11
10.2015

W styczniu 2016 czeka nas lawina umorzeń spraw mandatowych




Jak powszechnie wiadomo z dniem 1 stycznie 2016 r. Straże Gminne i Miejskie utracą prawo do używania fotoradarów. Nikt prawie jednak nie zdaje sobie sprawy, a Straże tego nie rozgłaszają, że z tym dniem muszą zostać umorzone wszelkie postępowania o wykroczenia wszczęte przez te formacje na podstawie wskazań fotoradarów oraz wszelkie takowe postępowania sądowe, z wniosków o ukaranie złożonych przez straże miejskie lub gminne.

Nowelizacją ustawy z dnia 24 lipca 2015 roku podpisaną przez Prezydenta RP dnia 27 sierpnia 2015r. znowelizowano ustawę Prawo o ruchu drogowym oraz Ustawę o strażach gminnych odbierając Strażom możliwość korzystania z urządzeń fotoradarowych, z których to ochoczo korzystały nabijając budżet gmin i grabiąc obywateli.

Faktem jest że, Straże Gminne do tej pory miały uprawnienia oskarżyciela publicznego w kwestiach związanych z kontrolą prędkości za pomocą urządzeń fotoradarowych. Jednakże je tracą wraz z utratą prawa do obsługi owych fotoradarów o czym przesądzają m.in. przepisy intertemporalne kodeksu wykroczeń. Artykuł 2 kodeksu wykroczeń zawiera wyliczenie takich 2 reguł, które ujęte są w dwa oddzielne paragrafy.

Po pierwsze, w art. 2 § 1 KW ustanowiona jest zasada, w myśl której jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia wykroczenia, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy.

Oznacza to że Straże Gminne po 1 stycznia 2016 r. nie będą mogły być oskarżycielem publicznym, gdyż jak ustawa wskazuje stosuje się przepisy nowe – chyba że stare są względniejsze. A że nie są z pewnością względniejsze dla sprawcy przepisy obecne, w których więcej organów posiada prawo do ścigania go, muszą zostać dla spraw wszczętych prze 2016 r. zastosowane te nowe, odmawiające Strażom prawa występowania w roli oskarżyciela publicznego.

Konsekwencją jest konieczność zastosowania wprost art. 5 ust. 1 pkt 9) Kodeksu Postępowania w Sprawach o wykroczenia, który stwierdza że, „Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela albo żądania ścigania pochodzącego od osoby uprawnionej lub zezwolenia na ściganie, gdy ustawa tego wymaga”. Umorzenie jest z mocy prawa więc powinno nastąpić z urzędu (na każdym etapie postępowania) a jeśli Straż lub Sąd o tym „zapomnie” trzeba będzie złożyć wniosek formalny o umorzenie, który ZAWSZE zostanie uznany.

Czytaj więcej ...

07
10.2015

Listy i kazusy dotyczące bezprawnego karania za nieopłacony parkometr




Realizując misję pomocy prawnej osobom poszkodowanym przez polskie organy władzy nie możemy pozostać głusi na szczególnie palące problemy naszych czytelników. Wszak nadużyć dopuszczają się nie tylko strażnicy wiejscy. Najwyraźniej, chęcią łupienia obywateli zarazili włodarzy miast. Nie ma się co dziwić, przecież kasa trafia do tej samej kieszeni – budżetu samorządu.

PRAWO NIE OBOWIĄZUJE WŁADZY

Na pierwszy ogień przyjrzyjmy się Miejskiemu Zarządowi Dróg w Opolu. Z naszej wiedzy wynika, że Opole znajduje się na terenie państwa polskiego i obowiązuje je nasze prawo. Z-ca dyrektora MZD Opole, chyba uzyskała status autonomicznego terytorium dla miasta Opola (może ogłosiła niepodległość?), gdyż z jej wypowiedzi można wywnioskować, że nie obowiązuje w tej miejscowości polskie prawo.

Sprawa dotyczy pobierania opłaty przez MZD za postój na nieprawidłowo oznakowanym miejscu (brak wymaganych prawem znaków poziomych oprócz znaków pionowych). Jak powinno wyglądać poprawne oznakowanie strefy płatnego parkowania pisaliśmy tutaj: http://anuluj-mandat.pl/blog/post/wszystko-co-powinienes-wiedziec-o-parkowaniu Teraz jednak, wracamy do niepodległego Opola, zacznijmy od początku.

Poniżej list czytelnika:

Dzień dobry,

Jestem członkiem stowarzyszenia Prawo na Drodze. W Opolu rozpocząłem sprawdzanie jak MZD respektuje przepisy odnośnie SPP. Jak można się było spodziewać z-ca dyrektora w odpowiedzi na wniosek o anulowanie bezprawnie nałożonej opłaty dodatkowej za pozostawienie pojazdu w miejscu nieoznakowanym znakami poziomymi, zaklina rzeczywistość stwierdzając, że zatoka parkingowa jest wyznaczona prawidłowo, nie odnosząc się w ogóle do kwestii obowiązkowego wyznaczenia zatoki znakami poziomymi. W tym samym czasie MZD pospiesznie gdzie tylko może maluje znaki poziome wyznaczające zatoki i pasy parkingowe, często koślawe i niepełne (np. z uwagi na zaparkowane samochody).

