17
08.2014

Dziwnie się wygrywa z fotoradarem w Pamiątce i Strażą Miejską w Tarczynie




Recepta prosta: nie dawać się, umiejętnie bronić i korzystać z trafnych porad.

Pamita Grjec 2jpg

Fotoradar w Pamiątce (a dokładnie na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 7 i ul. Górskich w miejscowości Pamiątka, w strony obydwie) jest de facto urzadzeniem nielegalnym, albowiem jest obsługiwany przez Straż Miejską w Tarczynie. Straż miejska (gminna) posiada kompetencje do wystawiania mandatów karnych. Co więcej zgodnie z obowiązującym stanowiskiem doktryny i sądów, straż miejska może również nakładać mandaty przy użyciu stacjonarnych urządzeń rejestrujących (tak SN w postanowieniu z 3.12.2013 r., sygn. akt V KK 298/13). Jednocześnie wiadomo, że „problematyczny” fotoradar ustawiony został przy drodze krajowej nr 7 położonej w obszarze niezabudowanym, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. I to w tym miejscu pojawia się niezgodność z obowiązującymi przepisami, ponieważ stosownie do art. 129b ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym: Strażnicy gminni (miejscy) mogą dokonywać na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich oraz drogach krajowych w obszarze zabudowanym, z wyłączeniem autostrad i dróg ekspresowych, czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących w oznakowanym miejscu i określonym czasie, uzgodnionymi z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub Komendantem Stołecznym Policji.
Jak wynika wprost z przytoczonego, ustawodawca nie upoważnił strażników miejskich do dokonywania kontroli ruchu drogowego na drogach krajowych w obszarze niezabudowanym. Ustawodawca nie dał także możliwości by GITD będące gospodarzem tego terenu mogło cedować swoje uprawnienia na Straż Miejską - co zrobiono i co zakwestionował Minister Transportu. Tym samym pomimo, iż Straż Miejska w Tarczynie może dokonywać kontroli ruchu drogowego przy użyciu „fotoradarów”, to nie posiada ona żadnych kompetencji do kontrolowania ruchu i nakładania mandatów na drogach krajowych położonych w obszarze niezabudowanym, a w szczególności do obsługiwania fotoradarów w tym miejscu. Skoro więc ustawodawca nie przyznał strażnikom takich kompetencji i nie umożliwił uzyskiwania kompetencji od innych organów, to wystawienie mandatu w przedstawionym stanie faktycznym stanowi rażące naruszenie prawa polegające na przekraczaniu uprawnień przez organ administracji państwowej.W konsekwencji nie można uznać takiego działania za dopuszczalne w państwie prawa (zob. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 26 stycznia 2005 r., IV SA/Wr 807/04, publ. OSS z 2005 r., nr 2, poz. 43).

zdjecie-fotoradaru-w-pamiatce-1jpg

Na ową niezgodność praktyki z przepisami powołał się nasz czytelnik Pan Robert. Jednak Pani Sędzia nie była skłonna sobie strzelać w stopę. Za pomocą sztuczek prawnych oraz sofizmatów przeprowadziła więc sprytną manipulację mającą na celu uchylenie części wniosków formalnych postawionych przez Pana Roberta, które mogłyby spowodować zakwestionowanie wszystkich wniosków o ukaranie dotyczacych tarczyńskiej Pamiątki. Przedstawiciel www.Anuluj-Mandat.pl był obecny na tej rozprawie i odniósł wrażenie, że Pani Sędzia po prostu walczyła o zatrudnienie: odrzucenie sprawy z powodów formalnych de facto zakwestionowałoby wszystkie sprawy dotyczące tego fotoradaru, a więc większość spraw, którymi zajmuje się Pani Sędzia. Wystarczyło prześledzić wokandy z kilkunastu dni. A sędzia bez pracy może zostać sędzią bezrobotnym - bezpieczniej więc było Pana Roberta uniewinnić z powodu braku bardzo wyraźnej fotografii. Mama jest po balalajsku mama - takie to proste ;-)

Klient uniewinniony indywidualnie pójdzie precz z usmiechem i więcej się ciskać nie będzie. No i się nie ciskaliśmy. Nie udało sie wprawdzie przekonać sądu co do nielegalnosci całego fotoradaru ale dzieki temu wiemy jak działać, by czytelnik w Grójcu wygrał uniewinnienie.

