28
05.2014

Nie poddawajmy się!!!




Wszystkim korzystającym z naszych rad przypominamy: walczycie z systemem, więc nie dziwcie się, że system będzie się próbował bronić, a z braku argumentów będzie próbował was maksymalnie zastraszyć, zniechęcić lub za pomocą różnych kłamstw zasiać ziarno niepewności. To co dla was jest walką o 300 złotych i kilka punktów dla Gminy, Miasta i GITD jest wojną o kilka lub kilkadziesiąt milionów rocznie. A dla Straży Gminnych i Miejskich to walka o być albo nie być, czyli o przetrwanie. Strażnik wie, że jak zbyt łatwo odpuści, przyzna się do błędu lub wyśle nieprzemyślane postanowienie o umorzeniu to zaraz to zostanie opublikowane w Internecie - na przykład na naszym serwisie - i wtedy mogiła, zleci się chmara sępów, która pozbawi go natychmiast skuteczności i olbrzymich przychodów domagając się tego samego. Strażnik też wie, że jeśli tego nie zrobi i będzie brnął w przestępstwa w końcu przyjdzie po niego prokurator i wsadzi za kratki. Jest między młotem a kowadłem, więc póki prokurator się nie interesuje będzie się starał balansować po linie i nawet jeśli nie pójdzie w zaparte, będzie się starał sprawę maksymalnie wyciszyć (dając jej się cichuteńko przedawnić...) albo będzie wykonywał masę najdziwniejszych ruchów, by obywatela zniechęcić. Tak by obywatel zdenerwowany, że w jego przypadku nie jest prosto machnął ręką i zapłacił, albo zapłacił bo pojawią się w kolejnym piśmie groźne słowa typu: Sąd, Policja i jakiś straszny nowy termin. Stąd miast jak trzeba umorzyć postępowanie czasem wysyła kolejne wezwania, notki urzędowe, informacje o przekazaniu sprawy policji (tak jakby policja miała obowiązek się tym zająć) i ostateczne z ostatecznych wezwań o wyjaśnienia, zapłatę lub inną ściemę, z którą nie wiadomo co zrobić.

NA WSZELKIE PISMA NIE BĘDĄCE POSTANOWIENIEM A WYDANE PO OTRZYMANIU OD NAS WNIOSKU O UMORZENIE POSTĘPOWANIA NIE NALEŻY REAGOWAĆ BO SĄ ABSOLUTNIE BEZPRAWNE!!!

Można ew. ich wezwać, by rozstrzygnęli wniosek w formie postanowienia, jak przewiduje kodeks, bo do czasu braku formalnego rozstrzgnięcia wniosku organ uprawia samowolę prawną, co jest karalne z art. 231 kk i/lub napisać na nich skargę do Wojewody i Wojewódzkiego Komendanta Policji.

Natomiast powinniśmy zareagować na wezwanie w charakterze świadka, by nie musieć odkręcać kary porządkowej, (sprawdźcie jeśli otrzymaliście wezwanie do stawienia się czy w charakterze świadka, czy podejrzanego - to drugie lekceważymy) wysyłając nasz wniosek nr 6

Słowem:

Nie dajmy się tak podejść i zniechęcić, jak zaczynamy walczyć doprowadźmy tę walkę do końca. Nie ulegajmy marketingom, ściemom i groźbom funkcjonariuszy. Nie odpuszczajmy i nie dajmy sobą manipulować. To my mamy rację, to my jesteśmy "na prawie" więc idźmy prosto do celu, nawet atakując składając zawiadomienia o przestepstwie - gdy dowody przestępstw mamy, gdy próbuje się nas oszukać, pozbawić praw, gdy nas się nakłania do odpowiadania za to, czego nie zrobiliśmy. Gdy coraz więcej zdeterminowanych osób zacznie dochodzić swoich spraw system zacznie pękać, a naszym zadaniem jest dać Państwu merytoryczne wsparcie w dokumentach i poradach. A dowody naszej skuteczności znajdziecie chociażby na tym blogu.

Dlaczego to piszemy, bo chociaż w tym momencie mamy skuteczność bliską 100% to nikt gwarancji nie da, że idiota lub złodziej w todze sędziego (a bywają tacy) w ogóle będzie sie liczył a argumentami prawnymi. Słowem: czasem trzeba się napocić by mandatu nie placić, bo w prawdzie wiekszości przypadków jest tak jak wezwany oczekuje... ale czasem trzeba pójść do sądu, napocić się i wygrać dopiero w drugiej instancji (czasem dopiero przed sądem okregowym doczekamy się sprawiedliwości - gdyż przestaną działać lokalne układy). 


fotomaseczkajpg




27
05.2014

Wielce zapracowana Straż Miejska w Karlinie




Miasto Karlino w województwie zachodniopomorskim znajdujące się nieopodal Białogardu i Kołobrzegu leżące na trasie nr 6 z Koszalina do Szczecina ma 6 tys. mieszkańców.  Straż Miejska posiada tylko 4 funkcjonariuszy i zgodnie z deklaracją zawartą na stronach internetowych BIP Urzędu Miejskiego w Karlinie do jej zadań należy utrzymanie porządku i czystości oraz bezpieczeństwa na terenie Miasta i Gminy Karlino. Tych dzielnych 4 Strażników jest niesamowicie zapracowanych bo ich interwencje przynoszą miasteczku ponad 4 mln 100 tys. przychodu z mandatów rocznie. 

A dokładnie 4 103 266,13 zł. w 2013 r. z czego aż 4 101 176,57 zł. to wpływy z fotoradarów, a więc tylko 2090 zł. rocznie to inne interwencje (niecałe 200 zł. mandatów miesięcznie z interwencji na mieście). Porządek i czystość - dobre.

Karlinojpg

Zbójowanie na turystach, oto sens, potrzeba i imperatyw istnienia Straży Miejskiej w Karlinie. 4 duże bańki z mandatów dzięki dwóm stacjonarnym fotoradarom i dwóm przenośnymi, które ustawiane są w różnych miejscowościach w gminie Karlino, oraz dzięki systemowi sprytnych druczków z firmy "FET", które mają odpowiednio wkręcić i przekonać do płacenia właścicieli pojazdów.

Wszystko bezprawnie i poprzez przestępstwa pod osłoną mundurów.

(Tak tak, Panie Komendancie Jarosławie L. jest Pan przestępcą)

http://www.24kurier.pl/aktualnosci/region/Bialogard/W-Karlinie-straznicy-strasza-kierowcow

Ciężka praca jak widać popłaca ale... my popsujemy ten intratny interesik, naszymi druczkami. Lepsze są.

Karlino2jpg



27
05.2014

Jak złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej




Poniżej treść zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na podstawie którego zostało wszczęte postępowanie karne przeciwko strażnikom gminnym w sprawie wyłudzenia mandatu z fotoradaru, niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień
        


Prokuratura Generalna
ul. Rakowiecka 26/30
02-528 Warszawa
     

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa
   

Niniejszym składam zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia na moją szkodę  w dniu 08-08-2013 oraz 04-09-2013 w Rzeczenicy, Ul. Człuchowska 26:
  - przestępstwa z art. 231 kk, - przestępstwa funkcjonariusza publicznego z  art. 235 kk polegającego na kierowaniu   przeciwko mnie,  poprzez podstępne zabiegi, ścigania  o wykroczenie, - usiłowania popełnienia przestępstwa oszustwa z art. 286 par. 1 kk,   przez :  
- Komendanta Straży Gminnej w Rzeczenicy Jacka Lesmana, Straż Gminna   w Rzeczenicy, ul. Człuchowska 26, 77-304 RZECZENICA, Tel: 59 83 31 682  
- Aplikanta Straży Gminnej w Rzeczenicy Jacka Kolanowskiego, Straż Gminna   w Rzeczenicy, ul. Człuchowska 26, 77-304 RZECZENICA, Tel: 59 83 31 682      

UZASADNIENIE
 

W dniu 12.08.2013 otrzymałem, podpisane przez Komendanta Straży Gminnej w Rzeczenicy Pana Jacka Lesmana, Wezwanie z dnia 08.08.2013, w którym :
 
- załączone było zdjęcie z fotoradaru stacjonarnego z żądaniem ustosunkowania się do niego. Stanowi to działanie wbrew rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 września 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, gdzie uchylono zapisy § 7 ust. 6 rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego i wbrew brzmieniu z art. 67 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia oraz art. 38 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art. 156 § 1-4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego.   W związku z tym stanowi to wyraźne przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - art. 231 kk.   - Wezwanie nie zawierało wymaganych przez prawo pouczeń o prawach podejrzanego, obwinionego i świadka, do czego organ był zobowiązany art. 16 Kpk  § 1 i 2 i związku z art. 8 kpwsow wzywany nie może zostać ukarany ani mandatem, ani grzywną ani karą porządkową, oraz skierowaniem sprawy do sądu gdyż nie może ponosić ujemnych skutków procesowych.   Stanowi to niedopełnienia obowiązku z Art. 231 kodeksu karnego polegające na przygotowaniu wzorów wezwań i wysyłaniu ich do właścicieli, zarejestrowanych przez fotoradary pojazdów, bez pouczenia ich o prawach podejrzanego do odmowy złożenia wyjaśnień, prawach obwinionego do nieobciążania samego siebie i do odmowy zeznań w tym zakresie, oraz prawach świadków do uchylenia się od pytania na temat sprawcy z obawy przed odpowiedzialnością karną za fałszywe oskarżenie, gdy nie wie kto kierował pojazdem lub nie pamięta. Niedopełnienie obowiązku pouczenia świadka, iż nie musi sie stawiać na wezwania tylko może wnosić o przesłuchanie na miejscu, lub złożyć wyjaśnienia lub uchylić się od wskazania w ciągu 7 dni i wtedy nie grozi mu kara porządkowa. Niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariusza publicznego zawiadomienia mnie o nałożeniu kary porządkowej za niestawienie i poinformowania o naszym prawie do obrony zawartym w art. 49 § 3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia który stanowi: Nałożoną karę należy uchylić, jeżeli osoba ukarana w ciągu 7 dni od daty doręczenia lub ogłoszenia jej postanowienia o nałożeniu kary porządkowej dostatecznie usprawiedliwi swoje niestawiennictwo, samowolne oddalenie się, odmowę złożenia zeznań albo wykonania innego obowiązku, o którym mowa w § 1 lub 2.  