W załączniku przesyłam moją korespondencję z MZD w Opolu, z której jasno wynika iż nie mają zamiaru respektować rozporządzenia. W związku z tym mam prośbę o poradę i kilka pytań.

  1. Czy w tej sytuacji złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości podejrzenia przestępstwa i z jakich artykułów? przekroczenie uprawnień? wyłudzenie? działanie na szkodę interesu publicznego?
  2. Czy próbować wyjaśniać sprawę z dyrekcją MZD pisemnie/słownie ewentualnie rejestrując wideo.
  3. Czy kontaktować się z organem nadzorującym nad MZD tj. Prezydentem Miasta Opola? Złożyć skargę do Prezydenta miasta na działania MZD w Opolu?

Radosław

Czytaj więcej ...

06
10.2015

Zasady korzystania z buspasów




Najnowszy pomysł macherów od wiecznego "udoskonalania" prawa o ruchu drogowym to udostępnienie buspasów motocyklistom. Dobry pomysł? Zły? Kto to wie?

Pomysł raczej dotyczy kwestii umownych i semantycznych niż prawa bo wszystko zależy od władz lokalnych. Które już gdzieniegdzie go stosują.

Skupmy się raczej na wyjaśnieniu zasad korzystania z buspasów, byc może wtedy czytelnik sam sobie wyrobi opinię na ten niezbyt istotny motocyklowy temat.

Zasady korzystania z Buspasa - czyli jeszcze jedno utrudnienie dla kierowców

Popularne „buspasy” czyli tak naprawdę pasy ruchu dla autobusów pojawiają się coraz większej ilości polskich miast. Na początku była to domena większych miast takich jak Warszawa, Kraków czy Bydgoszcz, następnie zaś pasy ruchu dla autobusów pojawiły się również w mniejszych ośrodkach takich jak Olsztyn czy Toruń.

 

Jakie są zasady wyznaczania buspasów?

 

Czytaj więcej ...

04
10.2015

Pieszy przed pasami z pierwszeństwem od 2017 roku?




Znani ze swej nieskończonej liczby pomysłów posłowie, w dniu 25 września 2015 r., przegłosowali projekt nowelizacji ustawy „Prawo o ruchu drogowym” zakładający iż pieszy (począwszy od 1 stycznia 2017 r.) będzie miał pierwszeństwo przed pojazdami, zarówno na przejściu jak i przed nim. Tymczasem Senat w dniu 1 października 2015 r. odrzucił proponowany projekt. Aby nowelizacja mogła wejść w życie Sejm będzie musiał odrzucić stanowisko Senatu bezwzględną większością głosów.

Jedni są za, inni przeciw. Jedni argumentują iż wprowadzenie tak restrykcyjnych regulacji w zakresie dotyczącym ruchu pieszych poprawi ich bezpieczeństwo, kolejni twierdzą na przekór, że zamiast poprawy bezpieczeństwa na drogach mamy zagwarantowany wzrost kolizji z udziałem pieszych, które niestety kończyć się będą utratą zdrowia, a nawet i życia. Zawsze musimy pamiętać o tym, że pieszego nie chroni ani karoseria, ani pasy bezpieczeństwa, ani poduszki powietrzne. Pieszy zostaje pozostawiony sam sobie ze złudnym przeświadczeniem, że uzyskał niezbywalne prawa wejścia na jezdnię w każdym momencie, kiedy ma tylko na to ochotę.

Kto zatem w tym sporze ma rację? Czy gdzie indziej na świecie zostały wprowadzone podobne regulacje? Czy taki pomysł ma w ogóle sens? Jakie zagrożenia to za sobą niesie?

Czytaj więcej ...

01
10.2015

Jak skutecznie zwalczać prywatne blokady na koła rozbójniczych firm typu PARK PARTNER




  1. Wprowadzenie

            Od co najmniej trzech lat przez media przewija się temat stosowania blokad na koła samochodów przez zarabiające na tym prywatne firmy, wynajęte przez spółdzielnie mieszkaniowe i innych właścicieli terenów, chcących w ten sposób zapobiec nieuprawnionemu korzystaniu z prywatnych miejsc parkingowych. Kierowca, który chcąc odjechać, zastaje na swoim samochodzie blokadę, musi wezwać pracowników firmy, którzy za zdjęcie blokady pobierają opłatę (najczęściej 150 zł, ale czasem nawet 300), a w przypadku odmowy często grożą odholowaniem pojazdu na koszt właściciela na prywatny parking firmy.

Dochodzi, z różnym skutkiem, do interwencji Policji, a także do spraw sądowych. Główny przedstawiciel "branży", działająca na Śląsku firma Park Partner, szczyci się wyrokami uniewinniającymi swoich pracowników od popełnienia wykroczeń oraz postanowieniami o odmowie wszczęcia dochodzenia przez prokuraturę z oskarżeń wnoszonych przez miejscową Policję. Przedstawiane w sprawie opinie mediów co do legalności całego procederu są często ze sobą sprzeczne, tak samo zresztą jak wydane na tym gruncie interpretacje Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jak więc należy spojrzeć na całą sprawę z perspektywy przepisów oraz w jaki sposób kierowcy mogą bronić się przed wymuszaniem astronomicznych opłat parkingowych?