Pamitka Grjecjpg



12
08.2014

Przykład uchylenia kary porządkowej za niestawienie się świadka




Wezwanie do stawienia się w charakterze świadka, które czasem otrzymujemy od Straży Miejskich w sprawie mandatów tak naprawdę jest pułapką. Jeśli się stawimy, narażamy się na manipulację, zastraszenie i wrobienie w mandat. Jeśli nie zjawimy się na wezwanie - nawet na drugim końcu Polski - możemy być jako świadek ukarani karą porządkową w wysokości 250 zł. za niestawienie się na pierwsze wezwanie, a potem kolejna karą tym razem 500 zł. za niestawienie się na powtórne wezwanie. Krótko mówiąc dzięki nieprzemyślanej decyzji świadka i braku umiejetności obrony Straż Miejska może w oparciu o jedna fotkę z fotoradaru lub jedno doniesienie o złym parkowaniu zarobić dla gminy 750 zł. i to jeszcze zanim kogokolwiek ukara mandatem lub grzywną za wykroczenie.

To element strategii "wyłudzeniowej" z góry założonej przez Straże Gminne i Miejskie

http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/sposoby-wyludzania-pieniedzy-na-fotoradar

Można się przed tym bronić unikając popełnienia pewnych błędów, rozrózniajac wezwanie w charakterze świadka od wezwania w charakterze osoby podejrzanej i korzystając z naszych rad oraz dokumentów, o których pisaliśmy tutaj:

http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/stajemy-jako-swiadek

Ale jeśli już jako świadek otrzymaliśmy karę porządkową za niestawienie się, należy się bezwględnie od takiego postanowienia odwoływać do sądu rejonowego własciwego dla organu, który nas ukarał. Mamy prawo się bronić przed mundurowym bezprawiem i możemy to robić skutecznie, nawet gdy "obudziliśmy się" dopiero po nałożeniu haraczu udającego karę.


wiadek stra miejskajpg


Poniżej przykład wygranej przez naszą czytelniczkę, która nie machnęła reką tylko doprowadziła do uchylenia kary porządkowej.
Brawo Pani Ilono. Nie dawajmy się tak jak ona. Ściąga z argumentami do zażalenia w treści poniższego uzasadnienia. Brać, wybierać, nie żałować!


uchylenie k porzdkowej 0jpg

uchylenie k porzdkowej 3jpg



10
08.2014

Straż Miejska identyfikuje pojazdy niezgodnie z ustawą




Tak przynajmniej twierdzi nasz Czytelnik, Pan Jarosław, którego list publikujemy niżej (poniższy tekst bardziej dotyczy wezwań ze Straży Miejskiej lub Gminnej, gdyż GITD jeszcze nie przysyła zdjęć):

Witam,
 
Jestem diagnostą i rzeczoznawcą samochodowym.
 
Walczę już kilka lat z bezprawiem hycli ze Straży M/G.
Mam za sobą wyroki skazujące i uniewinniające zarówno sądów rejonowych jak i okręgowych dotyczące mojej osoby i innych. Posiadam odpisy wraz z uzasadnieniem.
 