- Wezwanie zawierało żądanie aby właściciel pojazdu przyjął lub odmówił przyjęcia mandatu, którego jeszcze nie wystawiono gdyż nie ustalono sprawcy, albo wystawienia mandatu na właściciela pojazdu pomimo, iż wykroczenia drogowego dokonać może tylko osoba kierująca pojazdem nie będąca tożsamą z osobą właściciela jeśli postępowanie wyjaśniające tego nie ustaliło
.
  Stanowi  przestępstwo umyślnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego na moją szkodę art. 231 kk przez złamanie zasady domniemania niewinności, a także przestępstwo przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego poprzez obciążanie mandatem, grzywną lub karą porządkową osób, które nie zostały należycie pouczone, a więc chronionych przed ponoszeniem ujemnych skutków procesowych w tym postępowaniu art. 16 kpk w związku z art. 8 kpwsow. Podobnie ma to miejsce w przypadku złożenia wniosku do sądu o ukaranie osoby nie pouczonej o przysługującej mu prawach, wykorzystania samooskarżających się oświadczeń osoby niepouczonej, a także wezwania do rozpoznania sprawcy na zdjęciu i wysłania wzywanemu tej fotografii bez podstaw prawnych.  

- Wezwanie zawierało groźbę grzywny w przypadku niewskazania sprawcy
  Co również jest przekroczeniem uprawnień przez funkcjonariusza publicznego gdyż miało miejsce grożenie grzywną za niewskazanie sprawcy lub nałożenie takiej grzywny, w sytuacji gdy nie została ustalona wina (w przypadku braku wiedzy lub nie pamiętaniu nie ma nawet winy nieumyślnej) i przecież nie jest to wykroczenie drogowe (gdyż nie dotyczy użytkownika dróg) podlegające tym organom, a prawo do karania grzywną posiada tylko sąd.  

- W Wezwaniu byłem zastraszany skierowaniem sprawy do sądu
  Stanowi to przestępstwo funkcjonariusza publicznego przeciwko wymiarowi sprawiedliwości polegające na kierowaniu przeciwko mojej osobie, poprzez podstępne zabiegi ścigania o wykroczenie oraz przestępstwo art. 235 kk. Wezwanie skonstruowane zostało tak, jakby sprawca juz został ustalony, a ja nim będący mogę co najwyżej przyjąć albo odmówić przyjęcia mandatu. Tymczasem to nieprawda, dopiero przyznając się jednocześnie i odmawiając przyjęcia lub przyznając się i jednocześnie przyjmując mandat stajemy się sprawcą oraz ukaranym lub dającym podstawy do ukarania grzywną. To podstęp, sprytna manipulacja mająca na celu poniesienie odpowiedzialności za wykroczenie drogowe, podpuszczenie abym to zrobił dla świętego spokoju nie odnosząc się do ustalenia prawdy materialnej. Szczególnie naganne przestępstwo, gdyż kieruje się przeciwko mnie ściganie także wtedy gdy nie zostałem pouczony o moich prawach, gdy nie  odmówiłem składania wyjaśnień, bo nie wiedziałem, że tak można, na dodatek łamiąc przepis o niemożności wykorzystania tak podstępnie uzyskanych zeznań przeciwko mnie. Pod to przestępstwo podlega wprowadzenie w błąd sądu i złożenie wniosku o ściganie właściciela pojazdu bez ustalenia czy rzeczywiście był sprawcą.    

Pomimo braków stosownych pouczeń i w/w nadużyć w Wezwaniu, oraz złożenia przeze mnie poprzez korespondencję elektroniczną dnia 30.08.2013 stosownych oświadczeń    o skorzystaniu z moich praw do odmowy składania zeznań i dostarczania dowodów jako świadka lub podejrzanego, w dniu 09.09.2013 Straż Gminna podjęła kolejną próbę wyłudzenia przesyłając do mnie Notatkę Urzędową podpisaną przez Aplikanta Straży Gminnej w Rzeczenicy Pana Jacka Kolanowskiego, w której:
  Przedstawiony mi został czyn o jaki mogę zostać obwiniony czyli : niewskazanie komu powierzyłem pojazd do używania lub kierowania w chwili zarejestrowania go przez stacjonarne urządzenie rejestrujące.  

Notatka także nie
zawierała wymaganych przez prawo pouczeń o prawach podejrzanego, obwinionego i świadka, do czego organ był zobowiązany art. 16 Kpk  § 1 i 2 i związku z art. 8 kpwsow wzywany nie może zostać ukarany ani mandatem, ani grzywną ani karą porządkową, oraz skierowaniem sprawy do sądu gdyż nie może ponosić ujemnych skutków procesowych.
  Oba w/w pisma czyli Wezwanie jak i Notatka Urzędowa stanowią usiłowanie popełnienia przestępstwa oszustwa (art. 286 par. 1 kk) na moją szkodę przez funkcjonariusza publicznego, który próbuje doprowadzić mnie do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd co może wiązać się z osiągnięciem przez niego korzyści majątkowych jeśli otrzymuje premię uzależnioną od ilości wystawionych i zapłaconych mandatów, grzywien lub kar porządkowych albo jego zatrudnienie uzależnione jest od przychodów z wyłudzonych bezprawnie kar finansowych (mandatów) albo może się wiązać z korzyściami majątkowymi instytucji w której jest zatrudniony. Zwłaszcza gdy funkcjonowanie, stan zatrudnienia, wyposażenie i pobory pracowników tej instytucji zależne są od ilości wystawianych mandatów i skuteczności egzekucji kar finansowych, co może być motywem przygotowania i wystawiania „wezwań do zapłaty mandatu” w taki sposób, by wprowadzony w błąd lub zastraszony odbiorca dokonał wpłaty środków finansowych na podane konto bankowe, lub wprowadzony w błąd Urząd Skarbowy dokonał egzekucji środków pieniężnych z majątku pokrzywdzonego.   Stanowi to także przestępstwo kierowania przez prowadzącego postępowanie ścigania z tytułu wykroczenia odmowy wskazania sprawcy, gdy świadka nie pouczono o jego prawach oraz gdy za winę uznano brak wiedzy właściciela co do osoby sprawcy. Z tym wiąże się przestępstwo z art. 235 kk, wrobienia w odpowiedzialność karną,  gdy w skutek podstępu, zastraszenia czy manipulacji doprowadza się wezwanego do poniesienia odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenie.                                                                                                    

W załączeniu
:
 

  1. Wezwanie z dnia 08.08.2013 (kopia)
  2. Notatka Urzędowa z dnia 09.09.2013 (kopia)
  3. Kopia korespondencji elektronicznej z funkcjonariuszami Straży Gminnej w Rzeczenicy
  4. Kopia oświadczenia wysłanego do Straży Gminnej w Rzeczenicy w dniu 10.09.2013


Powyższe zawiadomienie sporządzone zostało jeszcze przed opublikowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.03.2014 r. w którym stwierdzono brak podstawy prawnej do wysyłania wezwań alternatywnych (typu quiz), nie powołuje się też na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.12.2013 r. w którym stwierdzono brak uprawnień Straży Miejskiej do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego w sprawach z art 96 par 3 kodeksu wykroczeń czyli "za niewskaznie kierującego pojazdem"


Dziś, gdy mimo wysłania "Wniosku o umorzenie postępowania", który możecie sobie Państwo pobrać na stronie głównej naszego serwisu www.3obieg.pl/mandaty Straż Miejska lub Gminna nie wyda postanowienia o umorzeniu a będzie szła w zaparte i kręciła możecie Państwo dodać do powyższego zawiadomienia następujący akapit:


Strażnik Miejski/Gminny (tu imię i nazwisko tego co się podpisał pod kolejnym wezwaniem lub wnioskiem o ukaranie do sądu mimo otrzymania wniosku o umorzenie) działając umyślnie przekroczył swoje uprawnienia i nie dopełnił obowiązku wynikającego z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP, który mówi o bezwzględnym obowiązywaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12.03.2014 który stanowi w swej treści opublikowanej w oficjalnym komunikacie Trybunału Konstytucyjnego że "nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym". Dowodem umyślności działania funkcjonariusza, który pomimo powzięcia wiedzy o ww. wyroku Trybunału Konstytucyjnego, kontynuował bezprawne postępowanie, nakłaniając mnie do zapłacenia mandatu (opcjonalnie: i składając wniosek o ukaranie do sądu, zatajając jednocześnie dowody niedopuszczalności karania) jest "wniosek o umorzenie postępowania" który wysłałem do Straży Miejskiej/Gminnej w dniu, w którym zawarta została ta informacja i który został absolutnie zignorowany przez funkcjonariusza (załacznik 1).

