01
08.2016

Jazda motocyklem między samochodami w korku – można czy nie można?




 

Wszechogarniające korki to bolączka wielu kierowców, zwłaszcza tych poruszających się w większych miastach. Infrastruktura rzadko nadąża, dodatkowych pasów brakuje, więc kierowcy szukają innych rozwiązań. Spora część naszych czytelników, porusza się jednośladami, które oprócz przyjemności z jazdy, zapewniają sprawniejsze poruszanie się po drogach i stanowią skuteczne antidoum na wspomniane korki. Czy jazda między stojącymi lub wolno poruszającymi się samochodami jest wykroczeniem? Na próżno szukać przepisów dokładnie regulujących ten stan. Artykuł postara się udzielić na to odpowiedzi.

 

Przede wszystkim trzeba sobie zdefiniować kilka ważnych pojęć występujących w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tj. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137) zwaną dalej p.r.d., które są niezbędne do poruszenia tej tematyki. Wszystkie one znajdują się w art. 2 p.r.d [słowniczek].:

  1. droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt
  2. jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;
  3. pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi;
  4. uczestnik ruchu - pieszy, kierującego, a także inne osoby przebywające w pojeździe lub na pojeździe znajdującym się na drodze;
  5. szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;
  6. wymijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w przeciwnym kierunku;
  7. omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody;
  8. wyprzedzanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku;

Analizując trzy ostatnie przypadki, łatwo się domyślić, że to z nimi najczęściej mamy do czynienia jeśli chodzi o jazdę motocyklem w korku pomiędzy samochodami.  Wymijamy, omijamy i wyprzedzamy inne samochody. Jeśli chodzi o wymijanie, tutaj nie ma żadnego problemu, jednakże granica zaciera się między omijaniem i wyprzedzaniem. Jeśli samochód stoi, wtedy zostaje przez nas omijany, jeśli natomiast porusza się choćby z minimalną prędkością, wtedy już go wyprzedzamy. Jest to ważne, gdyż nieco inne przepisy p.r.d. regulują te dwa manewry.

Jeśli chodzi o wymijanie i omijanie, reguluje je art. 23 ust. 1 pkt 1) i 2) p.r.d. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wymijaniu lub omijaniu zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu. Definicji bezpiecznego odstępu, w stosunku do tych dwóch manewrów, nie znajdziemy w przepisach.

 

Nieco inaczej wygląda sprawa wyprzedzania. Ten manewr ustawodawca potraktował szczególnie. Art. 24 ust. 2 p.r.d. stanowi, że „kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.” Zaiste dziwna ta konstrukcja, bezpieczny odstęp został zdefiniowany tylko w odniesieniu do roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych. Jak widać, ustawodawca zdecydował się przyznać tym podmiotom szczególną ochronę. Dlaczego jednak pominął samochody? Nie wiadomo.

Jak widać, przepisy dotyczące wymijania, omijania i wyprzedzania zostały dość ogólnikowo, ale jednak uregulowane w  p.r.d. Nie ma pośród nich, ani żadnych innych przepisów komunikacyjnych, zakazu jazdy między samochodami. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, w których przekraczana/najeżdżana zostaje linia ciągła. Nie można także jechać po linii przerywanej, gdyż w ten sposób zajmuje się więcej niż dwa pasy ruchu, a tego zabrania art. 16 ust. 4 zdanie drugie p.r.d. „Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, [pojazd] nie może zajmować więcej niż jednego pasa.” Zatem można jechać na tym samym pasie ruchu wraz z innym pojazdem. Można to wywnioskować a contrario z art. 2 pkt. 7 p.r.d. czyli przytaczanej na wstępie definicji pasa ruchu, czyli „każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych”. Oznacza to, że obok siebie nie mogą jechać dwa samochody (bo są wielośladowe) ale motocykl i samochód, lub dwa motocykle, już tak. Jest to rozwiązanie na swój sposób logiczne i niewątpliwie wpływa na płynność ruchu. Stowarzyszenie MotoAutostrada naciskało na zorganizowaną formę współpracy, w efekcie czego powstała akcja, którą ówczesny Prezydent Miasta Krakowa, Jacek Majchrowski objął patronatem, a do współdziałania dołączyli: Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu oraz uwaga… Komenda Miejska Policji w Krakowie.

 

Warto także pamiętać o zasadach bezpiecznego wyprzedzania, określonych w art. 24 p.r.d. i następnych. Czyli kierowca powinien upewnić się w szczególności, czy:

  1. ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
  2. kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;
  3. kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

oraz zachować szczególną ostrożność (patrz słowniczek), a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. Są to pojęcia nieostre i mocno subiektywne, jednak każdy kierowca wie, że najlepiej polegać na zdrowym rozsądku, stosując jednak zasadę ograniczonego zaufania, być uprzejmym na drodze i używać kierunkowskazów.

Robiąc research do napisania tego artykułu, nie mogłem znaleźć żadnego orzeczenia skazującego kierowcę jednośladu za jazdę między samochodami. Zdarzały się, co prawda, najechania ciągłej linii, zajeżdżanie drogi, brak używania kierunkowskazu, lecz nie dotyczy to istoty problemu. Oznacza to, że sądy mają do tego zdroworozsądkowe podejście i nie skazują kierowców jednośladów za jazdę między innymi samochodami. Dlatego każdorazowo należy odmawiać przyjęcia mandatu w przypadku próby nałożenia go przez policjanta, a następnie można skontaktować się z nami w celu bieżącego wsparcia prawnego. Tyle od strony wykroczeniowej.

Od strony cywilnej zdarzały się przypadki, że mimo faktu iż kierowca w ogóle nie zostawał uznawany winnym spowodowania wykroczenia, polegającego na jeździe między samochodami, to ubezpieczyciel odmawiał wypłaty odszkodowania z powodu jazdy pomiędzy samochodami. Powoływał się przy tym na opinię jednego „eksperta”, notabene profesora uczelni wyższej, który inaczej interpretował definicję pasa ruchu, stwierdzając, że może na nim znajdować się tylko jeden pojazd[1]. Jest to oczywiście, nikogo niewiążące zdanie ubezpieczyciela, najprawdopodobniej w celu uchylenia się od wypłaty odszkodowania. W takich wypadkach konieczne jest wejście na drogę sądową, w której niezawisły sąd podda ocenie argumenty obu stron i zbada opinię „eksperta” oraz oceni czy to jedyna prawda objawiona. Oczywiście i na tym polu zachęcamy do skorzystania z wiedzy i doświadczenia naszych prawników, z których porad można skorzystać pod adresem https://anuluj-mandat.pl/advice

Reasumując, można przejeżdżać motocyklem między samochodami zgodnie z obowiązującym prawem, ponieważ nie stanowi to wykroczenia. Jednakże nie można przy tym zapominać o podstawowych zasadach ruchu drogowego, uprzejmości oraz zdrowym rozsądku. Tego nie zastąpi żadna ustawa.

KHM

 

[1] http://www.scigacz.pl/Jazda,motocyklem,w,korku,,to,kosztowna,pulapka,18078.html