19
12.2016

Czy Strażnik Miejski może kontrolować czym palimy?




Czy Strażnik Miejski może kontrolować czym palimy?

 

 

Słowem wstępu

Napływają do nas informacje, jakoby Straż Miejska w niektórych miastach zintensyfikowała działania kontrolne dotyczące spalania odpadów, czy to w domowych piecach, czy na działkowych ogniskach. Nasi czytelnicy bardzo często są bezpodstawnie nachodzeni przez panów w mundurach, pod pretekstem sprawdzenia czym palą w piecu lub czym palili w ognisku. Dlaczego strażnicy w tym roku wykazują się wzmożoną aktywnością na tym polu? Czy ma to związek z odebraniem im fotoradarów? Czy straż miejska szuka dodatkowych pieniędzy i po raz kolejny chce zasilić budżet samorządu? Wychodzi na to, że problem dziwnym trafem urósł do niebotycznych rozmiarów i Straże Miejskie muszą się przekwalifikować na domokrążców. Nasze doświadczenia z tą instytucją, nakazują podchodzić do tego sceptycznie.

Nie podlega dyskusji, że palenie odpadów jest rzeczą naganną, nieważne czy w piecu, czy w ognisku, zatruwająca nasze środowisko, co ma bezpośrednie przełożenie na stan naszego zdrowia. Oczywiście, ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych, tak stanowi Konstytucja RP w art. 74. Jednakże, art. 50 Konstytucji RP zapewnia nienaruszalność mieszkania, która oczywiście może być w niektórych przypadkach ograniczana. Tutaj jest clou sprawy. Ingerencja w dobra prawne obywateli, mimo że prawnie dopuszczalna, musi spełniać jeszcze wymóg proporcjonalności – musi być konieczna i być przeprowadzona w niezbędnym wymiarze.

Podstawa prawna wykroczenia

Osoba paląca śmieci w domowym piecyku, lub ogrodowym ognisku narusza przepis art. 191 Ustawy o odpadach (Dz.U. z 2013 r. poz. 21):

 „Kto wbrew zakazowi, termicznie przekształca odpady poza spalarniami odpadów lub współspalarniami odpadów, podlega karze aresztu lub karze grzywny”.

Odpadem jest bowiem każda substancja lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany.

Liście, gałęzie czy sucha trawa, co prawda odpadami nie są, ale Strażnik Miejski może zakwalifikować to jako czyn z art. 82 § 1 pkt. 1 Kodeksu wykroczeń – zgodnie z którym, kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, polegających na niedozwolonym używaniu otwartego ognia, paleniu tytoniu i stosowaniu innych czynników mogących zainicjować zapłon materiałów palnych, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”.

Strażnik może próbować nałożyć mandat w wysokości 500 zł. My jednak z tym twierdzeniem nie musimy się zgodzić i możemy odmówić przyjęcia mandatu. Wtedy sprawa zostanie skierowana do sądu i tam możemy przedstawić naszą linię obrony, twierdzić, że to nie my spalaliśmy śmieci lub, że to nie były śmieci (w domu) albo, że spalanie liści odbywało się w sposób kontrolowany (na działce), jednakże należy pamiętać, że rozpalanie ogniska na terenach śródleśnych, blisko zabudowań, czy dróg (a w takiej lokalizacji zwykle usytuowane są działki) może być naprawdę groźne i sąd może to uwzględnić na naszą niekorzyść. Dym może w pewnych sytuacjach ograniczać widoczność na drodze i spowodować zagrożenie dla pojazdów. Sąd w razie uznania winnym wykroczenia, może orzec karę aresztu, która trwa najkrócej 5, najdłużej 30 dni, albo karę grzywny, którą wymierza się w wysokości od 20 do 5000 zł.

Spalanie śmieci, liści, gałęzi itp. może naruszyć także przepis z art. 10 ust. 2a Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, dalej u.u.c.p.g.  (Dz.U. 1996 Nr 132, poz. 622 t.j.)

„Karze określonej w ust. 2 podlega także ten, kto nie wykonuje obowiązków określonych w regulaminie.”