Należy przy tym, zauważyć, że art. 190 ust. 1 Konstytucji RP jest precyzyjny i mówi o wyroku, nie zawężając bezwzględnego obowiązywania jego tylko do sentencji i nie rozszerzając do tego obowiązywania na "uzasadnienie wyroku", więc pełna treść wyroku opublikowana przez TK (wszyscy co składali wniosek o umorzenie mają ją u siebie) stanowiła załącznik do mojego wniosku z dnia...... (w załączeniu)

Bezwzględne obowiązywanie wyroku oznacza, że funkcjonariusz otrzymując wiadomość, że w swoim postępowaniu wywodzi ujemne skutki prawne dla wzywanego i próbuje wyegzekwować od niego mandat lub grzywnę na podstawie wezwania alternatywnego, którego nie miał podstaw prawnych wysyłać powinien bezwględnie uwzględnić wniosek i wydać postanowienie o umorzeniu postępowania mandatowego. Organ bowiem działa na podstawi i w granicach prawa. Inne zachowanie zmierzające do karania wzywanego pomimo braku podstaw prawnych i wiedzy o tym, jest przestępstwem umyślnym stypizowanym w art. 231 kk ściganym z urzędu, wyrządzonym na moją szkodę. Należy też zbadać, czy brak stosownego postanowienia o umorzeniu postępowania i dalsze straszenie sądem (opcjonalnie: oraz złożenie w takiej sytuacji wniosku o ukaranie do sądu) nie wypełnia znamion przestępstwa bezprawnego ścigania za wykroczenie (art. 235 kk) i zatajenia dowodów niewinności (236 kk), o raz czy nie idzie za tym działaniem motywację finansowa (od której zależy być może etat i wynagrodzenie funkcjonariusza) wskazująca na przestępstwo wyłudzenia ode mnie pieniędzy pod pretekstem wystawiania mandatu lub grzywny i bez względu na ich zasadność (art 286 par. 1 kk).

Wnoszę też o zbadanie, czy przestępstwa te nie są dokonywane na masową skalę, także względem innych osób, gdyż po poinformowaniu przeze mnie funkcjonariuszy o wyroku Trybunału Konstytucyjnego (z którym nie ma dyskusji i nie ma też tam miejsca na interpretację) powinny zostać umorzone z urzędu wszelkie postępowania prowadzone przez tych funkcjonariuszy na podstawie bezprawnie wysłanych wezwań alternatywnych.

Mając na uwadze powyższe, jako osoba pokrzywdzona wnoszę o ściganie wymienionych osób.

>>>>>

Powyższe zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestepstwa (w wersji 1 + 2, albo tylko wersji 2) może złożyć każdy wezwany, któremu pozytywnie nie rozpatrzono wniosku o umorzenie postępowania wg. naszego wzoru. Zawiadomienie składa się do najbliższej prokuratury, mozna do prokuratury okregowej alboi do Prokuratora Generalnego (zostanie wtedy przesłane zgodnie z właściwością niżej ale dalej będzie pod nadzorem PG). Do zawiadomienia dołączamy kopię podpisanego wniosku wraz z załącznikami, a także wezwanie alternatywne które otrzymaliśmy i pismo SM lub SG, które przyszło do nas już po wysłaniu wniosku o umorzenie. Zarzuty wynikają wprost z dokumentów więc z dużym prawdopodobieństwem nie będziemy słuchani w tej sprawie. Oczywiście za wniesienie takiego zawiadomienia nie płacimy, sprawę prowadzi prokuratura niemal bez naszego udziału, a zawiadomienie to tak naprawdę stanowi realizację naszego obowiązku zawiadamiania organów ścigania o przestępstwie wynikającego z art. 240 kk i 304 kpk.


Zawiadamiać o podejrzeniu popełniania przestepstwa przez funkcjonariuszy przy prowadzeniu postepowania o wykroczenie opłaca się także dlatego, że w związku z art. 540 par. 1 pkt 1) kpk w związku z art 113 kpw nie można nas ukarać mandatem ani grzywną (nawet sąd nie może) gdy zostanie stwierdzone popełnienie przestępstwa przy prowadzeniu naszej sprawy.


A teraz najlepsze:

Jeżeli zostaliście ukarani przez sąd, a wezwanie było alternatywne, to możecie też zawiadomić, że w wyniku przestepstwa funkcjonariuszy (jak wyżej) ukarani zostaliście bezprawnie i gdy takie przestępstwo zostanie stwierdzone piszecie do sądu skargę o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem gdyż "w związku z postepowaniem dopuszczono się przestępstwa" i sąd wznowi oraz umorzy postępowanie, a wy nie tylko odzyskacie mandat, zostaną zatarte punkty, ale także będziecie mogli się dopominać odszkodowania oraz zadośćuczynienia.

Oto dajemy wam dodatkowy bat, z którego warto korzystać, bo może doprowadzić do respektowania praworządności. Czym innym jest bowiem zasłanianie się mundurem i działanie z poczuciem bezkarności, a czym innym podejmowanie decyzji i podpisywanie dokumentów gdy może to się skończyć wielkimi osobistymi kłopotami funkcjonariusza, utratą pracy, skazaniem za przestepstwo, a nawet odsiadką.

Ps.

Wszystko to co powyżej dotyczy też funkcjonariuszy GITD



26
05.2014

Sąd w Wyszkowie uwalił oskarżenie Straży Gminnej w Nadarzynie




Jak to się stało w ogóle, że sprawą wniesioną przez Straż Gminną w Nadarzynie zajął się Sąd w Wyszkowie a nie Sąd w Pruszkowie? Otóż ze względu na miejsce zamieszkania obwinionego. Pisaliśmy już o tym, że w przypadku oskarżenia właściciela (lub współwłaściciela albo posiadacza) pojazdu o wykroczenie niewskazania kierującego, czyli z art. 96 par. 3 kw miejscem popełnienia wykroczenia nie jest miejsce wykroczenia drogowego ale miejsce podjęcia wezwania, czyli właśnie adres zamieszkania właściciela pojazdu. W tym przypadku widać obwiniony współwłaściciel mieszkał w rejonie wyszkowskiego sądu.

Gdy będziecie się Państwo zapoznawać z poniższym wyrokiem uniewinniającym, do którego udało się doprowadzić dzięki temu, że Czytelnik skorzystał z naszych rad i wzorów dokumentów to zwróćcie uwagę na kluczowe argumenty sądu zawarte w uzasadnieniu. aaaaa

Po pierwsze: gdy nie widać postaci nie można przypisać winy właścicielowi pojazdu, że nie był w stanie rozpoznać i skazać, jeśli oczywiście nie miał umiejętności wróżenia z fusów.
Po drugie: tym bardziej nie można winić za brak wiedzy i odmowę wskazania (sąd nie dopatrzył się w tym wypadku nawet winy nieumyślnej - i słusznie) jeśli samochód użytkują różne osoby z rodziny.
Po trzecie: właściciel pojazdu gdy nie jest pewny kto kierował lecz nie wyklucza, że on też mógł może bezkarnie odmówić wskazywania kierującego ponieważ nie ma obowiązku samooskarżania się, albo dostarczania dowodów swojej niewinności (czyli zwalania winy na najbliższych),
Po czwarte: jest koronna zasada, że nie ma domniemań winy a wszelkie wątpliwości sąd musi rozstrzygać na korzyść obinionego.

Punkt trzeci, jest przy tym zbieżny z argumentacją Trybunału Konstytucyjnego, który dlatego właśnie, że następuje w wezwaniach alternatywnych złamanie tej zasady gwarantującej bezkarność właściciela pojazdu uznał owe wezwania za wysyłane bez podstawy prawnej, co w konsekwencji czyni całe następujące po nim postępowanie nieważnym, bez względu na to jak się zachowa wzywany.

Słowem wyrok absolutnie potwierdza słuszność naszej wykładni i w jego konsekwencji uniewinniony powinien się domagać odszkodowania zgodnie z art. 114 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia - napiszemy jeszcze o tym.