To, że istnieje rozwiązanie pozwalające doprowadzić do skutecznego ścigania tych pewnych siebie oszustów sygnalizowaliśmy już wcześniej

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/jest-bat-na-nielegalne-blokady-firm-typu-park-partner

Czas opublikować opinię prawną na ten temat by sprawiedliwości mogło stać się zadość, a osobom pokrzywdzonym dać możliwość uzyskania odszkodowania

  1. Blokada jako środek przymusu bezpośredniego

            Od dwóch lat obowiązuje w Polsce ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego, zgodnie z którą przymus bezpośredni jest prawnie usankcjonowaną przemocą, zmierzającą do usunięcia oporu, stosowaną przez upoważnione do tego formacje w ściśle określonych formach i przypadkach. Powstała ona po rozstrzygnięciach Trybunału Konstytucyjnego który uznał, że materia ta ze względu na kolizję z podstawowymi wolnościami jednostki powinna zostać uregulowana w akcie rangi ustawowej, a nie jak przedtem - w rozporządzeniach. Ustawa określa przypadki, w których może dochodzić do stosowania przymusu bezpośredniego, zamknięty katalog jego środków,
a także zamknięty krąg podmiotów, uprawnionych do stosowania poszczególnych środków. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 17, stosowanie środków służących do unieruchamiania pojazdów mechanicznych (tj. blokad) stanowi stosowanie przymusu bezpośredniego, co zostało potwierdzone wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 maja 2009 r. sygn. akt. VI A Ca 1124/08, zachowującym swoją aktualność na gruncie obecnie obowiązujących przepisów. Zgodnie z treścią art. 2 ustawy, a także art. 130a ust. 9 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, do stosowania blokad uprawnione są wyłącznie Straż Miejska (Gminna) i Policja. Stąd też stosowanie ich przez prywatne firmy, a nawet przez inne, nieuprawnione podmioty państwowe, jest zawsze działaniem bezprawnym.

Czytaj więcej ...

27
09.2015

Nie ma podstaw do płacenia mandatów z zagranicznych fotoradarów




Coraz częściej gazety wydawane w Polsce, których właścicielami są wydawcy zagraniczni nakłaniają nas do płacenia bez gadania zagranicznych mandatów z fotoradarów, strasząc nieuchronnością kar i dodatkowymi konsekwencjami finansowymi po wprowadzeniu ogólnoeuropejskiego systemu wymiany informacji o wykroczeniach drogowych.

http://www.auto-swiat.pl/prawo/mandat-z-zagranicy-trzeba-placic-czy-mozna-odpuscic/rb9x1n

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/316394,jak-zaplacic-mandat-w-euro,id,t.html

http://wyborcza.biz/pieniadzeekstra/1,146259,18324750,polski-kierowca-za-granica-za-co-dostajemy-mandaty.html

http://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-na-drodze/mandaty-i-punkty-karne/697250,Mandat-z-zagranicy-trafi-do-kierowcy.html

http://www.flotex.pl/main-menu/aktualnosci/2015/02/03/zagraniczny-mandat-co-zrobi%C4%87

http://www.e-samochod.pl/zagraniczny-mandat/

 

  Tomasz Parol z Anuluj-Mandat.pl ma inne zdanie:

Czytaj więcej ...

22
09.2015

Zdjęcia z fotoradarów nie mogą zgodnie z prawem być podstawą do karania za wykroczenie




Fotoradary to już stały element drogowego krajobrazu Polski. Praktycznie każdy kierowca spodziewa się, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, mimowolnego uczestnictwa
w konkursie "zbieraj punkty, wygrywaj nagrody". Każdy kto choć w niewielkim stopniu zna temat, szybko skojarzy charakterystyczne wezwania, uzupełnione zdjęciami zawierającymi niezbite przecież dowody na popełnione wykroczenie. Mało tego, takie zdjęcie - wraz ze szczegółowym raportem - często uświadamia właścicielowi pojazdu, że on sam lub ktoś prowadząc jego samochód popełnił wykroczenie. Najczęściej bowiem nie pamięta się trasy, którą się pokonało. I jak taki raport kwestionować, skoro wszystko się zgadza - przekroczoną prędkość i sprawcę widać na zdjęciu, dodatkowo mamy wydruk z urządzenia - nic tylko przyznawać się i płacić.

            W taki oto sposób tłumaczą nam działanie fotoradarów rozmaite służby, zainteresowane nie bezpieczeństwem, tylko pieniędzmi. Straż miejska właśnie żegna się
z kasą, wpływającą do gminnych budżetów (wnosząc z towarzyszącej temu histerii i poziomu stosowanej argumentacji - kasą niemałą), ale urządzenia te pozostają w posiadaniu polskiej "Guardia di Finanza", czyli Inspekcji Transportu Drogowego, będącej w rzeczywistości organem podatkowym, dbającym nie o lokalny, lecz centralny budżet. Jak jest natomiast w rzeczywistości - czy zdjęcia i raporty z fotoradarów to dowody wystarczające na gruncie polskiego prawa do skazywania za przekroczenie prędkości?

