04
10.2015

Pieszy przed pasami z pierwszeństwem od 2017 roku?




Znani ze swej nieskończonej liczby pomysłów posłowie, w dniu 25 września 2015 r., przegłosowali projekt nowelizacji ustawy „Prawo o ruchu drogowym” zakładający iż pieszy (począwszy od 1 stycznia 2017 r.) będzie miał pierwszeństwo przed pojazdami, zarówno na przejściu jak i przed nim. Tymczasem Senat w dniu 1 października 2015 r. odrzucił proponowany projekt. Aby nowelizacja mogła wejść w życie Sejm będzie musiał odrzucić stanowisko Senatu bezwzględną większością głosów.

Jedni są za, inni przeciw. Jedni argumentują iż wprowadzenie tak restrykcyjnych regulacji w zakresie dotyczącym ruchu pieszych poprawi ich bezpieczeństwo, kolejni twierdzą na przekór, że zamiast poprawy bezpieczeństwa na drogach mamy zagwarantowany wzrost kolizji z udziałem pieszych, które niestety kończyć się będą utratą zdrowia, a nawet i życia. Zawsze musimy pamiętać o tym, że pieszego nie chroni ani karoseria, ani pasy bezpieczeństwa, ani poduszki powietrzne. Pieszy zostaje pozostawiony sam sobie ze złudnym przeświadczeniem, że uzyskał niezbywalne prawa wejścia na jezdnię w każdym momencie, kiedy ma tylko na to ochotę.

Kto zatem w tym sporze ma rację? Czy gdzie indziej na świecie zostały wprowadzone podobne regulacje? Czy taki pomysł ma w ogóle sens? Jakie zagrożenia to za sobą niesie?

Czytaj więcej ...

01
10.2015

Jak skutecznie zwalczać prywatne blokady na koła rozbójniczych firm typu PARK PARTNER




  1. Wprowadzenie

            Od co najmniej trzech lat przez media przewija się temat stosowania blokad na koła samochodów przez zarabiające na tym prywatne firmy, wynajęte przez spółdzielnie mieszkaniowe i innych właścicieli terenów, chcących w ten sposób zapobiec nieuprawnionemu korzystaniu z prywatnych miejsc parkingowych. Kierowca, który chcąc odjechać, zastaje na swoim samochodzie blokadę, musi wezwać pracowników firmy, którzy za zdjęcie blokady pobierają opłatę (najczęściej 150 zł, ale czasem nawet 300), a w przypadku odmowy często grożą odholowaniem pojazdu na koszt właściciela na prywatny parking firmy.

Dochodzi, z różnym skutkiem, do interwencji Policji, a także do spraw sądowych. Główny przedstawiciel "branży", działająca na Śląsku firma Park Partner, szczyci się wyrokami uniewinniającymi swoich pracowników od popełnienia wykroczeń oraz postanowieniami o odmowie wszczęcia dochodzenia przez prokuraturę z oskarżeń wnoszonych przez miejscową Policję. Przedstawiane w sprawie opinie mediów co do legalności całego procederu są często ze sobą sprzeczne, tak samo zresztą jak wydane na tym gruncie interpretacje Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jak więc należy spojrzeć na całą sprawę z perspektywy przepisów oraz w jaki sposób kierowcy mogą bronić się przed wymuszaniem astronomicznych opłat parkingowych?

To, że istnieje rozwiązanie pozwalające doprowadzić do skutecznego ścigania tych pewnych siebie oszustów sygnalizowaliśmy już wcześniej

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/jest-bat-na-nielegalne-blokady-firm-typu-park-partner

Czas opublikować opinię prawną na ten temat by sprawiedliwości mogło stać się zadość, a osobom pokrzywdzonym dać możliwość uzyskania odszkodowania

  1. Blokada jako środek przymusu bezpośredniego

            Od dwóch lat obowiązuje w Polsce ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego, zgodnie z którą przymus bezpośredni jest prawnie usankcjonowaną przemocą, zmierzającą do usunięcia oporu, stosowaną przez upoważnione do tego formacje w ściśle określonych formach i przypadkach. Powstała ona po rozstrzygnięciach Trybunału Konstytucyjnego który uznał, że materia ta ze względu na kolizję z podstawowymi wolnościami jednostki powinna zostać uregulowana w akcie rangi ustawowej, a nie jak przedtem - w rozporządzeniach. Ustawa określa przypadki, w których może dochodzić do stosowania przymusu bezpośredniego, zamknięty katalog jego środków,
a także zamknięty krąg podmiotów, uprawnionych do stosowania poszczególnych środków. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 17, stosowanie środków służących do unieruchamiania pojazdów mechanicznych (tj. blokad) stanowi stosowanie przymusu bezpośredniego, co zostało potwierdzone wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 maja 2009 r. sygn. akt. VI A Ca 1124/08, zachowującym swoją aktualność na gruncie obecnie obowiązujących przepisów. Zgodnie z treścią art. 2 ustawy, a także art. 130a ust. 9 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, do stosowania blokad uprawnione są wyłącznie Straż Miejska (Gminna) i Policja. Stąd też stosowanie ich przez prywatne firmy, a nawet przez inne, nieuprawnione podmioty państwowe, jest zawsze działaniem bezprawnym.