Wyszkw1jpg

Wyszkw2jpg

Wyszkw3jpg

Wyszkw4jpg



25
05.2014

Jadąc nad morze uważaj na Biały Bór




Biały Bór znajduje się na trasie z Torunia do Mielna i Kołobrzegu, a także na trasie z Poznania do Ustki. A także z Trójmiasta do Szczecina. Węzeł - pułapka fotoradarowa.

bialy_bor668506png
aaaaa
A na tym dokładnie ta pułapka polega:

fotoradar4jpg

Dostaniesz taki prezencik - wezwanie... nie płać, bo możesz skutecznie się bronić: pobierz wniosek nr 1, wydrukuj, podpisz i wyślij wraz z załącznikami.





24
05.2014

Tym razem anulowaliśmy mandat za złe parkowanie




Drawsko Pomorskie, czytelniczka ciągana przez Straż Miejską po sądach tylko za to, że była właścicielką źle zaparkowanego samochodu. Pytana przez funkcjonariuszy kto miesiąc wcześniej na chwilę źle zaparkował samochód nie była w stanie powiedzieć. Jest mieszkanką Drawska, samochód używa kilku domowników, wszyscy jeżdżą codziennie załatwiając jakieś swoje sprawy, kto by to pamiętał? Otóż Straż Miejska uznała, że za brak wiedzy i brak pamięci można karać. Czytelniczka jednak korzystając z naszych rad i naszych dokumentów postanowiła dochodzić swoich praw. Doszło do rozprawy, a gdy już dojdzie do rozprawy Sąd nie umarza postanowieniem ale wyrokiem. I tak też zrobiła praworządna Pani Sędzia w Drawsku Pomorskim:aaaaa

Drawsko-wyrokjpg

Drawsko-wyrok2jpg

Drawsko-wyrok3jpg





23
05.2014

Stajemy przed sądem i...




Stało się, sprawa mandatowa w sądzie, sprzeciw zadziałał, wyrok nakazowy uchylony i sprawa przekazana do postępowania zwykłego. Dostaliśmy wezwanie na rozprawę i zastanawiamy się co zrobić, jak się zachować...
Napisano "stawiennictwo obowiązkowe" ale w rzeczywistości, ze względu na małą wagę spraw wykroczeniowych jak się nie stawimy bo bardzo daleko, to sąd jakoś szczególnie nie przejmie się naszą nieobecnością i sprawa się odbędzie. Doprowadzenia nie mamy się co martwić, to w tak drobnych sprawach o kilkaset złotych grzywny się nie zdarza, a jeśli nawet sąd uprze się by nas zobaczyć to po prostu sprawę odroczy i wezwie nas jeszcze raz - wtedy lepiej się stawić. Ale tak naprawdę lepiej się stawić przede wszystkim dlatego, by nie zostawiać pola do popisu oskarżycielowi publicznemu na rozprawie i by jego twierdzenia, zwłaszcza gdy będą kłamstwem nie pozostawały bez riposty. Niestawiając się okazujemy też sądowi pewne lekceważenie, co oczywiście nie powinno mieć wpływu na wynik sprawy ale niestety może znając polskie sądy.
No dobra, jedizemy na rozprawę. Przede wszystkim uzbrajamy się we wniosek o umorzenie postępowania sądowego (wniosek nr 3) w dwóch egzemplarzach, podpisany i wraz z załącznikami. Ten wniosek oparty jest przede wszystkim na formalnych zarzutach dotyczących postępowania sądowego, więc jeżeli sąd zachowa się praworządnie sprawa powinna zostać umorzona bez względu na to o jaki czyn jesteśmy oskarżani (czy za przekroczenie prędkości, przejazd na czerwonym świetle, złe parkowanie czy niewskazanie kierującego) i czy widać kogokolwiek na zdjęciu, czy to my czy nie my i czy zdjęcie wyraźne czy nie. 
Oczywiście nie ma gwarancji, że sąd zachowa się zgodnie z prawem i będzie przestrzegał obowiązującego go wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który nie jest żadną wykłądnią ale obowiązującym bezwzględnie prawem (art. 190 ust. 1 Konstytucji RP) dlatego MY na rozprawie powinniśmy zachować się tak, by nie dać żadnych argumentów stronie przeciwnej.
Po pierwsze wniosek o umorzenie (dokument nr 3 na www.Anuluj-Mandat.pl) składamy zaraz na początku rozprawy w dwóch egzemplarzach jednocześnie wnioskując do protokołu o wnikliwe rozpatrzenie przez sąd wniosku, ze względu na wagę zawartych w nim dokumentów. Po drugie w pełni korzystamy z przysługujących nam praw.
aaaaa
Pamiętajmy:
- to oskarżyciel musi udowodnić nam winę a nie my swoją niewinność,
- mamy prawo jako obwiniony odmówić złożenia jakichkolwiek wyjaśnień w sprawie, zasłaniając się, że jesteśmy niewinni i że wszelkie wyjaśnienia są zawarte w złożonym wniosku o umorzenie postępowania.
- nie musimy się samooskarżać i jako obwiniony nie możemy odpowiadać karnie za fałszywe zeznania (za skłądanie fałszywych zeznań odpowiada tylko świadek) gdyż przysługuje nam konstytucyjne prawo do obrony wszelkimi środkami. Krótko mówiąc: nie musimy się rozpoznawać na zdjęciach nawet gdy na nich jesteśmy, mamy prawo nic nie pamiętać, mamy nawet prawo kłamać w żywe oczy (choć to nie ładnie) gdyż to ONI MUSZĄ UDOWODNIĆ NAM WINĘ i my wcale nie musimy im tego ułatwiać.
- jeśli uznamy, że coś świadczy o naszej niewinności lub obciąża oskarzyciela publicznego oczywiście o tym mówimy,
- gdy uznamy, że pytanie zmierza do samooskarżenia się lub dostarczenia dowodów stronie przeciwnej mówimy "odmawiam udzielenia odpowiedzi" - Jak Rywin na Komisji Śledczej.
- przeczytajmy dokładnie argumenty zawarte w złożonym wniosku o umorzenie, zwłaszcza dotyczące warunków pod jakimi Straż Miejska, Gminna może być przed sądem oskarżycielem publiczym - jeśli rzecz jasna w sprawie chodzi o ukaranie z art. 96 par 3 kw, bo mimo Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2014 r. nie jest to uprawnienie bezwzględne. Nie wdawać się jednak w polemikę z sądem, tylko odsyłać do argumentów złozonych na piśmie i prosić sąd o wnikliwą ich analizę.
- rozpoznawany wizerunek przez Straż Miejską nie jest wystarczającym dowodem, bo Straż Miejska czerpiąca bezpośrednie profity z wpływów z mandatów do budżetu gminy nie jest obiektywna, bo jest zainteresowana by skazać kogokolwiek. Poza tym przecież możemy mieć brata, siostrę, ojca, którzy jeszcze bardziej niż my pasują do zdjęcia, a to nie oni są obwinieni i nie przeciwko nim toczy się postepowanie (możemy się zasłaniać podobieństwem członków rodziny),
- nie istnieje coś takiego jak domniemanie winy, czyli winę trzeba udowodnić a to, ze komuś się wydaje, że właściciel z dużym prawdopodobieństwem jest winny to jeszcze za mało. Tak jak za małym dowodem jest wskazanie nas przez właściciela pojazdu gdyż właściciel mógł się pomylić, a poza tym fakt że nam uzyczył nie oznacza jeszcze, że my kierowaliśmy ("my tylko wzięliśmy kluczyki")
- nigdy się nie przyznajemy i jeśli sąd nie umorzy postępowania, to wnioskujemy o uniewinnienie.

I jeszcze jedna uwaga: gdy jesteśmy na sprawie sądowej (a taka drobna sprawa jest fantastycznym szkoleniem praktycznym na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości) nie martwimy się, że coś nie ładnie wygląda, że nas sędzia ostrofuje i że nas skarzą. Skazać mogą zawsze, nawet jak wszystko wygląda ślicznie i gładko a Pani Sędzia jest urocza, ale po pierwsze to tylko sprawa o wykroczenie więc nie będziemy "skazanymi" i nie będziemy widnieć w żadnym rejestrze skazanych (a sądowego rejestru wykroczonych nie ma ;-) a po drugie jeśli to sprawa w pierwszej instancji to mamy jeszcze apelację w zanadrzu. Niemniej dbamy o kulturę słowa, zwracamy się stojąc zawsze do sądu, nawet jeśli pyta nas strażnik miejski o coś, i mówimy "Wysoki Sądzie" a nie "proszę pana", "proszę pani". Nie komentujemy też sądu na sali sądowej, bo możemy oberwać karę za obrazę sądu większą niż mandat.
I jeszcze wyjaśnienie odnośnie pewnego lapsusu słownego: "sędzina" nie sądzi bo to żona sędziego, kobieta z łąńcuchem z Orłem w postępowaniu sądowym to "Pani Sędzia" - tego się nie odmienia, choćby nie wiem jaki gender szalał po korytarzach sądowych.

