe, informacje o przekazaniu sprawy policji (tak jakby policja miała obowiązek się tym zająć) i ostateczne z ostatecznych wezwań o wyjaśnienia, zapłatę lub inną ściemę, z którą nie wiadomo co zrobić.

NA WSZELKIE PISMA NIE BĘDĄCE POSTANOWIENIEM A WYDANE PO OTRZYMANIU OD NAS WNIOSKU O UMORZENIE POSTĘPOWANIA NIE NALEŻY REAGOWAĆ BO SĄ ABSOLUTNIE BEZPRAWNE!!!

Można ew. ich wezwać, by rozstrzygnęli wniosek w formie postanowienia, jak przewiduje kodeks, bo do czasu braku formalnego rozstrzgnięcia wniosku organ uprawia samowolę prawną, co jest karalne z art. 231 kk i/lub napisać na nich skargę do Wojewody i Wojewódzkiego Komendanta Policji.

Natomiast powinniśmy zareagować na wezwanie w charakterze świadka, by nie musieć odkręcać kary porządkowej, (sprawdźcie jeśli otrzymaliście wezwanie do stawienia się czy w charakterze świadka, czy podejrzanego - to drugie lekceważymy) wysyłając nasz wniosek nr 6

Słowem:

Nie dajmy się tak podejść i zniechęcić, jak zaczynamy walczyć doprowadźmy tę walkę do końca. Nie ulegajmy marketingom, ściemom i groźbom funkcjonariuszy. Nie odpuszczajmy i nie dajmy sobą manipulować. To my mamy rację, to my jesteśmy "na prawie" więc idźmy prosto do celu, nawet atakując składając zawiadomienia o przestepstwie - gdy dowody przestępstw mamy, gdy próbuje się nas oszukać, pozbawić praw, gdy nas się nakłania do odpowiadania za to, czego nie zrobiliśmy. Gdy coraz więcej zdeterminowanych osób zacznie dochodzić swoich spraw system zacznie pękać, a naszym zadaniem jest dać Państwu merytoryczne wsparcie w dokumentach i poradach. A dowody naszej skuteczności znajdziecie chociażby na tym blogu.

Dlaczego to piszemy, bo chociaż w tym momencie mamy skuteczność bliską 100% to nikt gwarancji nie da, że idiota lub złodziej w todze sędziego (a bywają tacy) w ogóle będzie sie liczył a argumentami prawnymi. Słowem: czasem trzeba się napocić by mandatu nie placić, bo w prawdzie wiekszości przypadków jest tak jak wezwany oczekuje... ale czasem trzeba pójść do sądu, napocić się i wygrać dopiero w drugiej instancji (czasem dopiero przed sądem okregowym doczekamy się sprawiedliwości - gdyż przestaną działać lokalne układy). 


fotomaseczkajpg




27
05.2014

Wielce zapracowana Straż Miejska w Karlinie




Miasto Karlino w województwie zachodniopomorskim znajdujące się nieopodal Białogardu i Kołobrzegu leżące na trasie nr 6 z Koszalina do Szczecina ma 6 tys. mieszkańców.  Straż Miejska posiada tylko 4 funkcjonariuszy i zgodnie z deklaracją zawartą na stronach internetowych BIP Urzędu Miejskiego w Karlinie do jej zadań należy utrzymanie porządku i czystości oraz bezpieczeństwa na terenie Miasta i Gminy Karlino. Tych dzielnych 4 Strażników jest niesamowicie zapracowanych bo ich interwencje przynoszą miasteczku ponad 4 mln 100 tys. przychodu z mandatów rocznie. 

A dokładnie 4 103 266,13 zł. w 2013 r. z czego aż 4 101 176,57 zł. to wpływy z fotoradarów, a więc tylko 2090 zł. rocznie to inne interwencje (niecałe 200 zł. mandatów miesięcznie z interwencji na mieście). Porządek i czystość - dobre.

Karlinojpg

Zbójowanie na turystach, oto sens, potrzeba i imperatyw istnienia Straży Miejskiej w Karlinie. 4 duże bańki z mandatów dzięki dwóm stacjonarnym fotoradarom i dwóm przenośnymi, które ustawiane są w różnych miejscowościach w gminie Karlino, oraz dzięki systemowi sprytnych druczków z firmy "FET", które mają odpowiednio wkręcić i przekonać do płacenia właścicieli pojazdów.

Wszystko bezprawnie i poprzez przestępstwa pod osłoną mundurów.

(Tak tak, Panie Komendancie Jarosławie L. jest Pan przestępcą)

http://www.24kurier.pl/aktualnosci/region/Bialogard/W-Karlinie-straznicy-strasza-kierowcow

Ciężka praca jak widać popłaca ale... my popsujemy ten intratny interesik, naszymi druczkami. Lepsze są.

Karlino2jpg



Kategorie