Czytaj więcej ...

27
09.2015

Nie ma podstaw do płacenia mandatów z zagranicznych fotoradarów




Coraz częściej gazety wydawane w Polsce, których właścicielami są wydawcy zagraniczni nakłaniają nas do płacenia bez gadania zagranicznych mandatów z fotoradarów, strasząc nieuchronnością kar i dodatkowymi konsekwencjami finansowymi po wprowadzeniu ogólnoeuropejskiego systemu wymiany informacji o wykroczeniach drogowych.

http://www.auto-swiat.pl/prawo/mandat-z-zagranicy-trzeba-placic-czy-mozna-odpuscic/rb9x1n

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/316394,jak-zaplacic-mandat-w-euro,id,t.html

http://wyborcza.biz/pieniadzeekstra/1,146259,18324750,polski-kierowca-za-granica-za-co-dostajemy-mandaty.html

http://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-na-drodze/mandaty-i-punkty-karne/697250,Mandat-z-zagranicy-trafi-do-kierowcy.html

http://www.flotex.pl/main-menu/aktualnosci/2015/02/03/zagraniczny-mandat-co-zrobi%C4%87

http://www.e-samochod.pl/zagraniczny-mandat/

 

  Tomasz Parol z Anuluj-Mandat.pl ma inne zdanie:

Czytaj więcej ...

22
09.2015

Zdjęcia z fotoradarów nie mogą zgodnie z prawem być podstawą do karania za wykroczenie




Fotoradary to już stały element drogowego krajobrazu Polski. Praktycznie każdy kierowca spodziewa się, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, mimowolnego uczestnictwa
w konkursie "zbieraj punkty, wygrywaj nagrody". Każdy kto choć w niewielkim stopniu zna temat, szybko skojarzy charakterystyczne wezwania, uzupełnione zdjęciami zawierającymi niezbite przecież dowody na popełnione wykroczenie. Mało tego, takie zdjęcie - wraz ze szczegółowym raportem - często uświadamia właścicielowi pojazdu, że on sam lub ktoś prowadząc jego samochód popełnił wykroczenie. Najczęściej bowiem nie pamięta się trasy, którą się pokonało. I jak taki raport kwestionować, skoro wszystko się zgadza - przekroczoną prędkość i sprawcę widać na zdjęciu, dodatkowo mamy wydruk z urządzenia - nic tylko przyznawać się i płacić.

            W taki oto sposób tłumaczą nam działanie fotoradarów rozmaite służby, zainteresowane nie bezpieczeństwem, tylko pieniędzmi. Straż miejska właśnie żegna się
z kasą, wpływającą do gminnych budżetów (wnosząc z towarzyszącej temu histerii i poziomu stosowanej argumentacji - kasą niemałą), ale urządzenia te pozostają w posiadaniu polskiej "Guardia di Finanza", czyli Inspekcji Transportu Drogowego, będącej w rzeczywistości organem podatkowym, dbającym nie o lokalny, lecz centralny budżet. Jak jest natomiast w rzeczywistości - czy zdjęcia i raporty z fotoradarów to dowody wystarczające na gruncie polskiego prawa do skazywania za przekroczenie prędkości?

            Jak już wcześniej sygnalizowaliśmy - sposób identyfikacji pojazdów, stosowany przez fotoradarowe służby - nie jest zgodny z obowiązującymi przepisami:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/straz-miejska-identyfikuje-pojazdy-niezgodnie-z-ustawa

Stanowisko to było kilkukrotnie podzielane przez Sąd Najwyższy, który wydał kilka wyroków jednoznacznie wskazujących, że tablice rejestracyjne nie są znakiem identyfikacyjnym pojazdu. Wszędzie tam, gdzie prawo mówi o identyfikacji pojazdu - tam odnosi się do numerów nadwozia lub VIN. Nigdzie za to nie ma mowy o tablicach rejestracyjnych. Dobitny przykład to wyrok Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 6 maja 2003 r. sygn. akt III KK 118/03. Oddajmy głos SN:

Sąd Najwyższy wielokrotnie już stwierdzał w swych judykatach (zob. m.in. wyrok z 17 maja 2000 r., V KKN 143/00 - , wyrok z 18 maja 2000 r., V KKN 80/00 - niepubl., wyrok z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 263/00 - ), że posłużenie się dla oznaczenia używanego pojazdu autentycznymi tablicami rejestracyjnymi wydanymi dla oznaczenia innego pojazdu, nie stanowi ani przestępstwa określonego w art. 270 § 1 KK, ani też przewidzianego w art. 306 KK, gdyż sprawca zamienia tablice rejestracyjne, lecz ich nie podrabia, nie przerabia, nie używa tak podrobionych lub przerobionych tablic. Tablice rejestracyjne nie są także, w rozumieniu art. 306 KK, znakami identyfikacyjnymi pojazdu na równi z numerami nadwozia, czy silnika. Analizowane zachowanie może stanowić co najwyżej wykroczenie określone w art. 94 § 2 KW bądź w art. 97 KW w związku z art. 71 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym.