Mój tryb postępowania jest następujący:
 
ROZPORZĄDZENIEMINISTRA INFRASTRUKTURY1) z dnia 18 września 2009 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. Nr 155 p. 1232 z dnia 18 września 2009 r.) ZAŁĄCZNIK Nr 1 WYKAZ CZYNNOŚCI KONTROLNYCH ORAZ METODY l KRYTERIA OCENY STANU TECHNICZNEGO POJAZDU PODCZAS PRZEPROWADZANIA OKRESOWEGO BADANIA TECHNICZNEGO POJAZDU Dział ITabela: przedmiot i zakres badania, czynności kontrolne, metody oceny stanu technicznego pojazdu oraz kryteria uznania stanu technicznego pojazdu za niezgodny z warunkami technicznymi  1.1.   Identyfikacja pojazdu polega na „Oględzinach organoleptycznych: porównanie zapisów w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) ze stanem faktycznym lub ustalenie faktycznych danych pojazdu na podstawie oględzin i badań.” W przypadku istnienia tylko zdjęcia pojazdu NIE JEST MOŻLIWA IDENTYFIKAJA POJAZDU zgodnie z obowiązującym prawem! Nie mnie oceniać czy prawo jest dobre czy złe, ALE NA PEWNO JEST TO PRAWO OBOWIĄZUJĄCE !
 
 
Prawdą jest, że ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 18 września 2009 r (Dz. U. Nr 155 p. 1232 z 2009) nie obowiązuje. Jednakże stan prawny, dotyczący identyfikacji pojazdu nie uległ zmianie. Obecnie obowiązuje Dz.U. 2012 nr 0 poz. 996, który identyfikację pojazdu definiuje tak jak Dz. U. Nr 155 p. 1232 z 2009. W zakresie identyfikacji pojazdu prawo nie uległo zmianie.
 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------ROZPORZĄDZENIEMINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 7 września 2007 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów. – tekst jednolity (Dz. U. Nr 186 p. 1322 z dnia 7 września 2007 r.) Rozdział 3 

Tablice rejestracyjne

 § 19. 1. W skrajnej lewej części tablicy umieszcza się dodatkowo, na niebieskim tle, symbol Unii Europejskiej składający się z 12 pięcioramiennych gwiazdek barwy żółtej, ułożonych na obwodzie okręgu, oraz znak z literami "PL" barwy białej. Wymóg ten nie dotyczy tablic (tablicy) dyplomatycznych.2. Na tablicach w miejscu do tego przeznaczonym znajduje się znak legalizacyjny zgodny z przepisami w sprawie legalizacji tablic rejestracyjnych.  Czy na zdjęciu można zidentyfikować powyższe, stawiam zakład, że pkt. 2 „znak legalizacyjny” jest nie do zidentyfikowania.
 
WNIOSEK:Nie masz pojęcia co to za samochód, czyj on jest i kto nim kierował !!!!!!!Ponieważ nie ma możliwości zidentyfikowania czy ta tablica rejestracyjna (ze zdjęcia) jest oryginalna !!! tzn. odpowiada ww. przepisom    
W załączeniu mój wzór pisma
Dawnymi laty kontrola drogowa zatrzymywała pojazd, dokonywała IDENTYFIKACJI pojazdu i kierującego i nie było najmniejszego domniemania KTO? JAKIM POJAZDEM?
Obecnie mamy "pomroczność jasną/falandyzację prawa" -  niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać.
Karze się obywateli bez udowodnienia im winy, jedynym związkiem obywatela ze sprawą jest DOMNIEMANIE.
Notorycznie łamane jest prawo
:Art.5. §1.Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem. §2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
   
 
Pozdrawiam
 
Jarek


Poniżej wzór pisma zaproponowanego przez Pana Jarosława, niestety nie znamy jeszcze jego skutków dlatego proponujemy ew. skorzystanie z tego rozwiązania już po wysłaniu wniosku nr 1 o umorzenie postępowania - opcjonalnie, jako dodatkowy argument. Niemniej uważamy, że Czytelnik ma wiele racji, faktem jest bowiem, że definicja identyfikacji pojazdu jest w prawie ściśle określona i że wystarczy niewielka korekta przez właściciela pojazdu numeru rejestracyjnego na tablicy, np. przez zmianę cyfry 3 na 8, albo jakieś zabrudzenie, by rzucić na nas podejrzenie. Kto chce niech spróbuje, a potem da nam znać jak zareagowały organy.
Oto przykłady z Internetu
tablica 3jpg
tablica 2jpg
tablica 1jpg