O tym, co będzie czynem zabronionym pod groźbą kary, decyduje rada gminy, wydając uchwałę (regulamin) na podstawie art. 4 u.u.c.p.g. Warunkiem jest, aby postanowienie regulaminu zostało sformułowane jako obowiązek i skierowane do określonego kręgu adresatów. Wówczas każdy adresat obowiązku, który go nie wykona, odpowie za wykroczenie z tego przepisu (np. w związku z postanowieniem w regulaminie: na terenie gminy X obowiązują następujące zakazy i obowiązki: zakaz spalania odpadów komunalnych, w szczególności odpadów niebezpiecznych, z tworzyw sztucznych, gumy, tekstyliów, zaoliwionych szmat, mebli oraz podobnych). Niektóre gminy pozwalają np. na spalanie liści i suchych gałęzi na działkach, pod warunkiem że odbywa się to w miejscach odpowiednio zabezpieczonych, dlatego warto zapoznać się uprzednio z takim regulaminem.

Kto może zostać sprawcą wykroczenia polegającego na spalaniu śmieci?  Sprawcą tych przestępstw może być każdy, a więc są to przestępstwa powszechne, aczkolwiek to na organie ścigania spoczywa obowiązek skonkretyzowania sprawcy. Nie może domniemywać, że sprawcą jest właściciel czy lokator. Oczywiście, będą to przypadki najczęstsze, jednak piłeczka jest po stronie organu. Musi wiedzieć który lokator, czyli która konkretnie osoba dopuściła się spalania śmieci.

Grillowanie czy pieczenie kiełbasek w ognisku, jako tako wykroczeniem nie jest i Strażnik Miejski nie powinien za to nakładać mandatu. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja wspomniana w art. 82 § 1 pkt. 1 KW, czyli czynności, które mogą spowodować pożar. Dlatego lepiej piec kiełbaski na skromnym ognisku, a nie wielkim stosie z płomieniem na kilka metrów.

Podstawy prawne kontroli (nie mylić ze zwykłym najściem)

W obecnym systemie prawnym istnieje mnóstwo uregulować dotyczących kontroli przedsiębiorców, nie ma natomiast doprecyzowanych kwestii dotyczących osób fizycznych.

Jeżeli strażnik miejski dostał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia, polegającego na spalaniu odpadów, ma takie same uprawnienia jak w przypadku innych wykroczeń. Może wzywać do złożenia wyjaśnień, wzywać sąsiadów w charakterze świadków, może udać się w pobliże miejsca zamieszkania i dokonać oględzin, nie przekraczając przy tym granic nieruchomości obywatela. W ramach tych uprawnień nie może jednak wejść do czyjegoś domu, zażądać okazania pieca, ogniska czy jakichkolwiek dokumentów. W praktyce sprowadza się to do tego, że w ten sposób nie jest w stanie zebrać żadnych wiarygodnych dowodów, no chyba że znajdzie świadka, który zezna że na własne oczy widział, jak podejrzany wrzucał śmieci do pieca lub spalał je w ognisku.

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia nie przewiduje takich sytuacji, w których można przyjąć, że np. telefoniczny donos sam z siebie umożliwia nieograniczony wstęp na posesję lub do mieszkania obywatela. Byłoby to rażącym naruszeniem prawa do prywatności, nienaruszalności mieszkania i nie do przyjęcia w demokratycznym państwie prawnym, jakim jest – zgodnie z art. 2 Konstytucji RP - Rzeczpospolita Polska. Nawet w wypadku, gdy popełniono przestępstwo (czyli czyn większej wagi niż wykroczenie), żaden organ ścigania, czy to Policja, czy Straż Miejska, nie może arbitralnie, wbrew woli właściciela wkraczać do miejsca zamieszkania potencjalnego sprawcy. Musi być najpierw wydane postanowienie i tylko w szczególnych wypadkach, niecierpiących zwłoki, możliwe jest odstąpienie od tego trybu. Na to wszystko jednak przysługuje zażalenie do Sądu.

Strażnik miejski może straszyć odpowiedzialnością karną i przytoczyć art. 225 § 1 kk:

„Kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Jednakże odmowa wpuszczenia strażnika do domu, ani udzielenia mu jakichkolwiek informacji nie będzie stanowiła udaremnienia ani utrudnienia przeprowadzenia kontroli, gdyż po pierwsze, każdy ma konstytucyjne prawo do obrony i odmowy składania wszelkich wyjaśnień, po drugie, o żadnej kontroli w zakresie ochrony środowiska w takim momencie nie może być mowy. Strażnik miejski prowadzący czynności wyjaśniające w sprawie wykroczenia, nie jest osobą uprawnioną do przeprowadzeni kontroli w zakresie ochrony środowiska, ani też osobą przybraną do jej pomocy.