            Oznacza to także, że nawet podrabianie i fałszowanie tablic nie jest przestępstwem, ponieważ w przepisach Kodeksu karnego mowa jest o znakach identyfikacyjnych, którymi tablice nie są. Mowa tu może być co najwyżej o wykroczeniu, polegającym na naruszaniu przepisów dotyczących ruchu drogowego (art. 97 Kodeksu wykroczeń).

            Co natomiast w przypadku kiedy zdjęcie jest dość wyraźne i mniej więcej widać, kto na nim jest? Otóż zgodnie z prawem - nic. Sąd mógłby w takiej sytuacji powołać biegłego antropologa, a ten w w 90% przypadków stwierdzi jedną z dwóch rzeczy: że osoby nie da się rozpoznać albo że się da, ale tylko z pewnym prawdopodobieństwem (niech to będzie nawet 95%).

Czytaj więcej ...

20
09.2015

Kiedy nie zapłacisz mandatu za jazdę na gapę




 

 

Z tego artykułu dowiesz się, że:

- mandat za jazdę na gapę możesz otrzymać tylko w przypadku braku ważnego biletu w momencie kontroli,

- niezapłacona grzywna za jazdę bez biletu przedawnia się po roku,

- nie można nasłać na Ciebie komornika, ani sciagnąć pieniędzy jeśli nie został wydany prawomocny wyrok sądowy,

- zawsze, by przedawnienie mandatu zaskutkowało trzeba się na nie powołać,

- brak odpowiedzi w terminie 30 dni na Twoją reklamację kwestionującą "mandat" oznacza uznanie reklamacji w całosci z mocy prawa

 

Nie nakłaniamy, do jazdy bez biletu, ale wiedząc że mamy do czynienia z patologiami dotyczacymi traktowania pasażerów przez przewoźników i ich kontrolerów, postanowiliśmy tym przekrojowym i kolejnymi, bardziej szczegółowymi artykułami udostępnić obywatelom narzędzia do skutecznej obrony.

Jakie to patologie?

- Ot chociażby masowe sprzedawanie firmom windykacyjnym roszczeń ('mandatów") dawno przeterminowanych, które potem zsumowane z jakimiś dodatkowymi opłatami są przepychane postepowaniem upominawczym lub nakazowym przez system sądowy w taki sposób, że bez udziału pasażera pojawia sie wyrok prawomocny dotyczący kwoty, której płacić nie powinien.

- ściganie pasażera posiadającego ważny bilet w momencie kontroli na podstawie domniemania, że jechał wcześniej bez biletu (niedopuszczalne z mocy prawa),

- ściganie pasażera mającego uprawnienia do jazdy z bilecie ulgowym lub bezpłatnie tylko z powodu braku formalnego dokumentu zaświadczającego o uprawnieniach i nieuznawanie reklamacji w tym zakresie,

- uniemożliwianie przez kontrolera skazowania biletu przez pasażera bezpiośrednio po wejściu do środka transportu,

- nadużywanie siły i uprawnień podczas kontroli,

- nierozpatrywanie reklamacji w terminie a mimo to ściganie pasażera,

itd..

 

 

Zasady przejazdu środkami transportu uregulowane są samodzielnie przez administrację samorządową. W zależności od uchwały rady miasta lub gminy pasażer korzystający
z transportu miejskiego może cieszyć się większą lub mniejszą swobodą w korzystaniu
z komunikacji miejskiej.  

 

Przykładowo, zgodnie z Uchwałą np. Rady Miasta Stołecznego Warszawy z dn. 22 listopada 2012 r Nr XLVII/1273/2012 jednym z obowiązujących udogodnień dla pasażerów transportu miejskiego w Warszawie jest bezpłatny przewóz  bagażu, roweru
i zwierząt - co nie jest regułą w innych gminach w Polsce, pod warunkiem umieszczenia ich
w pojeździe w sposób nie utrudniający przejścia i nie narażający na szkodę osób i mienia innych pasażerów, a przede wszystkim nie ograniczający widoczności kierowcy pojazdu. Zasady te mają na celu eliminację zagrożeń mogących pochodzić od nieumyślnych zachowań pasażerów, które mogą mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

 

W przypadku stwierdzenia braku ważnego biletu lub uprawnień do bezpłatnego bądź ulgowego przejazdu, kontroler wzywa pasażera do uiszczenia opłaty dodatkowej oraz należności za przewóz. Opłaty te mogą być:

1)    wniesione na miejscu kontroli u kontrolera biletów– w formie gotówkowej za potwierdzeniem wpłaty – kwota zostaje obniżona o 40 % w stosunku do podstawy ceny biletu,

2)    uregulowane w ciągu 7 dni – wówczas kwota zostaje obniżona o 30 % w stosunku do podstawy biletu,

3)    uregulowane w terminie 14 dni od dnia wystawienia – należy uiścić pełną kwotę opłaty dodatkowej.