WZÓR:

                                                                                              Piła dn. 201x-0x-xx
XXXX
ul. Polna xxxxx
64-920 Piła                                                                     


Straż Gminna w xxxxxx
                                                          
ul. Rolna 6
                                                          
xx-xxx Wąchock
       


dot. Wezwania z dn. xx.0x.201x Wasz znak: SGW.xxxx.x.xxxxx.201x      

Uprzejmie informuję, że na podstawie otrzymanej fotografii w ww. wezwaniu nie jestem w stanie zidentyfikować widocznego pojazdu zgodnie z obowiązującym prawem. W związku z powyższym nie jestem w stanie wskazać kto kierował pojazdem widocznym na fotografii. W dniu xx-xx-201x nikomu nie powierzałem SWOJEGO pojazdu ani nie przebywałem nim w m. xxxxxxxxx. Jednocześnie korzystam z przysługującego mi prawa – art. 74 KPK i odmawiam składania wszelkich wyjaśnień.  

UZASADNIENIE                

Nie jestem w stanie wskazać kierującego
pojazdem widocznym na fotografii w  Wezwaniu z dnia xx-0x-201x Wasz znak: SGW.xxxx.x.xxxxx.xxxx przesłanym mi przez Straż Gminną w xxxxxx, ponieważ nie identyfikuję widocznego tam pojazdu jako swojego.
Zgodnie z obowiązującym prawem identyfikacja pojazdu widocznego w ww. raporcie jest niemożliwa gdyż:
Identyfikacja pojazdu polega na „Oględzinach organoleptycznych: porównanie zapisów w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) ze stanem faktycznym lub ustalenie faktycznych danych pojazdu na podstawie oględzin i badań.” ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 18 września 2009 r. Załącznik nr 1 Dział 1 (Dz. U. Nr 155 p. 1232 z 2009) Nie identyfikuję również, jako moich, tablic rejestracyjnych, gdyż zgodnie z ROZPORZĄDZENIM MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 7 września 2007 r. (Dz. U. Nr 186 p. 1322 z dnia 7 września 2007 r.) Rozdział 3 Tablice rejestracyjne § 19. 1. W skrajnej lewej części tablicy umieszcza się dodatkowo, na niebieskim tle, symbol Unii Europejskiej składający się z 12 pięcioramiennych gwiazdek barwy żółtej, ułożonych na obwodzie okręgu, oraz znak z literami "PL" barwy białej. Wymóg ten nie dotyczy tablic (tablicy) dyplomatycznych. 2. Na tablicach w miejscu do tego przeznaczonym znajduje się znak legalizacyjny zgodny z przepisami w sprawie legalizacji tablic rejestracyjnych.   Jedynym co łączy pojazd z fotografii Straży Gminnej i pojazd, którego jestem właścicielem jest zgodność liter i cyfr na tablicy rejestracyjnej, Tablica rejestracyjna, zgodnie z prawem, to nie tylko litery i cyfry. Taki sam efekt, jak na fotografii z RAPORTU Straży Gminnej w xxxxxx uzyskamy fotografując litery i cyfry wypisane na prostokątnym kawałku tworzywa sztucznego, sklejce, kartonie czy też kawałku blachy.
Nie ma to nic wspólnego z identyfikacją pojazdu określoną przez obowiązujące prawo.

Mój pojazd, jego dokumenty i tablice rejestracyjne są zgodne z wymogami prawa. To co jest widoczne na fotografii w  wezwaniu z dn. xx.0x.201x Wasz znak: SGW.xxxx.x.xxxxx.201x nie pozwala na identyfikację pojazdu zgodnie z obowiązującym prawem.