Owszem może zdarzyć się, że strażnik miejski będzie upoważniony do przeprowadzenia oficjalnej kontroli w zakresie ochrony środowiska na podst. art. 379 Ustawy Prawo Ochrony Środowiska, dalej p.o.ś. (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 672) i wtedy lepiej go wpuścić:

  1. Marszałek województwa, starosta oraz wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawują kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska w zakresie objętym właściwością tych organów.
  2. Organy, o których mowa w ust. 1, mogą upoważnić do wykonywania funkcji kontrolnych pracowników podległych im urzędów marszałkowskich, powiatowych, miejskich lub gminnych lub funkcjonariuszy straży gminnych.
  3. Kontrolujący, wykonując kontrolę, jest uprawniony do:

1) wstępu wraz z rzeczoznawcami i niezbędnym sprzętem przez całą dobę na teren nieruchomości, obiektu lub ich części, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, a w godzinach od 6 do 22 - na pozostały teren;

2) przeprowadzania badań lub wykonywania innych niezbędnych czynności kontrolnych;

3) żądania pisemnych lub ustnych informacji oraz wzywania i przesłuchiwania osób w zakresie niezbędnym do ustalenia stanu faktycznego;

4) żądania okazania dokumentów i udostępnienia wszelkich danych mających związek z problematyką kontroli.

  1. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, starosta, marszałek województwa lub osoby przez nich upoważnione są uprawnieni do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenia przeciw przepisom o ochronie środowiska.
  2. Wójt, burmistrz lub prezydent miasta, starosta lub marszałek województwa występują do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska o podjęcie odpowiednich działań będących w jego kompetencji, jeżeli w wyniku kontroli organy te stwierdzą naruszenie przez kontrolowany podmiot przepisów o ochronie środowiska lub występuje uzasadnione podejrzenie, że takie naruszenie mogło nastąpić, przekazując dokumentację sprawy.
  3. Kierownik kontrolowanego podmiotu oraz kontrolowana osoba fizyczna obowiązani są umożliwić przeprowadzanie kontroli, a w szczególności dokonanie czynności, o których mowa w ust. 3.

 

 

Jak widać, strażnik, chcący dokonać oficjalnej kontroli w zakresie ochrony środowiska, musi posiadać stosowne upoważnienie, które spełnia łącznie poniższe kryteria:

  • jest adresowane do konkretnego funkcjonariusza Straży Miejskiej przez wójta, burmistrza, lub prezydenta (nie może to być np. starosta);
  • wyraźnie określa, jakie czynności upoważniona osoba może prowadzić (zgodnie z wyliczeniem zawartym w ust. 3);
  • jest wydane przez osobę pełniącą funkcję danego organu - jest ważne tylko w czasie pełnienia przez tę osobę, która je wydała, tej funkcji (po jej rezygnacji, końcu kadencji lub odwołaniu upoważnienie traci ważność).

Kontrola może być dokonywana w godzinach 6-22 i tylko w czasie naszej obecności. Przeprowadzenie czynności ma służyć osiągnięciu celu kontroli, wobec czego powinny być przeprowadzane tylko takie działania, które są tego punktu widzenia niezbędne i uznać należałoby, że kontrolujący powinien potrafić wykazać konieczność podjęcia określonej czynności. Strażnik może jednak korzystać z pomocy innych osób, określonych przez przepis jako "rzeczoznawcy". Takie określenie charakteru tych osób pozwala na stwierdzenie, że osoby te powinny dysponować wiedzą fachową związaną z przedmiotem kontroli, co prowadzący powinien móc wykazać, równocześnie to sformułowanie nie dopuszcza współudziału w kontroli innych osób, niebędących rzeczoznawcami. Strażnik ma także prawo posługiwać się sprzętem, a więc pewnymi urządzeniami czy narzędziami (np. pomiarowymi) musi być to jednak sprzęt ściśle związany z prowadzoną kontrolą (służący jej przeprowadzeniu – przepis wymaga, aby był to sprzęt "niezbędny", oczywiście z punktu widzenia celu kontroli).