Należność za przewóz stanowiąca równowartość ceny biletu jednorazowego przesiadkowego nie podlega pomniejszeniu.

Kontroler wzywa pasażera do okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości i na jego podstawie wystawia wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej.

Pokwitowanie opłaty dodatkowej lub wezwanie do zapłaty wystawione w pojeździe komunikacji miejskiej upoważnia pasażera do kontynuowania jazdy jedynie pojazdem, w którym została nałożona. Opłata lub wezwanie do zapłaty wystawione poza pojazdem nie upoważnia pasażera do przejazdu kolejnym pojazdem na tej podstawie. Pokwitowanie opłaty dodatkowej lub wezwanie do zapłaty wystawione w strefie biletowej metra nie upoważnia pasażera do ponownego wejścia po opuszczeniu tej strefy.

Czytaj więcej ...

18
09.2015

Jak zdobywa się prawo jazdy w Polsce, a jak w Anglii




Wielka Brytania jest jednym z najbezieczniejszych krajów na świecie jeśli chodzi o ruch drogowy, natomiast bezpieczeństwo drogowe w Polsce jest o wiele niższe (choć to nie prawda, że tragiczne). Tymczasem to własnie w Polsce powszechnie się wciska kit, że remedium na poprawę bezpieczeństwa są fotoradary, zaostrzanie kar za wykroczenia drogowe, wprowadzanie coraz to nowych restrykcji ułatwiajacych funkcjonariuszom zatrzymywanie praw jazdy i pozbawianie uprawnień, przy jednoczesnym wprowadzaniu utrudnień obywatelom i zaostrzaniu kryteriów odnośnie zdobywania prawa jazdy czy korzystania z nich.

Nie raz pisalismy na tym blogu o rzeczywistych przyczynach wypadków drogowych

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/patologie-polskich-drog

O tym, że fotoradary nie tylko nie poprawiają bezpieczeństwa ale wręcz nie mogą byc podstawą karania na gruncie polskiego prawa

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/karania-mandatami-z-fotoradarow-w-ogole-nie-przewiduje-polskie-prawo

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/straz-miejska-identyfikuje-pojazdy-niezgodnie-z-ustawa 

Do czego co i rusz dochodzą nowe argumenty:

http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/falszywe-tablice-rejestracyjne-to-nie-przestepstwo-przeglad-prasy,577938.html

Pisaliśmy o obsurdalnym i drastycznym przepisie oraz jeszcze gorszym jego stosowaniu, na mocy którego kierowca, który popełnił jeden błąd lub nawet nie popełnił ale został źle zmierzony traci prawo jazdy, pracę, zamyka mu się mozliwosci obrony i jest gorzej traktowany niż pijak za kierownicą

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/jak-sie-bronic-skutecznie-przed-zatrzymaniem-prawa-jazdy-na-3-miesiace

 

A już całkiem ostatnio opisaliśmy co czeka młodych kierowców zdających na prawo jazdy po 1 stycznia 2016 r., jak łatwo mogą stracić świeżo nabyte uprawnienia i że nie mogą ich wykorzystywać w pracy zawodowej lub zarabiajac na własnej działalności:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/prawo-jazdy-na-okres-probny-czyli-zmiany-w-przepisach-w-2016-r

Jednym słowem SKANDAL GONI SKANDAL I ABSURD GONI ABSURD.

A wszystko to w imię BEZPIECZEŃSTWA DROGOWEGO a nie rzecz jasna, by dokopać finansowo obywatelom i dać znowu funkcjonariuszom oraz egzaminatorom mozliwosc słodkiego życia z łapówek!

Dlatego własnie, by ostatecznie zdemaskować to kłamstwo i powszechną manipulację postanowiliśmy porównać tryb i koszty uzyskiwania prawa jazdy w Polsce (pamietając, że zataz będzie jeszcze gorzej) z trybem i kosztami uzyskania prawa jazdy w kraju o najbezpieczniejszych drogach na śiwiecie. Niech Czytelnik Anuluj-Mandat.pl sam oceni.

 

Porównanie systemu szkolenia kierowców w Polsce i Wielkiej Brytanii w zakresie kat. B oraz równoważnej

 

         Niniejszy artykuł ma na celu porównanie dwóch systemów szkolenia kierowców w Polsce i Wielkiej Brytanii. Wskazane zostaną różnice w rozwiązaniach systemowych, kryteria wiekowe, sposób prowadzenia szkolenia oraz sposób weryfikowania umiejętności. Ostatecznie wyciągnięte zostaną różnice, na podstawie których, ustawodawca winien wyciągnąć cały szereg wniosków.