                                           



08
08.2014

W Legionowie wszczęto śledztwo przeciwko nadużyciom funkcjonariuszy Straży Miejskiej




To kolejne śledztwo wszczęte po zawiadomieniu naszych czytelników, którzy skorzystali z tego wzoru 

http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/jak-zlozyc-zawiadomienie-o-popelnieniu-przestepstwa-przez-funkcjo...

Postawienie Strażnik Miejskiego w stan oskarżenia, to jeden z najskuteczniejszych sposobów walki z lokalnym bezprawiem. Co innego działac bezprawnie pod zasłona formacji i gminy, a co innego gdy kryminalista w mundurze jest zagrożony karną odpowiedzialnością personalną. Mamy przykłady z Lubuskiego, z Trójmiasta, ze Śląska, być może czas na Legionowo.

wszczcie ledztwa Legionowojpg





07
08.2014

Debilny humbug o naprawianiu błędu Sądu Najwyższego przez Sąd Wrocławski w sprawie uprawnień Straży Miejskiej




W przez kilka dni wielkie media wrzuciły w Internet taki oto "news", który bardzo przestraszył kierowców i włascicieli pojazdów, o tym, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu rzekomo unieważnił wykładnię Sądu Najwyższego i przywrócił Straży Miejskiej uprawnienia do karania włascicieli pojazdów za niewskaznie kierującego z art. 96 par 3 kw;

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16428734,Sad_we_Wroclawiu_naprawia_pomylke_Sadu_Najwyzszego_.html?lokale=trojmiasto

Podobny "mundry" wpis ukazał się także na Onecie http://moto.onet.pl/aktualnosci/nowy-wyrok-nowe-mandaty-straznicy-miejscy-odzyskali-swoje-uprawnieni... 

Zdecydowanie dementujemy wartość tych "informacji".

Mamy tu bowiem do czynienia z wyjatkowym humbugiem Gazety Wyborczej (była pierwsza). Jakim trzeba być idiotą dziennikarzem albo podkupioną świnią, by twierdzić, że Sąd Okręgowy może naprawiać rzekome "błędy" Sądu Najwyższego. Równie dobrze GW mogłaby napisać, że Sąd Rejonowy uchylił wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Bzdura totalna - tymczasem sytuacja była prozaiczna: sprawa była źle prowadzona, bowiem na apelację Straży Miejskiej należało odpowiedzieć we właściwy sposób. My wiemy jak ale ktoś nie wiedział i zapadł wyrok (jeden z wielu podobnych) znakomicie wykorzystany medialnie przez władzuchnę do zastraszenia włascicieli samochodów, dzięki usłużnym "dziwnikarzom" reżimowym.

gownoprawda250jpg

Wcześniej w podobny sposób próbowano wmówic naiwnym obywatelom, że postanowienie z 2.04.2014 uchyliło wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.012.2013 (czyli akt niższej rangi nagle stał się ważniejszą wykłania niż akt rangi wyższej) - to trochę tak jakby rozporządzenie miało uchylić ustawę. 

Nie ma więc czym się podniecać. Nie dawajcie sobie wciskać kitów tylko walczcie skutecznie o swoje prawa korzystając z profesjonalnych porad  www.Anuluj-Mandat.pl

A na razie polubcie i podajcie dalej zanim skołowani własciciele samochodów znów zaczną grzecznie płacić mandaty i donosić na najblizszych.


Ps. prawdziwy dziennikarz mógłby co najwyzej napisać, że w Polsce jest taki burdel i Sąd Najwyższy ma tak nikła pozycję - może dlatego, że jego Pierwszym Prezesem jest kobieta podejrzana o przekręty sądowe - że Sąd Okręgowy może bezkarnie olewać sobie jego wykładnię.