Uwaga: Nigdy nie uzasadniamy ustnie wniosku o umorzenie, nawet jeśli sąd sobie zażyczy, potwierdzamy tylko, że jest to wniosek formalny o umorzenie postępowania, a zawarty wnim wniosek o uniewinnienie jest tylko z ostrożności procesowej, gdyby wniosek o umorzenie został odrzucony. Nie uzasadniamy ustnie tłumacząc, że we wniosku jest zawarta szczegółowa analiza prawna i argumenty, których z powodu zdenerwowania nie jesteśmy w stanie powtórzyć. Jeśli wniosek o umorzenie zostanie odrzucony wnosimy ustnie o sporządzenie uzasadnienia postanowienia o odrzuceniu na piśmie, gdyż chcemy się na niego zażalić. 

Trzeba bowiem zmusić sąd do rozpatrzenia tego wniosku, gdyby bowiem sąd na piśmie nie uznał wyroku Trybunału Konstytucyjnego (a musi uznać gdyż wyrok to nie tylko sentencja ale całość podana w oficjalnym komunikacie TK) to znaczy, że sąd złamał art. 190 ust. 1 Konstytucji RP o bezwzględnym obowiązywaniu wyroku (w całości treści) co jest podstawą do złożenia zawiadomienia o przestępstwie sędziego, tak jakby sąd nie uznał jakiegoś przepisu w kodeksie - sąd bowiem jest niby niezawisły ale działa na podstawie i w granicach prawa, a właśnie tą granicę przekroczył nadużywając władzy (art. 231 kk) porzez nieuwzglednienie wyroku TK.

A po wyroku, to czy korzystny czy nie zawsze wnoście w terminie 7 dni od jego ogłoszenia o uzasadnienie na piśmie "Wnoszę o sporządzenie uzasadnienia na piśmie wyroku z dnia....  Sygn. Akt....". Gdy wyrok korzystny uzasadnienie opublikujemy i się przyda innym, gdy niekorzystny uzasadnienie jest konieczne do sporządzenia apelacji (w terminie 7 dni od nadesłania przez są pisemnego uzasadnienia). Jeśli nie byliśmy na rozprawie zadzwońmy do Sądu tego dnia lub następnego (po rozprawie), by dowiedzieć się czy nie było czasem ogłoszenia wyroku bez nas, jaki był ten wyrok lub na kiedy wyznaczono termin ogłoszenia. Chodzi oto, by nie przegapić 7-dniowego terminu (kalendarzowego) na złożenie wniosku pisemnego o nadesłanie uzasadnienia wyroku na piśmie - liczy się data nadania pocztą poleconą, lub złożenia wniosku na biuro podawcze.

Powodzenia, w razie kłopotów lub zagubienia prosimy o  kontakt przez formularz kontaktowy

SdJPG

Pamiętajmy, zachowując się nierozważnie przed sądem, np. nie stosując się do ww. porad, możecie zaprzepaścić wszystkie argumenty jakie zostały użyte w złożonych wnioskach na piśmie, np zezwalając niechcący na nierozpatrywanie tego wniosku lub zwalniając sąd z wydania postanowienia w sprawie wniosku, albo po prostu przyznając się (rozpoznawając na zdjęciach) i tym samym dobrowolnie godząc na ukaranie, bez względu na uchybienia formalne. Możecie też przegapić terminy, albo nastawić sąd bardzo źle swoim zachowaniem - a niestety, w polskich sfeminizowanych sądach emocje (zwłaszcza Pani Sędzi) mają wciąż wielki wpływ na rozstrzygniecie sprawy.

Gdy jest mało czasu na dokladną poradę przed sprawą sądową nie czekajcie też wiecznie, na odpowiedzi Anuluj-Mandat.pl przez formularz kontaktowy. Dostajemy setki zapytań i czasem odpowiedź na nie zajmuje nam kilka dni. Przeczytajcie wtedy dokladnie i ze zrozumieniem jeszcze raz ten tekst, poszukajcie innych odpowiednich porad na naszym blogu i FAQ (jest tam wiekszość istotnych tematów), oraz zapoznajcie się wnikliwie z treściami wygenerowanymi u nas dokumentami, pamietając, że wobec zmiany stanu prawnego Uchwałą Sądu Najwyższego w dniu 30 września 2014 ich treść uległa radykalnemu poprawieniu. Przed Sądem przedkladać trzeba zawsze wnioski zbieżne z aktualnym stanem prawnym, co niestety jest kosztem jaki ponosimy w przypadku państwa opresyjnego i niepewnego w jakim przyszło nam żyć.



22
05.2014

Zła pogoda dla Straży Miejskich w szczecińskim Sądzie




Tym razem czarną polewkę otrzymała Straż Miejska z posiadającej 3 tys. mieszkańców miejscowości Chociwel, leżącej przy uczęszczanej drodze krajowej nr 20 Stargard Szczeciński - Gdynia. Ekstra miejsce na zasadzkę.

Chociweljpg aaaaa

Jednym słowem, udało się wywalczyć kolejne potwierdzenie - tym razem przed Sądem w Szczecinie - że Straż Miejska nie może karać właściciela pojazdu, ani podawać go do sądu za niewskaznie kierującego pojazdem, tylko dlatego, że sama nie potrafi ustalić sprawcy wykroczenia. Nie umisz to po frędzel Ci fotoradar ciapowata organizacjo? Aha, dla gminnego biznesu? Popsujemy wam ten proceder :-)

Wystarczy, że czytelnicy z okolicy skorzystają z naszych wzorów dokumentów 




21
05.2014

Przemyśl się poddał




Straż Miejska w Przemyślu została przez nas "wychowana" i uznała, że sama nie ma prawa karać właścicieli pojazdów ani wnosić do sądu o ukaranie. Teraz działa zgodnie z prawem, odstępując od prowadzenia postępowania (zachowując w ten sposób twarz) i przekazując sprawę Policji. Jakie to ma dla nas znaczenie? Otóż przekaże albo nie przekaże, bo motywacji nie ma żadnej, gdyż po przekazaniu ewentualna grzywna nie trafi już do budżetu gminy i nie będzie premii. Policja też sprawę weźmie albo nie weźmie, szybko się bowiem zorientuje, że to wykroczenie bardzo trudno udowodnić gdyż trzebaby przeprowadzić dowód działania właściciela pojazdu z premedytacją, bo tylko wtedy jest wina, odmowa ze względu na niepamiętanie lub brak wiedzy wyklucza nawet winę nieumyślną, a zgodnie z art. 1 par. 2 kw bez winy nie ma wykroczenia. Policja przy tym jest pozbawiona tej motywacji finansowej, którą miała Straż Miejska, bowiem Policja nie ma żądnych profitów ani punktów za zasługi, za to że dodatkowe kilkaset złotych wpłynie do Budżetu Państwa - nie będzie więc dążyła do ukarania za wszelką cenę. I po trzecie, Policji może się zwyczajnie nie chcieć zajmować się takimi głupstwami podrzuconymi przez SM i marnować na to czas funkcjonariuszy. Dla obywatela jest to więc dodatkowe sito z małymi dziurkami, a więc sytuacja korzystna. Decyzja SM w Przemyślu jest też wychowawcza dla innych, gdyż stanowi przykład dużej organizacji lokalnej, która zrozumiała, że stosowanie oszukańczych sztuczek, powoływanie się na różne gówniane postanowienia gdy istnieje wykładnia Sądu Najwyższego w wyroku, a więc akcie wyższej rangi jest działaniem nieskutecznym (przegrywali we własnym sądzie rejonowym), w złej sprawie, nie licującym z mundurem i mogącym się skończyć aktem oskarżenia dla niektórych funkcjonariuszy. 


Jak widać masowe działanie i składanie wniosków o umorzenie postępowania oraz sprzeciwów wg wzorów z "Anuluj Mandat" przynosi skutek. 

Przemyl-wskazaniejpeg

W każdym razie jeśli Policja się odezwie jednak i podobnie jakwcześniej Straż Miejska wezwie i zada pytanie "komu powierzyliśmy pojazd danego dnia" odpowiadamy:

Jeżeli jestem teraz osobą podejrzaną to korzystam z prawa o odmowie złożenia wyjaśnień (art. 54 par. 6 kpw) odnośnie pytania o wskazanie kierującego, co wyklucza winę i ujawnienie, wykroczenia z art. 96 par 3 kw, gdyż nie popełnia wykroczenia podejrzany korzystający ze swoich praw ustawowych. 

Jeżeli jestem teraz świadkiem to uchylam się zgodnie z art. 183 par. 1 kpk w związku art. 41 par. 1 kpw od udzielenia odpowiedzi na pytanie z obawy, przed odpowiedzialnością za przestępstwo fałszywego oskarżenia (art. 234 kk) z winy umyslnej w zamiarze ewentualnym, gdyż nie wiedząć kto kierował musiałbym wskazać osobę przypadkową i godzić się na to, że oskarżę osobę niewinną - co wyklucza możliwość karania mnie za wykroczenie z art. 96 par 3 kw, bowiem świadkowi nie można przypisać winy jeśli korzysta ze swoich praw, a zgodnie z art. 1 par. 2 kw bez winy nie ma wykroczenia.



UWAGA: niniejszy wpis dotyczył stanu prawnego do dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach.