 

Kryterium wieku

 

         Polski ustawodawca przewidział wiek uprawniający do podejścia do egzaminu uprawniającego do posiadania kategorii B prawa jazdy,  a więc do prowadzenia pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5  tony (z wyjątkiem motocykla lub autobusu), pojazdem samochodowym o dmc nieprzekraczającej 3,5 tony wraz z przyczepą lekką (do 750kg), pojazdem samochodowym o dmc nieprzekraczającej 3,5 tony wraz z przyczepą inną niż lekka pod warunkiem, że dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów nie przekracza 4250 kg a kierowca zdał dodatkowy egzamin praktyczny potwierdzony wpisem do prawa jazdy, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym na 18 lat. Oczywiście przewidział również kategorię B1 - jest ona jednak w praktyce pozbawiona sensu. Trzeba jednak wskazać, że obywatel polski w wieku już lat 14 może prowadzić motorower, a w wieku 16 może jeździć po polskich drogach motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3. W związku z powyższym wiek wskazany przez ustawodawce w zakresie kategorii B wydaje się być wiekiem zawyżonym.

         Na drogach Wielkiej Brytanii zaś wiek uprawniający do zdania równoważnego egzaminu wynosi 17 lat. Rok różnicy z pewnej perspektywy nie wydaje się znaczącą różnicą, natomiast z perspektywy osoby wchodzącej w życie jest szansą na szybszy rozwój - przez co, w wyniku efektu skali, stanowi kolosalną różnicę.

 

Czytaj więcej ...

16
09.2015

Schemat postępowania w przypadku zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące w wyniku nadużycia prawa przez funkcjonariusza




Poniższy wykres przedstawia w uproszczony sposób standardową procedurę walki o odzyskanie prawa jazdy zatrzymanego na 3 miesiące przez funkcjonariusza za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h. To algorytm postępowania w przypadku, gdy czujemy się skrzywdzeni przez funkcjonariusza. Podobny schemat ma zastosowanie w przypadku czasowego zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące z powodów innych niż błąd pomiaru prędkości lub nadużycia władzy.

Wykres stanowi ilustrację do wcześniejszych artykułów dotyczących nadużywania przez funkcjonariuszy tego niekonstytucyjnego przepisu:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/jak-sie-bronic-skutecznie-przed-zatrzymaniem-prawa-jazdy-na-3-miesiace 

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/anuluj-mandatpl-zlozyl-wniosek-do-rzecznika-praw-obywatelskich-o-zaskarzenie-do-trybunalu-konstytucyjnego-nowych-przepisow-o-czasowym-zatrzymywaniu-prawa-jazdy-na-3-miesiace

i jest jedynie pomocą w zrozumieniu jak należy się zachować, by skutecznie skorzystać z przysługujacego nam prawa do obrony i ustrzec się poważnych konsekwencji życiowych jak utrata pracy czy pozbawienie możliwości prowadzenia biznesu.

Zaznaczamy, że opisane działania mają szansę być skuteczne jedynie pod opieką doświadczonych prawników

http://anuluj-mandat.pl/advice

 

 

Czytaj więcej ...

13
09.2015

PRAWO JAZDY NA OKRES PRÓBNY – CZYLI, ZMIANY W PRZEPISACH KTÓRE MIAŁY WEJŚĆ W 2016 r. A WEJDĄ W 2017




Aktualizacja stanu prawnego na dzien 29.12.2016

W roku 2016 nie weszły planowane zmiany w przepisach (o czym pisaliśmy tutaj  dotyczące „młodych kierowców”, ale wejdą one w roku 2017.

Rozłóżmy zatem wspomniane przepisy na czynniki pierwsze.

 

 

Otóż z dniem 4 stycznia 2017 r. wchodzą w życie kolejne znowelizowane przepisy Ustawy o kierujących pojazdami (Dz. U. 2011 nr 30 poz. 151 z późn. zm., rozdział 14 zatytułowany „Okres próbny”), a także rozporządzenia wykonawcze do tej ustawy. Zmieniają one kilka istotnych (z punktu widzenia osób zdających prawo jazdy w 2017 r., choć nie tylko) kwestii:

Osoby, które otrzymają prawo jazdy 2017 r. będą zobowiązane przejść tzw. dwuletni okres próbny. Co istotne, liczy się data wydania dokumentu, a nie rozpoczęcia kursu, tak więc jeśli ktoś zapisze się na kurs w grudniu i nie zdąży zdać egzaminu do 2017 r. niestety obowiązują go nowe przepisy… Okres próbny ma na celu „poprawę bezpieczeństwa”, jak to szumnie zapowiedział ustawodawca. Będzie on polegać na tym, że jeśli w trakcie jego obowiązywania (2 lata) kierujący spowoduje wypadek, automatycznie traci prawo jazdy. Będzie obowiązany zdawać egzamin raz jeszcze.