Dla równowagi poniżej inne orzeczenie Sądu Rejonowego we Wrocławiu, które jakoś nie zostało uchylone przez Sąd Okręgowy pomimo starań Straży Miejskiej.
http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/sad-we-wroclawiu-umarza-postepowania


UWAGA: niniejszy wpis dotyczył stanu prawnego do dnia 30 września 2014. Zgodnie bowiem z Uchwałą
 Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach.



02
08.2014

Polowanie na turystów w okolicach Pruszcza Gdańskiego




Doniesienia Tomasza Tomasza, to pseudonim naszego Czytelnika na fb. Kilka ważnych słów:

Podsylam fotki straży gminnej Łęgowo (Gmina Pruszcz Gdanski) w ich ulubionym miescu - Przejazdowo - droga prowadzi do obwodnicy południowej 3miasta od strony Gdańska. Z nimi można też wygrać, dzieki waszym podpowiedziom ja wygrałem sprawe 4.07. Jeżeli chcecie to udastępnijcie fotki żeby ludzie wiedzieli gdzie stoją te "darmozjady".    
Pozdrawiam

Przejazdowojpg

egowo 1jpg

gowo2jpg

gowo3jpg






31
07.2014

Zamaskowane fotoradary w Podgórskiej Woli i na obwodnicy Tarnowa




Czytelnik www.Anuluj-Mandat.pl pisze do nas:

Witam, ostatnio dostałem fotkę z ukrytego fotoradaru w miescowości Podgórska Wola 254km droga nr 4. Jak widać zółte tablice dobrze maskują żółty fotoradar. Podobnie jest na obwodnicy Tarnowa droga nr 4 - tu fotoradar robi fotki w przeciwnym kierunku, ale również jest widoczny dopiero w ostatniej chwili. Może po publikacji komuś się te fotki przydadzą.

Roman

podgorska_wola_tarnowjpg
Więcej fotoradarów i pułapek znajdziecie na naszej mapce tutaj: http://anuluj-mandat.pl/map - można dokładać nowe i ostrzegać innych

Zapraszamy też do pobierania za darmo bloga z poradami w formie PDF - prawy górny róg tej strony



30
07.2014

Naklejka Anuluj-Mandat.pl na samochód




Takiego oto "Fotolejka" czyli naklejkę na samochód oferujemy. 

lejek-nalepkajpg

Jeżeli ktoś z Czytelników chciałby nam szczerze pomóc w dystrybucji naklejek kierowcom, to prosimy o podanie ilości (zapotrzebowania na miare możliwości) i adresu na który mamy wysłać przez formularz kontaktowy. Wysyłamy za darmo na własny koszt i według listy wiec z miesiąc trzeba poczekać.

Przy okazji wielkie podziękowania tych osób, które już się zgłosiły. W razie potrzeby wykraczającej poza wzory dokumentów do końca stycznia 2015 możecie liczyć na nasze darmowe mailowe porady.

Zespół www.Anuluj-Mandat.pl

Dopisek z 25.12.2014 - naklejki jeszcze są chociaż pewnie w krótce się skończą (ostatni dzwonek). Otrzymujemy informację od Czytelników, że odstraszają (buuu...;-) Straż Miejską karającą mandatami za parkowanie. Strażnicy widać czują pismo nosem, że z osoby będącej pod naszą opieką kasy do budżetu miasta lub gminy nie będzie. Przecież nawet podanie do Sądu jest nie tylko kłopotliwe ale nawet w przypadku wygranej (nie zdarza się) zasili Skarb Państwa. Wolą widac koncentrować się na innych, o wiele łatwiejszych do złupienia i mniej świadomych swoich praw.
Efekt naklejki zaskakujący ale nam się podoba.



30
07.2014

Akcja: Uratuj w upał życie strażnikowi




Uratuj ycie stranikowijpg


Wszystkich kierowców o wielkim sercu prosimy o włączenie się do tej akcji ratunkowej. 

