02
08.2016

Cuda Panie, cuda!




 

Film przesłany przez użytkownika wskazuje na wysoką indolencję funkcjonariusza dokonującego pomiaru. Nie trzeba być biegłym z zakresu ruchu pojazdów by zauważyć, że nic się tam nie zgadza.

 

Nagranie przedstawia przejazd około 500 metrów drogi w czasie około 20 sec. - prosta matematyka pozwala stwierdzić zatem, że kierowca przejeżdża około 25 metrów na sec. co daje przeciętną prędkość na poziomie około 90 km/h. Odległość można ocenić po słupkach pikietażowych rozstawionych wzdłuż drogi co 100 metrów, a czas z czasu nagrania. Ale co nie zgadza nam się dalej? A no to, co mówi policjant - wyrok 141 km/h czas pomiaru do zatrzymania 28 sec. odległość 348 metrów i co tu się nie zgadza??

 

Tak jak wspomniałem, nagranie przedstawia około 600 metrów drogi przed Policją z czego na słupkach możemy precyzyjnie wyznaczyć 500 m, zatem jeśli przyjmiemy, że Pan policjant faktycznie zmierzył nas 348 metrów od siebie z prędkością 141 km/h, co daje 39.198 m/s wówczas możemy policzyć, że po 28 sec (a tyle zdaniem Pana Policjanta minęło od pomiaru) samochód przejechał by około 1097 metrów czyli byłby około 750 metrów dalej niż punkt kontroli. Hmm, dziwne, ale popatrzmy dalej. Policjant na pas ruchu wybiega o godzinie 11:09:36, zaś o godzinie 11:10:00 odczytuje "czas od pomiaru 28 sec" czyli przyjmując, że Policjant po 28 sec od pomiaru wykonał odczyt, a od przynajmniej 24 sec nikogo nie mierzył - to czyj to był odczyt 4 sec przed wybiegnięciem na jednię? A no na pewno nie naszego kierowcy gdyż ten od chwili pomiaru wskazanego przez funkcjonariusza czyli 28 sec przed podaniem czasu, czyli o godzinie 11:09:32  do godziny 11:09:36 przejeżdża około 100 m  co znów daje nam 25 m/sec czyli około 90 km/h.

 

Więc kogo zmierzył Pan Policjant? Co ciekawe, Kierowca o godzinie 11:09:32  (czyli domniemanej godzinie pomiaru) znajduje się około 250-260 metrów od Policjanta. 

Zatem z całą pewnością możemy powiedzieć że Policjant zmierzył kogoś znajdującego się około 100 metrów za naszym czytelnikiem.

 

Co więcej - Policjant nie wskazuje czy jest to pomiar prędkości zbliżania czy oddalania (pewnie sam tego nie wie), więc w zasadzie nie wiadomo czy zmierzył kogoś 100 metrów za nami na naszym pasie czy na innym.

 

Ot genialność pomiarów Lidarem LTI20-20!

 

Oczywiście moje obliczenia mogą być obarczone błędem gdyż tolerancja poklatkowego oglądania pliku nie jest tak dokładna by idealnie precyzyjnie wymierzyć odległość i czas, ale błąd może być na poziomie maksymalnie 20% jeśli chodzi o obliczenie prędkości, ale jestem usprawiedliwiony bo po 1. nie jestem Policjantem, a po 2. mój komputer nie ma legalizacji głównego urzędu miar, wówczas musiał bym mieć błąd pomiarowy niczym funkcjonariusz z nagrania na poziomie 55%. I właśnie o taki procent w przybliżeniu myli się nasz Pan Policjant.

 

 

/AW