            Jak już wcześniej sygnalizowaliśmy - sposób identyfikacji pojazdów, stosowany przez fotoradarowe służby - nie jest zgodny z obowiązującymi przepisami:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/straz-miejska-identyfikuje-pojazdy-niezgodnie-z-ustawa

Stanowisko to było kilkukrotnie podzielane przez Sąd Najwyższy, który wydał kilka wyroków jednoznacznie wskazujących, że tablice rejestracyjne nie są znakiem identyfikacyjnym pojazdu. Wszędzie tam, gdzie prawo mówi o identyfikacji pojazdu - tam odnosi się do numerów nadwozia lub VIN. Nigdzie za to nie ma mowy o tablicach rejestracyjnych. Dobitny przykład to wyrok Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 6 maja 2003 r. sygn. akt III KK 118/03. Oddajmy głos SN:

Sąd Najwyższy wielokrotnie już stwierdzał w swych judykatach (zob. m.in. wyrok z 17 maja 2000 r., V KKN 143/00 - , wyrok z 18 maja 2000 r., V KKN 80/00 - niepubl., wyrok z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 263/00 - ), że posłużenie się dla oznaczenia używanego pojazdu autentycznymi tablicami rejestracyjnymi wydanymi dla oznaczenia innego pojazdu, nie stanowi ani przestępstwa określonego w art. 270 § 1 KK, ani też przewidzianego w art. 306 KK, gdyż sprawca zamienia tablice rejestracyjne, lecz ich nie podrabia, nie przerabia, nie używa tak podrobionych lub przerobionych tablic. Tablice rejestracyjne nie są także, w rozumieniu art. 306 KK, znakami identyfikacyjnymi pojazdu na równi z numerami nadwozia, czy silnika. Analizowane zachowanie może stanowić co najwyżej wykroczenie określone w art. 94 § 2 KW bądź w art. 97 KW w związku z art. 71 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym.

            Oznacza to także, że nawet podrabianie i fałszowanie tablic nie jest przestępstwem, ponieważ w przepisach Kodeksu karnego mowa jest o znakach identyfikacyjnych, którymi tablice nie są. Mowa tu może być co najwyżej o wykroczeniu, polegającym na naruszaniu przepisów dotyczących ruchu drogowego (art. 97 Kodeksu wykroczeń).

            Co natomiast w przypadku kiedy zdjęcie jest dość wyraźne i mniej więcej widać, kto na nim jest? Otóż zgodnie z prawem - nic. Sąd mógłby w takiej sytuacji powołać biegłego antropologa, a ten w w 90% przypadków stwierdzi jedną z dwóch rzeczy: że osoby nie da się rozpoznać albo że się da, ale tylko z pewnym prawdopodobieństwem (niech to będzie nawet 95%).

Czytaj więcej ...

20
09.2015

Kiedy nie zapłacisz mandatu za jazdę na gapę




 

 

Z tego artykułu dowiesz się, że:

- mandat za jazdę na gapę możesz otrzymać tylko w przypadku braku ważnego biletu w momencie kontroli,

- niezapłacona grzywna za jazdę bez biletu przedawnia się po roku,

- nie można nasłać na Ciebie komornika, ani sciagnąć pieniędzy jeśli nie został wydany prawomocny wyrok sądowy,

- zawsze, by przedawnienie mandatu zaskutkowało trzeba się na nie powołać,

- brak odpowiedzi w terminie 30 dni na Twoją reklamację kwestionującą "mandat" oznacza uznanie reklamacji w całosci z mocy prawa

 

Nie nakłaniamy, do jazdy bez biletu, ale wiedząc że mamy do czynienia z patologiami dotyczacymi traktowania pasażerów przez przewoźników i ich kontrolerów, postanowiliśmy tym przekrojowym i kolejnymi, bardziej szczegółowymi artykułami udostępnić obywatelom narzędzia do skutecznej obrony.

Jakie to patologie?

- Ot chociażby masowe sprzedawanie firmom windykacyjnym roszczeń ('mandatów") dawno przeterminowanych, które potem zsumowane z jakimiś dodatkowymi opłatami są przepychane postepowaniem upominawczym lub nakazowym przez system sądowy w taki sposób, że bez udziału pasażera pojawia sie wyrok prawomocny dotyczący kwoty, której płacić nie powinien.

- ściganie pasażera posiadającego ważny bilet w momencie kontroli na podstawie domniemania, że jechał wcześniej bez biletu (niedopuszczalne z mocy prawa),

- ściganie pasażera mającego uprawnienia do jazdy z bilecie ulgowym lub bezpłatnie tylko z powodu braku formalnego dokumentu zaświadczającego o uprawnieniach i nieuznawanie reklamacji w tym zakresie,

- uniemożliwianie przez kontrolera skazowania biletu przez pasażera bezpiośrednio po wejściu do środka transportu,

- nadużywanie siły i uprawnień podczas kontroli,

- nierozpatrywanie reklamacji w terminie a mimo to ściganie pasażera,

itd..