Stan wyższej konieczności został uregulowany w art. 424 k.c.: „Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone" - uprzedzając kąśliwe uwagi odnośnie końcówki tego przepisu nawołujemy: LUDZIE PAMIĘTAJCIE STRAŻNIK CHOĆ ZBÓJ DROGOWY TO TEŻ CZŁOWIEK.
Stan wyższej konieczności (art. 26 kk)
Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego. Nie popełnia przestępstwa także ten, kto, ratując dobro chronione prawem w warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego.

Możesz mieć kłopoty z nimi i walczyć o swoje prawa (tu dokumenty) ale bądź człowiekiem, ujrzysz zagrożonych - ratuj! W razie problemów po ratunku (zamiast wdzięczności) nasi Prawnicy Ciebie z nich salwują http://anuluj-mandat.pl/advice 

 

Porównaj też:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14407487,Upal__pies_w_aucie__Mozemy_zbic_szybe__Prawnik__Tak_.html

 

A jeśli się szczęśliwie przebudzą i nie trzeba bedzie ratować - zrób zdjęcie i się pochwal na naszych łamach media@anuluj-mandat.pl oraz ich przełożonym

http://anuluj-mandat.pl/blog/post/piszmy-skargi-na-na-wyczyny-straznikow-miejskich-do-wojewody-i-komendanta-policji

 



29
07.2014

Rzekome złe parkowanie - tak się wygrywa w Warszawie




Sytuacja była typowa, samochód, którego właścicielem jest Pan Bartosz, nasz Czytelnik, został zaparkowany w Warszawie w miejscu, które Straż Miejska uznała za niewłaściwe. W stolicy jest mnóstwo takich pułapek.

Ja pisał do nas czytelnik w swoim pierwszym liście: otrzymałem mandat za złe parkowanie za znakiem B-1 "zakaz ruchu w obu kierunkach". A dokładnie samochód był zaparkowany na terenie osiedla, na którym mieszkam. Rzekome zdjęcia zostały przesłane do Straży Miejskiej przez Spółdzielnię Mieszkaniową, która je zrobiła kamerami zamieszczonymi na budynkach wewnątrz osiedla. Nadmienię, że jestem współwłaścicielem pojazdu.


Pan Bartosz nie miał obowiązku pamiętać lub wiedzieć kto i w jakim miejscu, oraz w jakich okolicznościach postawił "źle" samochód na jego własnym osiedlu. Wszak używa go cała rodzina.

O nieprawidłowym ściganiu za złe parkowanie pisaliśmy zresztą tutaj.

Czytelnik skorzystał z naszej rady i po otrzymaniu wezwania nic nie wypełniał na ich druczkach tylko z miejsca złożył wniosek o umorzenie aktualnego postępowania mandatowego.

Straż Miejska w warszawie nie zamierzała jednak działać zgodnie z przepisami, zaczął się festiwal ponagleń, gróźb policją, sądem, udawanie głupiego przez funkcjonariuszy. Pan Bartosz był jednak twardy, nie zjawiał się na wezwania stojąc na stanowisku, że nie ma prawa być karany za wykroczenie którego mu nie udowodniono oraz za to, że nie wie kto akurat wtedy postawił tam jego samochód (może on sam - ale pewneści nie ma, a obciążać siebie samego nie musi, a inną bliską osobę oskarżać nie chce bezpodstawnie). Nie uległ presji, nie podawał danych, czekając na zgodne z prawem pozytywne rozstrzygnięcie wniosku o umorzenie postępowania. 

Nic takiego jednak nie nastąpiło, za to Straż Miejska w Warszawie złożyła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi - Południe swój wniosek o ukaranie, w którym tak opisała sytuację (proszę zwrócić uwagę, że to automat, tak zresztą jak większość korespondencji od SM):

Wniosek o ukaranieJPG

W konsekwencji Sąd wydał wyrok nakazowy, który de facto, jeśli złożymy właściwy sprzeciw wyrokiem nie jest - co obszernie wyjaśnialiśmy na naszym blogu.