Utrata prawa jazdy będzie grozić także tym kierującym, którzy w trakcie okresu próbnego popełnią trzy wykroczenia (a jak już dobrze wiemy, popełnienie wykroczenia może polegać na rzekomym przekroczeniu prędkości, gdzie pomiar będzie dokonywany takim bublem jakim jest Iskra albo Ultralyte…; wystarczą też trzykrotnie niezapięte pasy i inne). Ciekawą kwestią jest też wskazany w art. 91 ust. 3 pkt 3) i 4) zakaz „podejmowania pracy zarobkowej w charakterze kierowcy pojazdu określonego w prawie jazdy kategorii B” oraz „osobistego wykonywania działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu pojazdem określonym dla prawa jazdy kategorii B”. Z punktu widzenia niniejszego przepisu niemożliwym będzie zatem podjęcie, w okresie próbnym, pracy jako np. taksówkarz, dostawca pizzy, czy też kurier. Zdaniem autora niniejszego opracowania, jest to kardynalne ograniczenie swobody działalności zawodowej dla młodych kierowców, bowiem faktycznie egzamin na prawo jazdy zostaje przez nich zdany i dana osoba będzie posiadać uprawnienia, jednak znacznie ogranicza się jej działalność zawodową poprzez wprowadzenie tego typu restrykcji.

 

Czytaj więcej ...

09
08.2015

JEST BAT NA NIELEGALNE BLOKADY FIRM TYPU PARK PARTNER




Trwa nierówna walka kierowców przeciwko wszelkim możliwym formom dojenia. Fotoradary, mandaty, blokady, opłaty, myta, ukryte i jawne podatki. Niektóre prywatne firmy pozazdrościły widać państwu i same wzięły się za wyciąganie rąk po cudze pieniądze.
W pomysłowości i "przedsiębiorczości" przoduje śląska firma Park Partner (choć nie jest to taka jedyna organizacja), wymuszająca od kierowców opłaty za zdejmowanie zakładanych przez siebie blokad. Przy tym zarówno blokady są zakładane bezprawnie jaki i wymuszenia mają mafijny charakter.

Zanim Czytelniku przeczytasz dalej zapoznaj się z tym reportażem TVN:

http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/jak-zatrzymac-park-partner,174713.html

Firmy tego rodzaju wynajmowane są przez właścicieli prywatnych parkingów, którzy najwyraźniej uznali, że rozwiązaniem lepszym od postawienia szlabanu będzie podstępne i z użyciem groźby ściąganie haraczy od nieostrożnych kierowców czy właścicieli pojazdów postawionych pod ścianą. Dochodzi przy tym często do awantur i wielkich emocji, nawet z użyciem siły, wzywaniem Policji i kierowaniem spraw do sądów.

Czytaj więcej ...

07
08.2015

STRAŻ MIEJSKA BEZ FOTORADARÓW?




W piątek 24.07.210015 r., Sejm, podczas III czytania, uchwalił przepisy dotyczące odebrania strażom miejskim i gminnym praw do przeprowadzania kontroli fotoradarowej. Nowelizacja, która trafi do Senatu została poparta przez 404 posłów, przeciw głosowało 18, a 1 wstrzymał się od głosu. Trzy dni wcześniej, we wtorek, odbyło się posiedzenie Komisji Infrastruktury oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, obradującej pod przewodnictwem posła Stanisława Żmijana (PO), także w obecności kilku wyraźnie niezadowolonych szefów Straży Miejskich/Gminnych. Na nic zdało się  szlochanie komendantów, którzy niczym biznesmeni patrzący na upadek swojej dochodowej firmy, rozpaczliwie próbowali przekonać uczestników posiedzenia do swoich racji. Bezskutecznie, projekt został przyjęty praktycznie bez poprawek. To samo stało się Sejmie, teraz kolej na Senat.

Dwa połączone projekty: nr 2973 (SLD) oraz nr 3222 (PO) uchwalone przez Sejm, (który  odrzucił przepisy dot. znacznego wzrostu wysokości mandatów z projektu PO!), doprowadzą do zmian przepisów w ustawach: prawo o ruchu drogowym, o straży gminnej, oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Co dokładnie zakładają owe projekty? Otóż od 1 stycznia 2016 r.:

  • Straże Miejskie/Gminne zostaną pozbawione wszelkich uprawnień do dokonywania kontroli ruchu drogowego przy pomocy automatycznych urządzeń rejestrujących i ujawniających wykroczenia w ruchu drogowym
  • Obecne fotoradary stacjonarne zostaną przekazane GITD

Asumptem do tych zmian, był listopadowy raport NIK z 2014 r. Potwierdził on to, o czym Anuluj-Mandat.pl trąbi od dawna i co jest elementem naszej MISJI, czyli że m.in.:

  • fotoradary SM nie służą poprawie bezpieczeństwa na drogach, tylko zasileniu samorządowej kasy,
  • w wielu wypadkach ustawienie fotoradarów przenośnych, było bezprawne, gdyż nie uzgadniano miejsca z policją, tylko ustawiano go w miejscach gdzie przynosiły największy zysk,
  • odrywały strażników gminnych od innych zadań typu: patrolowanie osiedli, okolic szkół, reagowanie na zakłócenia porządku i zamiast straży miejskiej, mieliśmy straż drogową.