 

 

Zasady przejazdu środkami transportu uregulowane są samodzielnie przez administrację samorządową. W zależności od uchwały rady miasta lub gminy pasażer korzystający
z transportu miejskiego może cieszyć się większą lub mniejszą swobodą w korzystaniu
z komunikacji miejskiej.  

 

Przykładowo, zgodnie z Uchwałą np. Rady Miasta Stołecznego Warszawy z dn. 22 listopada 2012 r Nr XLVII/1273/2012 jednym z obowiązujących udogodnień dla pasażerów transportu miejskiego w Warszawie jest bezpłatny przewóz  bagażu, roweru
i zwierząt - co nie jest regułą w innych gminach w Polsce, pod warunkiem umieszczenia ich
w pojeździe w sposób nie utrudniający przejścia i nie narażający na szkodę osób i mienia innych pasażerów, a przede wszystkim nie ograniczający widoczności kierowcy pojazdu. Zasady te mają na celu eliminację zagrożeń mogących pochodzić od nieumyślnych zachowań pasażerów, które mogą mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

 

W przypadku stwierdzenia braku ważnego biletu lub uprawnień do bezpłatnego bądź ulgowego przejazdu, kontroler wzywa pasażera do uiszczenia opłaty dodatkowej oraz należności za przewóz. Opłaty te mogą być:

1)    wniesione na miejscu kontroli u kontrolera biletów– w formie gotówkowej za potwierdzeniem wpłaty – kwota zostaje obniżona o 40 % w stosunku do podstawy ceny biletu,

2)    uregulowane w ciągu 7 dni – wówczas kwota zostaje obniżona o 30 % w stosunku do podstawy biletu,

3)    uregulowane w terminie 14 dni od dnia wystawienia – należy uiścić pełną kwotę opłaty dodatkowej.

Należność za przewóz stanowiąca równowartość ceny biletu jednorazowego przesiadkowego nie podlega pomniejszeniu.

Kontroler wzywa pasażera do okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości i na jego podstawie wystawia wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej.

Pokwitowanie opłaty dodatkowej lub wezwanie do zapłaty wystawione w pojeździe komunikacji miejskiej upoważnia pasażera do kontynuowania jazdy jedynie pojazdem, w którym została nałożona. Opłata lub wezwanie do zapłaty wystawione poza pojazdem nie upoważnia pasażera do przejazdu kolejnym pojazdem na tej podstawie. Pokwitowanie opłaty dodatkowej lub wezwanie do zapłaty wystawione w strefie biletowej metra nie upoważnia pasażera do ponownego wejścia po opuszczeniu tej strefy.

Czytaj więcej ...

18
09.2015

Jak zdobywa się prawo jazdy w Polsce, a jak w Anglii




Wielka Brytania jest jednym z najbezieczniejszych krajów na świecie jeśli chodzi o ruch drogowy, natomiast bezpieczeństwo drogowe w Polsce jest o wiele niższe (choć to nie prawda, że tragiczne). Tymczasem to własnie w Polsce powszechnie się wciska kit, że remedium na poprawę bezpieczeństwa są fotoradary, zaostrzanie kar za wykroczenia drogowe, wprowadzanie coraz to nowych restrykcji ułatwiajacych funkcjonariuszom zatrzymywanie praw jazdy i pozbawianie uprawnień, przy jednoczesnym wprowadzaniu utrudnień obywatelom i zaostrzaniu kryteriów odnośnie zdobywania prawa jazdy czy korzystania z nich.

Nie raz pisalismy na tym blogu o rzeczywistych przyczynach wypadków drogowych

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/patologie-polskich-drog

O tym, że fotoradary nie tylko nie poprawiają bezpieczeństwa ale wręcz nie mogą byc podstawą karania na gruncie polskiego prawa

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/karania-mandatami-z-fotoradarow-w-ogole-nie-przewiduje-polskie-prawo

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/straz-miejska-identyfikuje-pojazdy-niezgodnie-z-ustawa 

Do czego co i rusz dochodzą nowe argumenty:

http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/falszywe-tablice-rejestracyjne-to-nie-przestepstwo-przeglad-prasy,577938.html

Pisaliśmy o obsurdalnym i drastycznym przepisie oraz jeszcze gorszym jego stosowaniu, na mocy którego kierowca, który popełnił jeden błąd lub nawet nie popełnił ale został źle zmierzony traci prawo jazdy, pracę, zamyka mu się mozliwosci obrony i jest gorzej traktowany niż pijak za kierownicą

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/jak-sie-bronic-skutecznie-przed-zatrzymaniem-prawa-jazdy-na-3-miesiace

 

A już całkiem ostatnio opisaliśmy co czeka młodych kierowców zdających na prawo jazdy po 1 stycznia 2016 r., jak łatwo mogą stracić świeżo nabyte uprawnienia i że nie mogą ich wykorzystywać w pracy zawodowej lub zarabiajac na własnej działalności:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/prawo-jazdy-na-okres-probny-czyli-zmiany-w-przepisach-w-2016-r

Jednym słowem SKANDAL GONI SKANDAL I ABSURD GONI ABSURD.