Od tej pory jednak sprawy na Policję przez Straż Miejską i Gminną nie powinny być w ogóle przekazywane!



20
05.2014

Umorzenia organów mandatowych są często niestandardowe




Organ zrobi wszystko, by po otrzymaniu wniosku o umorzenie postępowania (takiego np. jak we wzorze nr 1 na "Anuluj Mandat") nie dać wzywanemu satysfakcji, że prawnie miał rację, dlatego najczęściej postepowania umarzane są poprzez wygaszanie postępowania i nie nadawanie mu dalszego biegu, poprzez powołanie się na jakąś inną okoliczność - najlepiej techniczną - tylko po to, by sprawiała wrażenie wyjątkowej/jednostkowej i nie można się było na to powoływać w innych sprawach; albo poprzez poinformowanie, że teraz sprawą zajmie się Policja (ale nie przekazywanie jej Policji, bo Policja najczęściej takich syfów nie chce brać).

Czasem umorzenie poprzedzają kolejne wezwania, notki urzędowe lub inne groźby, które mają jedno zadanie: są ostatnią próbą nakłonienia wezwanego, by jednak się złamał i ze strachu przed sądem, policją, nękaniem zapłacił mandat (którego najczeście wciąż mu nie wręczono) lub się przyznał, albo wskazał kogoś innego (być może bardziej strachliwego). jeśli nie ma reakcji, lub reakcja nie jest taka jakiej oczekują funkcjonariusze sprawa często umiera przedawniając się po cichu. Oczywiście nie zawsze, bo czasem trafia do sądu i tam trzeba ją wygrać.

Niżej przykłady spraw umorzonych przez GITD po działaniach naszych czytelników dzięki naszym radom oraz specyficzne ukręcenie sprawy przez Straż Miejską w taki sposób, by obywatel dalej się bał (tu obywatel się dowiedział, że sprawa do Policji nigdy nie trafiła):

GITD raz:

Dokument 1 GITD umarzaJPG

GITD dwa:

Dokument2 GITD umorzeniejpg


A tutaj Straż Miejska w Warszawie

Stra Miejska Warszawajpg

Organ bowiem słusznie zakłada, że wzywanemu wszystko jedno w jaki sposób nie zapłaci mandatu, grzywny czy dlaczego nie podadzą go do sądu - dużo ważniejsze jest by nie tworzyć precedensów, na które będzie można się powoływać i które by popsuły interes w stosunku do tysięcy innych wzywanych, których zastraszyć można i którzy grzecznie płacą, nie orientując się, że nie muszą tego robić lub "dla świętego spokoju". Taki grzecznie płacący może być pewny, że jeśli zostanie namierzony po raz kolejny to już mu nie odpuszczą, bo był do tej pory łatwym płatnikiem. Nie bądźmy łatwymy płatnikami, bądźmy upierdliwi w dochodzeniu swoich praw i przeczołgiwaniu funkcjonariuszy przez ściernisko praworządności.

Aha, ważne, odmowa umorzenia postępowania w odpowiedzi na nasz wniosek musi być w formie postanowienia (zgodnie z kpw i kpk), które jest zaskarżalne, każda inna jest z mocy prawa nie ważna i stanowi przestępstwo niedopełnienia obowiązków lub nadużycia władzy z art. 231 kk.



20
05.2014

Szklanką po umundurowanych łapkach w Jeleniej Górze




Tym razem na fotoradarowej tapecie Jelenia Góra, w której Sąd niedopuścił do wszczęcia postępowania być może dzięki temu, że w aktach sprawy złożonych przez Straż Miejską wraz z wnioskiem o ukaranie był nasz wniosek o umorzenie postępowania mandatowego - dokument nr 1 w naszym systemie "Anuluj Mandat".
Uff, w Jeleniej Górze można przestać się bać, już mundurowi bandyci przegrywają i to z hukiem, bo "obwiniony" nawet nie dostał wyroku nakazowego i nie musiał wysyłać sprzeciwu.

Jelenia Grajpg



19
05.2014

Stajemy jako świadek...




Przyszło wezwanie od Straży Miejskiej, Gminnej lub GITD (rzadziej z Policji) do stawienia się w charakterze świadka celem zeznania kto kierował pojazdem w momencie wykroczenia. Nie mamy na te zeznania ochoty bo za cholerę nie pamiętamy kto to był, a w dodatku jest daleko.

Najpierw podejmujemy próbę uchylenia wezwania (bo bez tego stawić się musimy pod rygorem zapłacenia dwóch kar porządkowych o łącznej kwocie 750 zł) tworząc wniosek o odstąpienie od przesłuchania świadka (wniosek nr 6 na naszej stronie) z powodu niemożliwych do przezwyciężenia trudności z dojazdem (choroba, opieka nad dzieckiem, opieka nad osobą starszą, niemożność zwolnienia się z pracy, brak możliwości transportu) wnosząc jednocześnie o możliwość przesłuchania w miejscu zamieszkania w nowym terminie. Uznają albo nie uznają. Jeśli jednak nie odstapią od przesłuchania ale wezwą w nowym terminie lub na przesłuchanie na miejscu trzeba się stawić. Pamiętajmy przy tym, że przysługuje nam prawo do zwrotu kosztów dojazdu i utraconego wynagrodzenia, wg kilometrówki lub biletów i zaświadczenie dot. kosztów utraconej dniówki od pracodawcy, lub kontrahenta - wzór wniosku to dokument nr 5 systemu "Anuluj Mandat". Wniosek wraz z zaświadczeniem (lub bez jeśli same koszty dojazdu) składamy do sprawy tego dnia co stawiamy się w charakterze świadka, luby wysyłamy pocztą max 3 dni po przesłuchaniu - nawet gdy się stawiliśmy a do przesłuchania nie doszło bo odmówilismy zeznań lub udzielenie odpowiedzi na pytanie. Pisaliśmy juz o tym.

Gdy już się stawiliśmy na przesłuchanie, a nie wiemy na 100% kto prowadził w tym momencie pojazd, uchylamy się od udzielenia odpowiedzi na zadane pytanie realizując prawa świadka z art. 183 par. 1 kodeksu postępowania karnego w związku z art. 41 par. 1 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, który ma prawo tak się zachować jeśli obawia się, poniesienia odpowiedzialności karnej za przestępstwo fałszywego oskarżenia o wykroczenie (z art. 234 kk) z winy umyślnej w zamiarze ewentualnym, o co by mógł zostać oskarżony (grozi do 2 lat) gdyż wiedząc, że nie wiedział kto kierował (lub nie pamieta) by samemu uniknąć kłopotów wskazał osobę jakąkolwiek, godząc się na to, że oskarża być może kogoś niewinnego.

Właśnie przed takimi sytuacjami chroni świadka art. 183 par. 1 kpk. stanowiąc:
"Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić JEGO lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe".

Tu świadek chroni siebie by nie wpakować się w przestępstwo z art. 234 kk:
"Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, WYKROCZENIE, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie TYCH czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Jak widać oskarżanie o wykroczenie też jest przestępstwem.

I co najważaniejsze, funkcjonariusz nie ma prawa w takiej sytuacja groźbami lub manipulacją wymuszać zeznań, bo to nie on będzie w razie czego odpowiadał za przestępstwo. Funkcjonariusz nie ma prawa w takiej sytuacji (gdy świadek z obawy przed poniesieniem odpowiedzialności za przestępstwo uchyli sie od odpowiedzi) karać świadka za niewskazanie kierującego, gdyż nie można karać świadka za realizowanie swoich uprawnień ustawowych.

Mało tego, funkcjonariusz namawiający do wskazania, lub próbujący wymusić wskazanie - mimo że świadek się uchylił i powołał na art. 183 par. 1 wyjaśniając o co chodzi - może odpowiadać za przekroczenie uprawnień z art 231 kk, podżeganie do popełnienia przestepstwa z art. 234 kk i za usiłowanie popełnienia przestępstwa tworzenia fałszywych dowodów oskarżenia przez nakłanianie świadka do wskazania kogokolwiek, określonego w art. 235 kk, za co grozi mu nawet 3 latka.

Gdy ukarze świadka grzywną łamiąc jego prawa, lub wniesie do sądu o ukaranie odpowiada za nadużycie władzy z art. 231 kodeksu karnego, a także za zatajenie okoliczności wyłączających karę czyli za przestępstwo z art. 236 par. 1 kk za co grozi mu nawet 2 lata.

Oczywiście o takich faktach należy zawiadomić prokuraturę. To łatwe, jeśli na pismie albo w protokole pojawi się wymuszanie wskazania mimo, że świadek powiedział że nie wie kto i uchyla się z art 183 par. 1 kpk lub gdy bezprawnie ukarano nas grzywną albo wniesiono oskarżenie do sądu.. Trudniej jeśli grożby, próby zastraszenia i inne "perswazje" będą ustne, ale też można się do tego przygotować. Dlatego właśnie zalecam, by na zeznania wziąć dyktafon lub ustawić dyktafon w komórce i włączyć przed wejściem do siedziby Straży Miejskiej, Gminnej lub GITD. Trzeba też wtedy zadbać by funkcjonariusz przed przesłuchaniem się wylegitymował i przedstawił.