Jest to niewątpliwie spory sukces, jednak drodzy czytelnicy, nie spieszmy się z otwieraniem szampana, w tej chwili możemy go włożyć do lodówki, schłodzić i wyczekiwać momentu, aż prezydent podpisze ustawę. Po drodze mamy jeszcze Senat, więc trzymajmy mocno kciuki, ażeby żadne leśne dziadki nie blokowały sprawy.

Każdy z nas może śledzić co dzieje się ze wspomnianymi projektami na stronie: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2973

Czytaj więcej ...

01
08.2015

Opalanie topless lub nago na plaży, na kąpielisku albo w parku. Czy to jest karalne?




Zastanawiając się nad kwestią opalania „jak nas Pan Bóg stworzył”, pierwszą myślą jaka nam przychodzi do głowy jest – nie powinniśmy odsłaniać zbyt wiele ciała. Czy aby na pewno?

Generalnie w polskich przepisach prawych nie ma skonkretyzowanego zakazu opalania się topless czy też nago. Możemy jednak wyróżnić kilka przepisów, pod które uparty Strażnik Miejski bądź Policjant będzie próbował podciągnąć takie opalanie.

Przepis art. 51 § 1 Kodeksu Wykroczeń wskazuje iż:

„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”

Czytaj więcej ...

23
07.2015

Działania Fotoradarów ITD niezgodne z Konstytucją RP i można podważyć dotychczasowe wyroki




14 lipca 2015 roku Trybunał Konstytucyjny w składzie pięcioosobowym, któremu przewodniczył  prof. Piotr Tuleja, orzekł na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, że art. 129g ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku – Prawo o ruchu drogowym jest niezgodny z Konstytucją RP (Sygn. akt K 2/13)

TK zakwestionował w ten sposób upoważnienie ministra właściwego do spraw transportu do określenia w drodze rozporządzenia sposobu, trybu oraz warunków technicznych gromadzenia, przetwarzania, udostępniania i usuwania przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrwalonych obrazów i danych.

 

O co chodzi?

 

            W ustawie Prawo o ruchu drogowym ustawodawca nadał policji oraz innym organom prawo do przetwarzania danych osobowych kierowców, w skład których weszli za pośrednictwem urządzeń przeznaczonych do rejestrowania prędkości poruszających się pojazdów mechanicznych.

 

            Sformułowanie „oraz innym organom” jest nieprecyzyjne i było nadinterpretowane przez organy państwa. Zgodnie z tym sformułowaniem Inspekcji Transportu Drogowego, w drodze rozporządzania, nadano prawo do przetwarzania danych osobowych kierowców celem ich ukarania za popełnione wykroczenie, mimo że z art. 51 ust. 5 Konstytucji RP wprost wynika, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępnienia informacji określa ustawa.

 

            Zdaniem składu orzekającego przytoczony fragment ustawy Prawo o ruchu drogowym jest niezgodny także z art. 92 ust. 2 Konstytucji RP, który zakazuje organowi upoważnionemu do wydawania rozporządzenia przekazywać swoich kompetencji innemu organowi.

 

            To bardzo ważne orzeczenie z punktu widzenia kierowców, ponieważ wszystkie zdjęcia wysłane przez Inspekcję Transportu Drogowego po tym okresie uznane zostaną za nieważne, ponieważ ITD w sposób nielegalny wejdzie w posiadane danych osobowych właścicieli pojazdów, którzy popełnili wykroczenie w ruchu drogowym uwiecznione w postaci zdjęcia z przydrożnego fotoradaru.

 

            Orzekając niezgodność przepisu z ustawą zasadniczą Trybunał Konstytucyjny dał ustawodawcy czas 9 miesięcy, licząc od dnia ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, na poprawienie wadliwego przepisu. Z upływem tego okresu przepis straci moc.

 

 

Co to oznacza dla kierowców?

Czytaj więcej ...

16
07.2015

Opinia Radcy Prawnego w sprawie bezprawnego fotoradaru w Pamiątce k. Tarczyna




 

(foto: http://anuluj-mandat.pl/map/point/1 )

Temat znany i już się nim zajmowaliśmy tutaj: 

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/ministerstwo-transportu-stacjonarne-fotoradary-na-drogach-krajowych-nie-moga-byc-zarzadzane-przez-straz-miejska-i-gminna

i tutaj:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/dziwnie-sie-wygrywa-z-fotoradarem-w-pamiatce-i-straza-miejska-w-tarczynie

Jako, że Straż Miejska w Tarczynie gryzie i kąsa dokonując oszustw oraz mydlacych manipulacji Anuluj-Mandat.pl zlecił przygotowanie oficjalnej opinii prawnej Radcy Prawnemu, który prowadzi najlepszą w wykroczeniach drogowych Kancelarię w Poznaniu.