A wszystko to w imię BEZPIECZEŃSTWA DROGOWEGO a nie rzecz jasna, by dokopać finansowo obywatelom i dać znowu funkcjonariuszom oraz egzaminatorom mozliwosc słodkiego życia z łapówek!

Dlatego własnie, by ostatecznie zdemaskować to kłamstwo i powszechną manipulację postanowiliśmy porównać tryb i koszty uzyskiwania prawa jazdy w Polsce (pamietając, że zataz będzie jeszcze gorzej) z trybem i kosztami uzyskania prawa jazdy w kraju o najbezpieczniejszych drogach na śiwiecie. Niech Czytelnik Anuluj-Mandat.pl sam oceni.

 

Porównanie systemu szkolenia kierowców w Polsce i Wielkiej Brytanii w zakresie kat. B oraz równoważnej

 

         Niniejszy artykuł ma na celu porównanie dwóch systemów szkolenia kierowców w Polsce i Wielkiej Brytanii. Wskazane zostaną różnice w rozwiązaniach systemowych, kryteria wiekowe, sposób prowadzenia szkolenia oraz sposób weryfikowania umiejętności. Ostatecznie wyciągnięte zostaną różnice, na podstawie których, ustawodawca winien wyciągnąć cały szereg wniosków.

 

Kryterium wieku

 

         Polski ustawodawca przewidział wiek uprawniający do podejścia do egzaminu uprawniającego do posiadania kategorii B prawa jazdy,  a więc do prowadzenia pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5  tony (z wyjątkiem motocykla lub autobusu), pojazdem samochodowym o dmc nieprzekraczającej 3,5 tony wraz z przyczepą lekką (do 750kg), pojazdem samochodowym o dmc nieprzekraczającej 3,5 tony wraz z przyczepą inną niż lekka pod warunkiem, że dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów nie przekracza 4250 kg a kierowca zdał dodatkowy egzamin praktyczny potwierdzony wpisem do prawa jazdy, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym na 18 lat. Oczywiście przewidział również kategorię B1 - jest ona jednak w praktyce pozbawiona sensu. Trzeba jednak wskazać, że obywatel polski w wieku już lat 14 może prowadzić motorower, a w wieku 16 może jeździć po polskich drogach motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3. W związku z powyższym wiek wskazany przez ustawodawce w zakresie kategorii B wydaje się być wiekiem zawyżonym.

         Na drogach Wielkiej Brytanii zaś wiek uprawniający do zdania równoważnego egzaminu wynosi 17 lat. Rok różnicy z pewnej perspektywy nie wydaje się znaczącą różnicą, natomiast z perspektywy osoby wchodzącej w życie jest szansą na szybszy rozwój - przez co, w wyniku efektu skali, stanowi kolosalną różnicę.

 

Czytaj więcej ...

16
09.2015

Schemat postępowania w przypadku zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące w wyniku nadużycia prawa przez funkcjonariusza




Poniższy wykres przedstawia w uproszczony sposób standardową procedurę walki o odzyskanie prawa jazdy zatrzymanego na 3 miesiące przez funkcjonariusza za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h. To algorytm postępowania w przypadku, gdy czujemy się skrzywdzeni przez funkcjonariusza. Podobny schemat ma zastosowanie w przypadku czasowego zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące z powodów innych niż błąd pomiaru prędkości lub nadużycia władzy.

Wykres stanowi ilustrację do wcześniejszych artykułów dotyczących nadużywania przez funkcjonariuszy tego niekonstytucyjnego przepisu:

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/jak-sie-bronic-skutecznie-przed-zatrzymaniem-prawa-jazdy-na-3-miesiace 

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/anuluj-mandatpl-zlozyl-wniosek-do-rzecznika-praw-obywatelskich-o-zaskarzenie-do-trybunalu-konstytucyjnego-nowych-przepisow-o-czasowym-zatrzymywaniu-prawa-jazdy-na-3-miesiace

i jest jedynie pomocą w zrozumieniu jak należy się zachować, by skutecznie skorzystać z przysługujacego nam prawa do obrony i ustrzec się poważnych konsekwencji życiowych jak utrata pracy czy pozbawienie możliwości prowadzenia biznesu.

Zaznaczamy, że opisane działania mają szansę być skuteczne jedynie pod opieką doświadczonych prawników

http://anuluj-mandat.pl/advice

 

 

Czytaj więcej ...

13
09.2015

PRAWO JAZDY NA OKRES PRÓBNY – CZYLI, ZMIANY W PRZEPISACH KTÓRE MIAŁY WEJŚĆ W 2016 r. A WEJDĄ W 2017




Aktualizacja stanu prawnego na dzien 29.12.2016

W roku 2016 nie weszły planowane zmiany w przepisach (o czym pisaliśmy tutaj  dotyczące „młodych kierowców”, ale wejdą one w roku 2017.

Rozłóżmy zatem wspomniane przepisy na czynniki pierwsze.