Nagranie w którym bierzemy udział jest legalne i może stanowić materiał dowodowy w sprawie, a zawiadomienia nie składamy na organ ale na określonego funkcjonariusza, który nas przesłuchiwał, podpisywał protokół, nałożył karę grzywny lub skierował do sądu wniosek o ukaranie świadka.

Na koniec zeznań (lub braku zeznań) należy dokładnie przeczytać protokół przed jego podpisaniem, czy wszystko się zgadza. 

Przypominam też, że nawet gdy uchylimy się i do przesłuchania nie dojdzie muszą nam zwrócić koszty dojazdu świadka i utraconego wynagrodzenia - tu łaski nie robią, odmowa przyjęcia takiego wniosku jest bezprawna i stanowi przestępstwo niedopełnienia obowiązku słuzbowego z art. 231 kk.

Reasumując: stawiamy się jako świadek, odmawiamy wskazania kierującego powołując się na swoje prawa, wyciągamy rękę po zwrot kasy za dojazd i za stracone wynagrodzenie, a potem wracamy do domu.

SM10JPG

UWAGA: Po zmianie stanu prawnego 30 września 2014 możemy być straszeni sądem, gdyż Straż Miejska będzie twierdzić, że teraz już może karać za niewskazanie i wystąpić przeciwko nam z wnioskiem o ukaranie. To jednak tylko ćwierć prawdy. Zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna wprawdzie uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Kluczowe jest tu stwierdzenie Sądu Najwyższego o zaistnieniu przesłanki ujawnienia wykroczenia. Tymczasem jeśli Świadek nie wskazuje innej osoby, korzystając ze swoich praw kodeksowych, nie ma mowy o ujawnieniu wykroczenia, gdyż nigdy korzystanie z praw ustawowych wykroczeniem być nie może, a więc nie zachodzi przesłanka szczególna "ujawnienia wykroczenia" ergo Straż Miejska/Gminna nie nabywa uprawnień oskarzyciela publicznego przed sądem. Podobnie w przypadku, gdy odmowa wskazania następuje przez współwłaściciela, albo dlatego, że świadek nie wie lub nie pamięta, kto dysponował pojazdem w chwili zdarzenia, lub zwyczajnie nikomu tego pojazdu nie powierzał (kluczyki leżały ktoś wziął). Świadek nie ma obowiązku wiedzy na temat zdarzenia i nie ma obowiązku pamiętania każdego dnia, godziny po godzinie, świadek zeznaje tylko to co mu jest wiadome niczego nie ukrywając, nie ma więc obowiązku się domyślać, przypuszczać, a już na pewno narażać się na popełnienie przestępstwa fałszywego oskarżenia - te wszystkie elementy wykluczają zaistnienie winy, nawet nieumyślnej, a zgodnie z art. 1 par. 2 kodeksu wykroczeń bez winy nie ma wykroczenia. Natomiast brak ujawnienia wykroczenia - jak wykazalismy wyżej - eliminuje uprawnienie Straży do złożenia do sądu wniosku o ukaranie (występowania jako oskarzyciel publiczny). Jeśli natomiast to zrobią, to sąd na podstawie naszych pism procesowych i argumentów  podniesionych podczas postępowania w naszych aktualnych dokumentach powinien postępowanie umorzyć lub Świadka uniewinnić. Sam wniosek o ukaranie, złożony pomimo braku ujawnienia wykroczenia Świadka, jest zbiegiem przestępstw podpisanego pod nim imiennie Strażnika: fałszywego oskarżenia, nadużycia władzy, a być może także fabrykowania dowodów winy, lub zatajenia dowodów niewinności (art. 231, 234, 235, 236 kk) o czym powinno się zawiadomić prokuraturę. Sąd Najwyższy w Uchwale z dnia 30.09.2014 nie nadał też Strażnikom Miejskim prawa do samodzielnego karania grzywną za wykroczenie z art. 96 par. 3 kw (niewskazanie) i nigdzie w kodeksie ani ustawach szczególnych Straż Miejska i Gminna takiego prawa nie posiada. Może co najwyżej żądać wskazania, to uprawnienie ma, lub gdy ujawni wykroczenie z art. 96 par. 3 kw (warunek sine qua non - który wyżej omówiliśmy) wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie. Już zatem samo wysłanie wezwania, w którego treści jest nakłanianie do zgody na grzywnę za nieujawnienie (ta bez punktów) jest przestępstwem nadużycia władzy opisanym w art. 231 kk. i zwyczajną próbą wyłudzenia pieniędzy przez podmiot nieuprawniony.

Nie dajmy więc się zastraszyć i zmanipulować podczas przesłuchania rzekomym "młotem na czarownice", tzn. młotem na świadka jaki ma niby posiadać wszechmocna Straż Miejska, Gminna czy jakaśtam od 30.09.2014 r. To zwykli funkcjonariusze, którzy mimo wielkiego ciśnienia na wyciśnięcie kasy, mają przede wszystkim obowiazek działać na podstawie i w granicach prawa, a każde udowodnione przekroczenie przez nich uprawnień lub przestepstwo urzędnicze, może skończyć się dla jednego czy drugiego nie tylko dymisją, ale wylądowaniem na ławie oskarżenia. Są już takie przypadki w Lubuskiem i na wybrzeżu.



19
05.2014

Dajcie spokój z tym 7-dniowym terminem na wezwaniu...




Nie musimy się spieszyć jak kot z pęcherzem, by dotrzymać zakreślonego 7-dniowego terminu na odpowiedź na wezwaniu-quizie. Po pierwsze dlatego, że wezwanie takie jest bezprawne (co stwierdził TK w wyroku); po drugie dlatego, że jest to termin z czapki nie mający żadnego pokrycia w przepisach postępowania wykroczeniowego, więc jego niedotrzymanie nie może rodzić żadnych negatywnych skutków prawnych dla nas; po trzecie - w końcu - że i tak nie odpowiadamy na ich bezprawnych szablonach oświadczeń (sic!). Mówiąc wprost, w ogóle nie mamy obowiązku odpowiadać na wezwanie przysyłane bez podstawy prawnej. Jeśli jednak chcemy mieć kontrolę nad postępowaniem to dobrze jest w końcu odpowiedzieć w dowolnym terminie na takie wezwanie albo ponaglenie składając wniosek o umorzenie postępowania mandatowego (dokument nr 1 lub 4 na "Anuluj Mandat"). Taki wniosek zgodnie z prawem powinien być rozpatrzony poprzez wydanie postanowienia o umorzeniu. Organ bowiem nie ma podstaw prawnych (uprawnień) na zakreślanie 7-dniowego terminu na odpowiedź, ale jest zobowiązany do przestrzegania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w całości, pod rygorem odpowiedzialności karnej. To samo zresztą dotyczy terminu stawienia się na zeznania dla "podejrzanego". Taki termin jest dla nas prawnie obojętny, gdyż jako "podejrzany" mamy prawo do odmowy udzielenia wyjaśnień, czyli prawo do milczenia i niereagowania. Gorzej jest z terminem zakreślonym dla "świadka", gdyż wprawdzie wezwanie bezprawne ale po co się podkładać i dawać im pretekst do nałożenia na świadka kary porządkowej (za brak reakcji na pierwsze wezwanie 250 zł, za brak rekacji na drugie wezwanie 500 zł. czyli łącznie 750 zł może oberwać świadek). W takim przypadku wnieść o odstąpienie od przesłuchania świadka, albo wyznaczenie nowego dogodniejszego terminu, wziąć od pracodawcy zaświadczenie dotyczące kwoty utraconej dniówki, pobrać u nas wniosek o zwrot kosztów dla świadka (dokument nr 5), a następnie złożyć wypełniony wraz z załącznikiem w dniu zeznania, nawet jeśli złożenia zeznań odmówiliśmy. Gdy jedziemy samochodem przeliczamy ilość kilometrów na ilość paliwa (tzw. kilometrówka), a gdy środkami transportu zbiorowego załączamy bilety. I nikt nie ma prawa nam odmówić przyjęcia takiego wniosku oraz zwrotu pieniędzy.

Reasumując, jeśli otrzymaliście tego typu, podobne lub wyglądające absolutnie inaczej wezwanie, ale zawierające kilka możliwości zachowań, to nic się nie stało jeśli odpowiecie po terminie, ważne, by kwestionować całość bezprawnego postępowania, przejąć inicjatywę procesową i nie wpakować się na minę kary porządkowej zastawianej na "świadka" ("podejrzanego" ta mina nie dotyczy).

 A już najgłupsze co możemy zrobić to uznać, że skoro termin 7 dni minął i nie odpowiedzieliśmy to trzeba mandat przyjąć (w dodatku mandat którego jeszcze nie otrzymaliśmy, bo wezwanie mandatem nie jest) - o taką reakcję właśnie chodzi organom mandatowym, stąd ta "dyscyplinująca nas" manipulacja.

Jeśli więc jeszcze nie odpowiedziałeś, a dostałeś wezwanie mandatowe jakiś czas temu broń się mądrze, stosując argumenty zawarte w naszym wniosku nr 1  , bo bezczynność też nie ułatwi ewentualnej obrony przed sądem.

