25
07.2016

Blokady na kołach pojazdów nie mogą wymuszać przyjmowania mandatów!




Zapewne choć raz doświadczyłeś wątpliwej „przyjemności” karania za złe parkowanie założeniem blokady na koło. Parkujesz, wracasz, a tam ZONK!... Blokada! Dzwonisz więc pod numer wskazany na świstku wetkniętym za wycieraczkę.

W końcu przyjeżdża Straż Miejska - bo to przeważnie oni zakładają blokady i mówią, że jeśli przyjmiesz mandat za parkowanie to zdejmą blokadę, a jak nie to się bujaj.

I kto ma rację?

Jeśli uważnie czytasz nasz blog, wiesz już z pewnością, że sprawcy wykroczenia nie można utożsamiać z właścicielem lub użytkownikiem pojazdu. Przepisy wyraźnie wskazują, że mandat karny może zostać nałożony wyłącznie na osobę, której sprawstwo nie budzi wątpliwości, czyli dostaniesz mandat, jeśli zostaniesz „złapany” na gorącym uczynku (por. art. 97 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia). Jeśli jednak oddalisz się z miejsca zdarzenia i wrócisz po pewnym czasie, żaden strażnik miejski czy też np. policjant nie może uzależnić zdjęcia blokady z koła pojazdu od przyjęcia mandatu karnego! Nie ma bowiem żadnej, absolutnie żadnej pewności, że to TY jesteś sprawcą wykroczenia (chyba, że będziesz bardzo dobroduszny i sam się przyznasz do wykroczenia dając zarobić temu durnemu systemowi). Jeśli jesteś właścicielem pojazdu lub jego użytkownikiem (np. na podstawie ustnej umowy użyczenia pojazdu od taty lub siostry) NIE MUSISZ przyjmować mandatu karnego, żeby „w zamian” zdjęli blokadę. Nie masz obowiązku się samooskarżać (prawo do milczenia; prawo do odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie) i nie masz obowiązku wskazywać kogoś z najbliższych, kto mógł prowadzić pojazd, a to z dwóch prostych przyczyn:

  • ryzykujesz fałszywe oskarżenie, bowiem możesz nie być pewny, że to właśnie TA osoba zaparkowała pojazd w danym miejscu,
  • nie musisz wskazywać kogoś z najbliższych, jeśli ryzykujesz, iż osoba ta będzie ponosiła odpowiedzialność za przestępstwo (nawet w sprawach o błahe wykroczenie takie jak parkowanie – przecież można założyć hipotetyczną sytuację, że osoba, która tam zaparkowała ma np. orzeczony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, dlatego też parkując tam – a wcześniej prowadząc pojazd – złamie obowiązujący zakaz i popełni przestępstwo).

Jeśli jesteś właścicielem pojazdu masz prawo m.in. do KORZYSTANIA z rzeczy (art. 140 Kodeksu cywilnego). „Korzystanie” to m.in. uprawnienie do posiadania i używania rzeczy, natomiast blokada na kołach uniemożliwia korzystanie z rzeczy, która jest Twoją własnością. Organ nakładający blokadę nie może zatem uzależniać kwestii przyjęcia mandatu karnego od korzystania z rzeczy, która będącej własnością karanego. Ponadto, zgodnie z przepisem art. 97 § 2 SPRAWCA ma prawo do ODMOWY przyjęcia mandatu karnego!!! I o tym zawsze pamiętaj! Dlatego absolutnie nie można zgodzić się z tym, że przyjęcie mandatu uzależnia zdjęcie blokady z koła.

Biorąc z kolei pod uwagę przepisy kodeksu cywilnego dotyczące UŻYTKOWANIA pojazdu (np. samochód taty), wnioski są podobne jak w przypadku własności. Użytkownik pojazdu (na mocy umowy z jej właścicielem, może to być również umowa ustna) ma prawo do UŻYWANIA rzeczy. Dlatego też, unieruchomienie pojazdu przez zachciankę panów (lub pań;) ze Straży Miejskiej/Gminnej narusza prawo użytkownika do używania ruchomości.

CZTERY WAŻNE PUNKTY

  • nikt nie ma prawa wymusić na Tobie przyjęcia mandatu karnego pod groźbą nieusunięcia blokady z koła pojazdu,
  • organ karający najpierw winien ustalić sprawcę wykroczenia, a dopiero później zaproponować mu przyjęcie mandatu karnego wraz z pouczeniem o możliwości jego nieprzyjęcia,
  • właściciel lub użytkownik pojazdu NIE MUSI BYĆ sprawcą wykroczenia,
  • organ karający nie może naruszać Twojej własności poprzez blokowanie pojazdu, bowiem zarówno właściciel jak i użytkownik pojazdu ma prawo do nieograniczonego korzystania/używania rzeczy, będącej przedmiotem własności lub użytkowania.

 

Przepis art. 130a pkt 8 Ustawy prawo o ruchu drogowym stanowi wprawdzie, że Pojazd może być unieruchomiony przez zastosowanie urządzenia do blokowania kół w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nieutrudniającego ruchu lub niezagrażającego  bezpieczeństwu.” Niemniej jednak, powyższe winno być stosowne przez uprawnione służby tylko i wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach. To znaczy, że NIE MOŻNA ZAKŁADAĆ BLOKAD NA KOŁA POJAZDÓW NAWET JEŚLI KIEROWCA NIE ZAPŁACIŁ ZA PARKOWANIE, np. w strefie płatnego parkowania w mieście. Przepis wyraźnie stanowi, że pojazd może, a nie musi być unieruchomiony przez zastosowanie odpowiedniego urządzenia do blokady kół, ale tylko w sytuacji gdy pozostawisz go w miejscu gdzie jest to zabronione. Sam fakt wyznaczenia strefy płatnego parkowania oznacza, że w miejscu gdzie zaparkowałeś, parkowanie jest dozwolone, ale musisz za nie zapłacić (inaczej, jeśli nie ma wyznaczonych miejsc parkingowych oznaczonych znakami poziomymi i pionowymi – więcej tutaj: https://anuluj-mandat.pl/blog/post/wszystko-co-powinienes-wiedziec-o-parkowaniu).

 

Założenie blokady za brak „bileciku” jest więc przekroczeniem uprawnień przez funkcjonariusza, co skutkować powinno złożeniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do właściwej miejscowo prokuratury rejonowej.

 

/kk