 

 

Otóż z dniem 4 stycznia 2017 r. wchodzą w życie kolejne znowelizowane przepisy Ustawy o kierujących pojazdami (Dz. U. 2011 nr 30 poz. 151 z późn. zm., rozdział 14 zatytułowany „Okres próbny”), a także rozporządzenia wykonawcze do tej ustawy. Zmieniają one kilka istotnych (z punktu widzenia osób zdających prawo jazdy w 2017 r., choć nie tylko) kwestii:

Osoby, które otrzymają prawo jazdy 2017 r. będą zobowiązane przejść tzw. dwuletni okres próbny. Co istotne, liczy się data wydania dokumentu, a nie rozpoczęcia kursu, tak więc jeśli ktoś zapisze się na kurs w grudniu i nie zdąży zdać egzaminu do 2017 r. niestety obowiązują go nowe przepisy… Okres próbny ma na celu „poprawę bezpieczeństwa”, jak to szumnie zapowiedział ustawodawca. Będzie on polegać na tym, że jeśli w trakcie jego obowiązywania (2 lata) kierujący spowoduje wypadek, automatycznie traci prawo jazdy. Będzie obowiązany zdawać egzamin raz jeszcze.

Utrata prawa jazdy będzie grozić także tym kierującym, którzy w trakcie okresu próbnego popełnią trzy wykroczenia (a jak już dobrze wiemy, popełnienie wykroczenia może polegać na rzekomym przekroczeniu prędkości, gdzie pomiar będzie dokonywany takim bublem jakim jest Iskra albo Ultralyte…; wystarczą też trzykrotnie niezapięte pasy i inne). Ciekawą kwestią jest też wskazany w art. 91 ust. 3 pkt 3) i 4) zakaz „podejmowania pracy zarobkowej w charakterze kierowcy pojazdu określonego w prawie jazdy kategorii B” oraz „osobistego wykonywania działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu pojazdem określonym dla prawa jazdy kategorii B”. Z punktu widzenia niniejszego przepisu niemożliwym będzie zatem podjęcie, w okresie próbnym, pracy jako np. taksówkarz, dostawca pizzy, czy też kurier. Zdaniem autora niniejszego opracowania, jest to kardynalne ograniczenie swobody działalności zawodowej dla młodych kierowców, bowiem faktycznie egzamin na prawo jazdy zostaje przez nich zdany i dana osoba będzie posiadać uprawnienia, jednak znacznie ogranicza się jej działalność zawodową poprzez wprowadzenie tego typu restrykcji.

 

Czytaj więcej ...

09
08.2015

JEST BAT NA NIELEGALNE BLOKADY FIRM TYPU PARK PARTNER




Trwa nierówna walka kierowców przeciwko wszelkim możliwym formom dojenia. Fotoradary, mandaty, blokady, opłaty, myta, ukryte i jawne podatki. Niektóre prywatne firmy pozazdrościły widać państwu i same wzięły się za wyciąganie rąk po cudze pieniądze.
W pomysłowości i "przedsiębiorczości" przoduje śląska firma Park Partner (choć nie jest to taka jedyna organizacja), wymuszająca od kierowców opłaty za zdejmowanie zakładanych przez siebie blokad. Przy tym zarówno blokady są zakładane bezprawnie jaki i wymuszenia mają mafijny charakter.

Zanim Czytelniku przeczytasz dalej zapoznaj się z tym reportażem TVN:

http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/jak-zatrzymac-park-partner,174713.html

Firmy tego rodzaju wynajmowane są przez właścicieli prywatnych parkingów, którzy najwyraźniej uznali, że rozwiązaniem lepszym od postawienia szlabanu będzie podstępne i z użyciem groźby ściąganie haraczy od nieostrożnych kierowców czy właścicieli pojazdów postawionych pod ścianą. Dochodzi przy tym często do awantur i wielkich emocji, nawet z użyciem siły, wzywaniem Policji i kierowaniem spraw do sądów.

Czytaj więcej ...

07
08.2015

STRAŻ MIEJSKA BEZ FOTORADARÓW?




W piątek 24.07.210015 r., Sejm, podczas III czytania, uchwalił przepisy dotyczące odebrania strażom miejskim i gminnym praw do przeprowadzania kontroli fotoradarowej. Nowelizacja, która trafi do Senatu została poparta przez 404 posłów, przeciw głosowało 18, a 1 wstrzymał się od głosu. Trzy dni wcześniej, we wtorek, odbyło się posiedzenie Komisji Infrastruktury oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, obradującej pod przewodnictwem posła Stanisława Żmijana (PO), także w obecności kilku wyraźnie niezadowolonych szefów Straży Miejskich/Gminnych. Na nic zdało się  szlochanie komendantów, którzy niczym biznesmeni patrzący na upadek swojej dochodowej firmy, rozpaczliwie próbowali przekonać uczestników posiedzenia do swoich racji. Bezskutecznie, projekt został przyjęty praktycznie bez poprawek. To samo stało się Sejmie, teraz kolej na Senat.