Jeśli masz wątpliwosci jak grać skutecznie terminami, zapytaj nas a najprawdopodobnie uzyskasz umorzenie postępowania lub wygraną

Mandat -terminjpg



18
05.2014

Gdy Straż Miejska wzywa na przesłuchanie...





Masz w ręku wezwanie mandatowe, w którym traktują Cię już jak podejrzanego i wzywają do stawienia się na komendzie Straży Miejskiej lub Straży Gminnej?
Bez paniki - nigdzie nie musisz się wybierać.

Wbrew bowiem pouczeniom-straszakom strażników na wezwaniach, Straż Miejska i Gminna, w odróżnieniu od Policji czy Prokuratury nie ma uprawnień do doprowadzenia środkami przymusu bezpośredniego podejrzanego, który na wezwanie się nie stawił. 

Jest różnica między wezwaniem na przesłuchanie dot. mandatu w charakterze podejrzanego (osoby podejrzanej) a świadka. Gdy jesteśmy wzywani jako podejrzani nie musimy się stawiać, nie musimy reagować w ogóle, gdyż po pierwsze niestawienie się podejrzanego w Straży Miejskiej, Gminnej a nawet GITD nie zawiera sankcji (nic nam za to nie mogą zrobić), a ponadto mamy prawo do odmowy złożenia wyjaśnień (na piśmie, tu polecamy złożenie wniosku nr 1 o umorzenie postepowania jeżeli było to pierwsze wezwanie, jeśli kolejne to dokument nr 4). Ponadto nie stawiać się na wezwanie "dla osoby co do której wystepuje podejrzenie" - jak to często piszą - jest najlepszą formą samoobrony przed ewentualnymi maniupulacjami, groźbami, urabianiem przez funkcjonariuszy, krzyżowego ognia pytań w naszym kierunku, które ma doprowadzić do poddania się delikwenta, zmeczenia go i wyłudzenia tycj pieniędzy pod pretekstem mandatu, bez dociekania czy on tak naprawdę jest sprawcą czy nie. Pamietajmy bowiem, że słuzby te nie raz juz udowodniły, że mają prawo i bezpieczeństwo w przysłowiowych 4-literach, a najważniejsza jest kasa i to ta do budżetu gminy. Bo juz grzywna zasądzona przez Sąd nie bardzo ich urządza, wymaga bowiem niestandardowej pracy, łażenia po sądach, a i tak potem zasila Skarb Państwa. A nie ze wspierania budżetu państwa Strażnicy są rozliczani przez władze samorządowe.
Oczywiście, SM czasem do sądu kieruje sprawy, tylko po to, by jeśli łatwo wygra - a tak się dzieje, gdy wzywany nie zna swoich praw, jest po prostu uczciwym człowiekiem i wydaje mu się, że mówiąc szczerze doczeka się w sądzie sprawiedliwości - mieć takie wyroki u siebie i wykorzystywać je jako straszaki dla kolejnych przesłuchiwanych podejrzanych. Warto nie stawiać się na wezwanie dla podejrzanego i odmawiać złożenia wyjaśnień, a także składać wniosek o umorzenie postepowania egzegwując przestrzeganie przez funkcjonariuszy naszych praw kodeksowych oraz wyroków Trybunału Konstytucyjnego, by po pierwsze nie dawać im dodatkowych narzedzi do tworzenia, a czasem fabrykowania dowodów winy (zaraz trzech powie, że rozpoznało nas na zdjęciu mimo, że była tam osoba niewyraźna), po to by nie mogli się bronić przed sądem, że jesli były błedy w procedurze to nieumyślne, a przede wszystkim dlatego, że to oni maja obowiazek udowodnić nam winę, a nie my swoją niewinność. Jeśli zarzucają nam wykroczenie i już wzywaja jako podejrzanego, to znaczy, że wg nich już coś o sprawi e wiedzą i mają coś na nas - pic na wodę fotomontarz, dopiero liczą, że sie pojawimy i będą na nas mieli. Nie dawajmy im takiej szansy, niech udowadniają samimi nie licząc ani na naszą obecność ani na nasze wyjaśnienia. Niech cala korespondencja odbywa się oficjalnie, a wtedy mamy 90% szansy, że nasza obrona w oparciu o nasze prawa i dowidy ich przestepczych nadużyć okaże się skuteczna i albo do sprawy sądowej nie dojdzie (nastapi umorzenie, przedawnienie, ciche wygasnięcie, lub skończy sie jakimś straszeniem ostatecznuym z którego nic nie wyniknie), natomiast jeśli do sprawy sądowej dojdzie, to mamy wtedy tak wypracowaną pozycje procesową, że względnie łatwo bedzie nam sie obronić, doprowadzając najpierw do uchylenia wyroku nakazowego a potem do uniewinnienia. 

Zaznaczamy przy tym, że mowa oczywiście o oficjalnym wezwaniu na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Mogą sobie pisać na berdyczów, choc jesli wcześniej nie składalismy wniosku o umorzenie postępowania po otrzywmaniu wezwania-quizu typu ABCD (bezprawnego wezwania alternatywnego) to teraz będzie dobra okazja by ten dokument ochronny i bardzo kłopotliwy dla SM i SG złożyć. Natomiast jesli wezwanie na przesłuchanie w charakterze podejrzanego przyszło mailem, telefonicznie lub osobiście przez strażnika, nie trzeba na to w ogóle reagować, lub jeśli juz do rozmowy doszło powiedzieć wyraźnie "nie stawię się bo odmawiam udzielenia wszelkich wyjaśnień w niniejszej sprawie".

Nie pomylmy jednak wezwania dla podejrzango z wezwaniem w charakterze śiadka. Jako świadek musimy się stawić, mimo że mamy prawo do uchylenia się od odpowiedzi na pytania z art. 183 kpk gdyż możemy zostać ukarani karą porządkową (do 250 zł. za pierwsze niestawienie i do 500 zł. za drugie - razem 750 zł.). W takiej sytuacji należy próbować wnioskować o przesłuchanie w naszym miejscu zamieszkania gdy odległosć znaczna (wniosek nr 6) albo pojechać wraz z wnioskiem o zwrot kosztów dojazdu (kilometrówka lub bilety) i zwrot utraconej dniówki (liczonej wg norm przypisanych) - to wniosek nr 5 na www.3obieg.pl/mandaty 
Pamiętajmy: zwrot kosztów dojazdu należy się jak psu zupa, nawet gdy pojedziemy i nie złożymy zeznań (bo odmówimy), nie robią łaski i odmowa jest bezprawna (można zawiadomić prokuraturę) ale wniosek trzeba złożyć najpóźniej 3 dni po przesłuchaniu (najlepiej go wziąć ze sobą). Nie dajmy się też zastraszyć, że prawo do uchylenia się od udzielenia odpowiedzi nam nie przysługuje,  przysługuje zawsze - w postępowaniu wykroczeniowym jak karnym o czym decyduje art. 41 par. 1 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia - gdy boimy się odpowiedzialności za przestępstwo, a fałszywe oskarżenie jest przestępstwem nawet wtedy, gdy oskarżamy o wykroczenie.

Na marginesie, zalecamy włączać przed przesłuchaniem dyktafony w komórkach, bowiem odmawianie praw świadkowi, nakłanianie go, zastraszanie, wpływanie na świadka jest przestępstwem i można to zgłosić prokuratorowi.

Wiecej o prawach świadka i jak się zachować po otrzymaniu takiego wezwania znajdziecie tutaj 

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/stajemy-jako-swiadek

fotoradarymapajpg
 
W przypadku gdy są wątpliwości co robić i jak postąpić można sie zapytać indywidualnie naszych Prawników
 



17
05.2014

Nie bać się Sianowa i nie dawać!




Kolejne umorzenie postępowania. Tym razem wraz z czytelnikiem daliśmy po nosie Straży Miejskiej w Sianowie (słynne zagłębie fotoradarowe). Trzeba przy tym powiedzieć, że Sianów zacięty jest i często się odwołuje, ale ostatecznie i tak przegrywa. Gdy bowiem Gmina żyje głównie z łupów to się będzie bronić ręcami i girami.
Stracha ma.
Przed czym?
Że dobry przykład spowoduje opór u potulnych dotąd ludzi i zamknięcie kurka z pieniędzmi. My proponujemy, by wszyscy torpedowani bezprawnymi mandatami podobnie jak Pan Janusz nie ułatwiali życia bandytom w mundurach. 
Metoda?
Wezwanie - to My wniosek o umorzenie postepowania
Wyrok Nakazowy - to My Sprzeciw
Po uchyleniu wyroku nakazowego - poprawiamy kolejnym wnioskiem (nr 3)
To w wersji hard!
Bo najczęściej problem nam się kończy już po wysłaniu pierwszego dokumentu.

sianowpng

Kolejne zagłębie fotoradarowe zaczyna mieć kłopoty. Tak, tak.... wiadomo, to żmudny proces zmian... ale już się zaczął :-)

koszalin2-blogjpg




Kategorie