 

 

OPINIA PRAWNA

W ZAKRESIE LEGALNOŚĆI STACJONARNEGO

FOTORADRU W MIEJSCOWOŚCI PAMIATKA

UŻYTKOWANEGO PRZEZ

STRAŻ MIEJSKĄC W TARCZYNIE

ORAZ

KONIECZNOŚCI UDOSTĘPNIANIA INFORMACJI PUBLICZNEJ

 

Przygotowana przez Radcę Prawnego Konrada Olczaka

Lipiec 2015

 

Najistotniejsza jest konkluzja:

 

Generalny Inspektor Transportu Drogowego nie posiada kompetencji do przekazania zarządzania przedmiotowym urządzeniem rejestrującym Straży Miejskiej w Tarczynie. Tym samym jedynym podmiotem który może zarządzać przedmiotowym urządzeniem rejestrującym jest GITD i nie ma podstawy prawnej do przekazywania tych kompetencji innemu podmiotowi, w tym Straży Miejskiej. W konsekwencji Straż Miejska nie jest uprawniona do prowadzenia postępowań w sprawie o wykroczenia w oparciu o urządzenie przekazane jej wbrew obowiązującym przepisom. Postępowanie odmienne stoi w sprzeczności z obowiązującym stanem prawnym, w tym z Konstytucyjną zasadą legalizmu.

Czytaj więcej ...

14
07.2015

Patologie polskich dróg




Anuluj-Mandat.pl to serwis walczący nie tylko z bezprawnie działającymi służbami mundurowymi, fotoradarami czy też suszarkami ręcznymi. Problem patologii na polskich drogach sięga o wiele głębiej. Złe oznakowanie, zarówno pionowe jak i poziome, nieintuicyjnie działające sygnalizacje, stan dróg, to wszystko negatywnie wpływa na komfort jazdy, wyrabia w kierowcach złe nawyki, prowokuje do popełniania wykroczeń. W ocenie rządzących, jedynym rozwiązaniem takiej sytuacji jest ograniczanie prędkości, zatrzymywanie prawa jazdy, stawianie fotoradarów i sypanie mandatami na lewo i prawo. A o tym, że „lepiej zapobiegać, niż leczyć” wiedzieli już w starożytności.

Niestety, ciężko wychwycić patologie systemu, będąc jego częścią. Wszak robiąc kurs na prawo jazdy, już na wstępie uczymy się przepisów oraz nawyków istniejących od lat i przyjmujemy je za dogmaty.

Otrzymaliśmy list od kierowcy, p. Ireneusza, który po 10 latach na emigracji w Wielkiej Brytanii, wrócił do Polski i wyciągnął wnioski dot. naszego ruchu drogowego, z którymi ciężko się nie zgodzić. Dotyka to problemów o których mówimy już dawno.

WINNY ZAWSZE JEST KIEROWCA!

CZY ABY NA PEWNO?

Stan oznakowania na polskich drogach nie jest idealny, momentami jest fatalny. Jest to fakt. Fakt, z którym nie zgodzić się może tylko ktoś kto albo nie jest kierowcą albo ktoś, kto robi kilkanaście kilometrów tygodniowo. Najwyższa Izba Kontroli, w raporcie za rok 2014 r., ujawniła szereg nieprawidłowości m.in. nieczytelne lub słabo widoczne znaki, nadmiar znaków uniemożliwiający ich odczytanie, znaki nieprawidłowo umieszczone, na nieodpowiedniej wysokości, bez zachowania odpowiedniej odległości.

(więcej https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-oznakowaniu-drog.html)

Czytaj więcej ...

07
07.2015

Bezprawne przepisy o zatrzymywaniu prawa jazdy uderzą w Strażaków




List Czytelnika, komentarz sobie darujemy:

Dzień dobry,
nazywam się Mateusz jestem strażakiem ochotnikiem z miejscowości S. koło Tarnowa. Ostatnio weszły w życie zaostrzone przepisy na temat przekroczenia prędkości o 50km/h. Chciałbym zainteresować Państwa tematem z punktu widzenia strażaka ochotnika należącego do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego. Chodzi właśnie o te felerne odbieranie prawa jazdy na 3 miesiące po przekroczeniu 50km/h
Opiszę niżej sytuacje punkt po punkcie jak wygląda alarmowanie w Naszej jednostce oraz w wielu, wielu innych jednostkach w kraju i dlaczego dla nas jest to takie ważne.:

1. Stanowisko Kierowania Otrzymuje powiadomienie o wypadku/pożarze.

2. Dyżurny alarmuje jednostkę PSP oraz najbliższą jednostkę OSP jeśli należy do KSRG to wciska "guzik" i wyje syrena w naszej miejscowości. W innych jednostkach które nie należą do KSRG wykonuje połączenie telefoniczne z naczelnikiem jednostki lub prezesem gdzie te osoby muszę dotrzeć w szybkim czasie do jednostki i uruchomić syrenę alarmową. Ale wróćmy do jednostki która należy do KSRG.

3. Syrena zostaje uruchomiona w naszej jednostce, równocześnie przy uruchomieniu syreny specjalny terminal rozsyła alarmowe sms'y na telefony członków OSP którzy są po szkoleniach i specjalnych kursach które uprawniają nas do wyjazdu do akcji. (od punktu 3 zaczynają sie schody)

Czytaj więcej ...

Kategorie