20
06.2016

Mandat za wjazd przez drzwi do lasu




NOWE ZAGADNIENIE – mandaty za lasy państwowe, wg przepisu art. 161 KW – zakaz wjazdu do cudzego lasu.

 

 

Nadchodzi czas wakacji. Czas podróży, mniejszych i większych, wycieczek krajoznawczych i wojaży. Często, aby dotrzeć w miejsce docelowe wybieramy najpowszechniejszy środek transportu jakim jest samochód. Wyobraźmy sobie zatem sytuację – jedziemy z rodziną na wycieczkę na wspaniały punkt widokowy, który mieści się tuż za pięknym lasem iglastym. Sęk w tym, że aby dotrzeć w upatrzone przez nas miejsce musimy przejechać przez owy las. Wybieramy często uczęszczaną drogę leśną. Rozkoszujemy się śpiewem ptaków, promieniami słońca… Wtem, jak grzyby po deszczu ( w końcu jesteśmy w lesie ;) ) wyrasta przed nami Straż Leśna, która chce ukarać nas mandatem. Słyszymy zarzut naruszenia przepisu art. 161 Kodeksu Wykroczeń – zakaz wjazdu do cudzego lasu. Ale jak to? Dlaczego? Przecież nie ma zakazu! „Będzie mandacik, 200 zł..”, czy na pewno słusznie?

 

Wspomniany powyżej przepis art. 161 Kodeksu Wykroczeń stanowi, że:

„Kto, nie będąc do tego uprawniony albo bez zgody właściciela lub posiadacza lasu, wjeżdża pojazdem silnikowym, zaprzęgowym lub motorowerem do nienależącego do niego lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone, albo pozostawia taki pojazd w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym,  podlega karze grzywny”

 

Dobrem chronionym powyższym przepisem jest należyty stan lasów, który może być zagrożony w wyniku wjazdu do nich pojazdem.

 

Przepis art. 161 KW pozostaje w związku z przepisem art. 29 ust. 1 Ustawy o lasach, według którego dopuszczony jest w lesie ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem, jednak drogami publicznymi, a drogami leśnymi wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Ustawodawca wyszczególnił kilka wyjątków, kiedy powyższa zasada nie obowiązuje, np. zakaz nie dotyczy pracowników nadleśnictw, czy też osób nadzorujących gospodarkę leśną.

 

W dalszej kolejności, przepis stanowi wprost, że aby uznać popełniony czyn za wykroczenie muszą zostać łącznie spełnione 3 przesłanki:

1) sprawca nie jest uprawniony do wjazdu do lasu,

2) nie ma zgody właściciela lub posiadacza lasu,

3) wjazd następuje w miejscu niedozwolonym, czyli w miejscu które nie jest drogą publiczną lub drogą leśną odpowiednio oznakowaną stosownymi drogowskazami.

 

Istotnym jest podkreślenie, iż wszystkie trzy przesłanki muszą wystąpić łącznie. Zatem nie można traktować jako wykroczenia sytuacji, kiedy wprawdzie osoba nieuprawniona, bez zgody właściciela lasu wjeżdża do niego, lecz porusza się drogą publiczną lub drogą leśną, odpowiednio oznakowaną.

 

Niestety, generalna zasada brzmi – jeśli nie ma znaku DOPUSZCZAJĄCEGO RUCH KOŁOWY na terenie lasu – NIE MOŻEMY tam wjechać. Wynika to wprost z przepisów Ustawy o lasach. Brak znaku „zakaz wjazdu” nie oznacza, że do lasu możemy wjechać bez żadnych przeszkód. Wszystkie drogi dopuszczone do ruchu kołowego powinny być stosownie oznaczone.

 

 

Z wykazem dróg leśnych dopuszczonych do ruchu kołowego można się zapoznać zasięgając informacji we właściwym nadleśnictwie. Często zdarza się, że wykaz takich dróg znajduje się na stronie internetowej danego nadleśnictwa.

 

 

Istotną kwestią jest też to, że do ruchu kołowego dopuszczone są też drogi publiczne biegnące przez lasy. Są to m.in. drogi dojazdowe do różnych mniejszych miejscowości, czy też wsi.

Stosownych informacji na temat dróg publicznych biegnących przez lasy, których tereny nas interesują powinny udzielić właściwe urzędy miast bądź gmin.

 

Dopuszczone do ruchu kołowego są też drogi, które prowadzą do punktów użyteczności, czyli np. do kąpieliska, do leśniczówki, czy też wiaty edukacyjnej.