Dwa połączone projekty: nr 2973 (SLD) oraz nr 3222 (PO) uchwalone przez Sejm, (który  odrzucił przepisy dot. znacznego wzrostu wysokości mandatów z projektu PO!), doprowadzą do zmian przepisów w ustawach: prawo o ruchu drogowym, o straży gminnej, oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Co dokładnie zakładają owe projekty? Otóż od 1 stycznia 2016 r.:

  • Straże Miejskie/Gminne zostaną pozbawione wszelkich uprawnień do dokonywania kontroli ruchu drogowego przy pomocy automatycznych urządzeń rejestrujących i ujawniających wykroczenia w ruchu drogowym
  • Obecne fotoradary stacjonarne zostaną przekazane GITD

Asumptem do tych zmian, był listopadowy raport NIK z 2014 r. Potwierdził on to, o czym Anuluj-Mandat.pl trąbi od dawna i co jest elementem naszej MISJI, czyli że m.in.:

  • fotoradary SM nie służą poprawie bezpieczeństwa na drogach, tylko zasileniu samorządowej kasy,
  • w wielu wypadkach ustawienie fotoradarów przenośnych, było bezprawne, gdyż nie uzgadniano miejsca z policją, tylko ustawiano go w miejscach gdzie przynosiły największy zysk,
  • odrywały strażników gminnych od innych zadań typu: patrolowanie osiedli, okolic szkół, reagowanie na zakłócenia porządku i zamiast straży miejskiej, mieliśmy straż drogową.

Jest to niewątpliwie spory sukces, jednak drodzy czytelnicy, nie spieszmy się z otwieraniem szampana, w tej chwili możemy go włożyć do lodówki, schłodzić i wyczekiwać momentu, aż prezydent podpisze ustawę. Po drodze mamy jeszcze Senat, więc trzymajmy mocno kciuki, ażeby żadne leśne dziadki nie blokowały sprawy.

Każdy z nas może śledzić co dzieje się ze wspomnianymi projektami na stronie: http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2973

Czytaj więcej ...

01
08.2015

Opalanie topless lub nago na plaży, na kąpielisku albo w parku. Czy to jest karalne?




Zastanawiając się nad kwestią opalania „jak nas Pan Bóg stworzył”, pierwszą myślą jaka nam przychodzi do głowy jest – nie powinniśmy odsłaniać zbyt wiele ciała. Czy aby na pewno?

Generalnie w polskich przepisach prawych nie ma skonkretyzowanego zakazu opalania się topless czy też nago. Możemy jednak wyróżnić kilka przepisów, pod które uparty Strażnik Miejski bądź Policjant będzie próbował podciągnąć takie opalanie.

Przepis art. 51 § 1 Kodeksu Wykroczeń wskazuje iż:

„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”

Czytaj więcej ...

23
07.2015

Działania Fotoradarów ITD niezgodne z Konstytucją RP i można podważyć dotychczasowe wyroki




14 lipca 2015 roku Trybunał Konstytucyjny w składzie pięcioosobowym, któremu przewodniczył  prof. Piotr Tuleja, orzekł na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, że art. 129g ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku – Prawo o ruchu drogowym jest niezgodny z Konstytucją RP (Sygn. akt K 2/13)

TK zakwestionował w ten sposób upoważnienie ministra właściwego do spraw transportu do określenia w drodze rozporządzenia sposobu, trybu oraz warunków technicznych gromadzenia, przetwarzania, udostępniania i usuwania przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrwalonych obrazów i danych.

 

O co chodzi?

 

            W ustawie Prawo o ruchu drogowym ustawodawca nadał policji oraz innym organom prawo do przetwarzania danych osobowych kierowców, w skład których weszli za pośrednictwem urządzeń przeznaczonych do rejestrowania prędkości poruszających się pojazdów mechanicznych.

 

            Sformułowanie „oraz innym organom” jest nieprecyzyjne i było nadinterpretowane przez organy państwa. Zgodnie z tym sformułowaniem Inspekcji Transportu Drogowego, w drodze rozporządzania, nadano prawo do przetwarzania danych osobowych kierowców celem ich ukarania za popełnione wykroczenie, mimo że z art. 51 ust. 5 Konstytucji RP wprost wynika, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępnienia informacji określa ustawa.

 

            Zdaniem składu orzekającego przytoczony fragment ustawy Prawo o ruchu drogowym jest niezgodny także z art. 92 ust. 2 Konstytucji RP, który zakazuje organowi upoważnionemu do wydawania rozporządzenia przekazywać swoich kompetencji innemu organowi.

 

            To bardzo ważne orzeczenie z punktu widzenia kierowców, ponieważ wszystkie zdjęcia wysłane przez Inspekcję Transportu Drogowego po tym okresie uznane zostaną za nieważne, ponieważ ITD w sposób nielegalny wejdzie w posiadane danych osobowych właścicieli pojazdów, którzy popełnili wykroczenie w ruchu drogowym uwiecznione w postaci zdjęcia z przydrożnego fotoradaru.

 

            Orzekając niezgodność przepisu z ustawą zasadniczą Trybunał Konstytucyjny dał ustawodawcy czas 9 miesięcy, licząc od dnia ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, na poprawienie wadliwego przepisu. Z upływem tego okresu przepis straci moc.

 

 

Co to oznacza dla kierowców?

Czytaj więcej ...

Kategorie