Zgodnie z art. 380 p.o.ś. z czynności kontrolnych strażnik sporządza protokół, którego jeden egzemplarz doręcza kontrolowanemu. Protokół podpisują strażnik miejski oraz kontrolowana osoba fizyczna, która mogą wnieść do protokołu zastrzeżenia i uwagi wraz z uzasadnieniem. W razie odmowy podpisania protokołu przez obywatela, strażnik umieszcza o tym wzmiankę w protokole, a odmawiający podpisu może, w terminie 7 dni, przedstawić swoje stanowisko na piśmie wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta.

W przypadku udaremnianie lub utrudnianie takiej oficjalnej kontroli, a nie zwykłego najścia funkcjonariusza, może dojść do popełnienia przytoczonego wcześniej przestępstwa z art. 225 kk.

Udaremnienie może polegać na uniemożliwieniu dostępu do określonego pomieszczenia lub urządzenia czy dokonania niezbędnego nagrania filmowego lub dźwiękowego, lub niewykonania innego żądania kontrolującego, które zgodnie z przepisami o danej kontroli może on wysunąć wobec podmiotu kontrolowanego (T. Grzegorczyk, Kodeks karny skarbowy. Komentarz, Warszawa 2006).

Utrudnianie to każde zachowanie, które godzi w sprawny, normalny tok czynności kontrolnych. Chodzi o stawianie biernego oporu co do rozpoczęcia lub dalszego przeprowadzenia kontroli, zakłócenie czynności kontrolnej ograniczającej osiągnięcie celi kontroli, uczynienie procesu kontroli bardziej skomplikowanym, wymagającym większego wysiłku i nakładu oprawcy (Z. Ćwiąkalski, [w:] J. Barta, M. Czajkowska-Dąbrowska, Z. Ćwiąkalski, R. Markiewicz, E. Traple, Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Warszawa 2001, s. 473).

Oczywiście nieprzychylne traktowanie kontrolujących nie może być uznane za zachowanie „utrudniające" czynności służbowe funkcjonariusza. Nie stanowi bowiem „utrudnienia" naganne z punktu widzenia moralnego postępowanie kontrolowanego czy też nieprzestrzeganie przezeń zasad kultury i dobrego wychowania – tak orzekł Sąd Najwyższy.

Nie jest utrudnianiem odmowa wykonania polecenia kontrolującego, do którego wydania nie jest on upoważniony lub gdy kontrolujący nie jest zobowiązany do wykonania określonej czynności.

 

 

Podsumowanie

Należy pamiętać, że Straż Miejska nie jest podmiotem legitymowanym do wszczynania i przeprowadzania kontroli. Podjęte przez nią czynności są najczęściej jedynie sprawdzeniem okoliczności faktycznych wynikających ze wcześniejszych zgłoszenia. W żadnym wypadku nie można uznać, że pukanie strażnika do drzwi, inicjuje kontrolę, a podejmowane przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej czynności najczęściej nie mają  charakteru czynności kontrolnych, związane są jedynie z chęcią sprawdzenia okoliczności faktycznych podawanych w zgłoszeniu. Każda ingerencja w prawa jednostki, musi mieć podstawę prawną w ustawie i nie może naruszać istoty prawa, a także zasady proporcjonalności. W wypadku konkurencyjności chronionych prawnie dóbr – jaka występuje pomiędzy prawem do prywatności a względami ochrony środowiska – konieczne jest zachowanie przez organy stosujące prawo równowagi pomiędzy interesami pozostającymi w kolizji.

KHM

We wszystkich przypadkach w tego typu sprawach, nasi prawnicy bardzo chętnie udzielą pomocy. Zapytania prawne dotyczące wszelkich wątpliwości oraz zlecenia pism procesowych prosimy wysyłać przez https://anuluj-mandat.pl/advice

 

Bibliografia:

  1. prof. dr hab. Ryszard Stefański. Kodeks karny. Komentarz do art. 225.
  2. Górski, M. Pchałek, W. Radecki, Prawo ochrony środowiska. Komentarz. Wyd. 2, Warszawa 2014
  3. Wyrok Sądu Rejonowego w Nysie z 19.05.2014 r. (II K 44/14)