 

Jeśli chcemy zatem wybrać się na wycieczkę krajoznawczą, najlepiej będzie wystąpić uprzednio o stosowne zezwolenie, wydawane przez właściwe nadleśnictwo. Wnioskując o zgodę, powinniśmy sprecyzować jaki rejon nas interesuje. Kolejno, składamy wniosek o nadanie indywidualnego identyfikatora wjazdu do lasu. Do sporządzenia takiego dokumentu nadleśnictwo będzie potrzebować od nas takich danych jak – miejsce wjazdu, nr rejestracyjny pojazdu oraz dane osoby, która będzie prowadzić pojazd. Co istotne, identyfikator taki daje możliwość wjazdu do miejsc, które standardowo są niedostępne dla „zwykłych zmotoryzowanych”. Dlatego też, jeśli zależy nam szczególnie na jakimś miejscu, warto postarać się o tego typu „przepustkę” ;-)

 


Tutaj podrzucimy Wam niezbędny link - http://www.lasy.gov.pl/nasze-lasy/mapa-lasow – mapa Lasów Państwowych, reszta której na niej brak to lasy prywatne. Na niniejszej stronie możemy zatem sprawdzić, czy lasy do których się wybieramy są lasami państwowymi, czy też prywatnymi.

 

Generalnie nie ma co ryzykować, bo niestety w tej kwestii przepisy są bezwzględne – nie ma znaku dopuszczającego ruch kołowy w lesie – nie możemy tam wjechać. Chyba, że posiadamy stosowne zezwolenie – wtedy nie ma żadnego problemu. Warto o tym pomyśleć przed wakacyjnymi wojażami, aby nie dostać za bardzo po kieszeni!

 

Istotną kwestią jest też PARKOWANIE w lesie. Zatem, jak wygląda sprawa parkingów leśnych? Otóż, zaparkować pojazd, w myśl Ustawy o lasach możemy tylko i wyłącznie na tzw. parkingach leśnych, czyli w miejscach wyznaczonych.


Artykuł 29 ust. 2 stanowi wprost, iż „Postój pojazdów, o których mowa w ust. 1 na drogach leśnych jest dozwolony wyłącznie w miejscach oznakowanych.” Oznacza to, iż w sytuacji, kiedy możliwy będzie wjazd do lasu pojazd powinniśmy zaparkować w miejscu do tego przeznaczonym. Parkingi leśne są wyraźnie oznakowane (pewnie każdy z nas widział taki parking nieraz), a co istotne, w większości przypadków parkowanie tam jest bezpłatne. Co istotne, na stronie internetowej Lasów Państwowych możemy znaleźć wykaz parkingów leśnych oraz miejscach przeznaczonych do parkowania, który na pewno się nam przyda.

 

 

 

Dlatego też warto zapamiętać, aby nie pozostawiać samochodu pod szlabanami czy też na skraju lasu lub poboczu, bowiem może to grozić spotkaniem ze Strażnikiem Leśnym, który z chęcią wypisze nam blankiet mandatu karnego. Niemniej jednak, jeśli już to takiej sytuacji dojdzie – co dalej?

 

 

 

Zastosowanie w tym przypadku będą miały przepisy tożsame z kwestią mandatów za parkowanie nakładanych przez straż miejską. Uprawnienia strażników leśnych regulują przepisy Ustawy Prawo o ruchu drogowym – art. 129c, natomiast uprawnienia strażników miejskich – art. 129b, tej samej ustawy. Dlatego też, per analogium postępowanie w zakresie niewskazania kierującego pojazdem, który niewłaściwie zaparkował będą takie same jak w przypadku postępowania ze strażą miejską. Również mamy prawo nie wiedzieć kto zaparkował pojazd w tamtym miejscu, a straż leśna nie może wymusić na nas wzięcia odpowiedzialności na siebie (samooskarżenie) czy też wskazania konkretnej osoby z naszych najbliższych (por. Wyrok Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie, sygn. akt VI Ka 289/160. Dlatego też najprościej odmówić przyjęcia mandatu karnego, wskazując, iż nie zgadzamy się z orzeczeniem naszej winy przez strażnika leśnego.

 

 

Warto też zapoznać się z naszymi artykułami dotyczącymi parkowania i kwestii nakładania mandatów za niewłaściwe parkowanie przez strażników miejskich, a potem analogicznie odnieść to do sytuacji ze strażnikiem leśnym – gdyby za wycieraczką powiewał jakiś świstek celem wezwania nas na przesłuchanie:

 

https://anuluj-mandat.pl/blog/post/zle-wezwanie-za-zle-parkowanie

 

A tu jak można reagować na "gorącym uczynku" gdy leśnik się napatoczy i przesadza niczym strażnik miejski - per analogia:

https://anuluj-mandat.pl/blog/post/tak-nasi-czytelnicy-wygrywaja-bez-sadu-w-kwestii-parkowania-i-zdjecia-blokady 

 

K.K. z Anuluj-Mandat.pl


W indywidualnych sprawach również chętnie pomożemy – wystarczy do nas napisać, a nasi prawnicy dołożą wszelkich starań aby wyciągnąć Was z każdej (nawet na pierwszy rzut oka patowej) sytuacji;)

 

http://anuluj-mandat.pl/advice