Po złożeniu sprzeciwu okazało się, jak zwykle w takich sprawach, że Straż Miejska w Warszawie nie mając dowodów, że pojazd źle zaparkował właściciel pojazdu, nie ma prawa iść na skróty karając właściciela (lub współwłaściciela) za niewskazanie sprawcy, czy też wnosić przeciwko niemu sprawę do sądu ze słynnego art. 96 par. 3 kw.

Proszę zwrócić uwagę, że orzeczenie sądu jest bardzo świeże i zapadło w mieście, które uznawane jest za wyjątkowo sprzyjające Straży Miejskiej.

Umorzenie warszawajpg

Uzasadnienie natomiast, jest absolutnym potwierdzeniem argumentacji zawartej na wzorach dokumentów dostępnych w www.Anuluj-Mandat.pl

I nie jest to przecież jedyna wygrana naszego czytelnika w takiej sprawie.

Konkluzja: by wygrać nie nalezy sie poddawać i łamać, za to dobrze jest przestrzegać podstawowych zasad postępowania, które przy mandatach za parkowanie i z fotoradarów są bardzo podobne. 




25
07.2014

Ukryte fotoradary w krzakach na drogach powiatowych i gminnych




Nie ulega dyskusji, że 90% wszystkich Straży Miejskich i Gminnych powstało w małych miasteczkach i gminach tylko po to, by uzbrojone w fotoradary polować na mieszkańców lub turystów. Taki bandycki napad zastępujacy oficjalne myto, ale w stylu haraczy wymuszanych przez mafię. Dlatego dzie dziwmy się, że nie znajdziemy praworządności u tych zbójów drogowych. Fotoradary będą stawiać w miejscach maksymalnie ukrytych lub zaskakujacych, bez wielkiego znaczenia dla poprawy bezpieczeństwa, bez znaków ostrzegawczych, a wezwania i korespondencja będą bezczelne, prymitywne i bez jakiegokolwiek umocowania prawnego. Bo nie o prawo przecież chodzi ale o kasę

Przy najbardziej pazernych oraz bezczelnych Strażach Gminnych i Miejskich trzeba się bardzo pilnować na drodze, a potem dokładnie przestrzegać 10 zasad, by tego bezprawnego haraczu nie zapłacić.

Poniżej przykład fotoradaru w zasadzce Radomyśl na drodze powiatowej ze Szczecinka na Grzmiącą. Wyjeżdżamy z zakrętu i jesteśmy pstrykani, radar-śmietnik trudno zauważyć, bo stoi za krzkami przy drzewie po lewej stronie drogi, radzimy nie hamować nagle jak zauważymy by nie doprowadzić do wypadku - i tak juz po wszystkim. Jak podejrzewamy jest to jednak głownie pułapka na samochody strzelane od tyłu, kierowca zbliżający się do zakrętu nie będzie nawet wiedział, że stał się ofiarą polowania. A tej Straży oczywiście wszystko jedno, czy zapłaci kierowca, właściciel, czy może świadek ukarany karą porzadkową za niestawienie się na wezwanie z drugiego końca Polski.

Radomyl3jpg

O zasadzce zawiadomił nasz Czytelnik Dariusz (dzięki), jak znacie inne takie miejsca przysyłajcie depeszę :-)



19
07.2014

Zasadzka na turystów w Trzebielinie




Trzebielino to niewielka gmina w powiecie bytowskim w okolicach Słupska i Koszalina posiadająca 800 mieszkańców i prężnie działającą Straż Gminną i kilka fajnie ustawionych fotoradarów. W 2013 przychód Gminy Trzebielino z mandatów z fotoradarów (patrz oświadczenie Wójta) wyniósł 1 milion 778 tysięcy 468 zł. Innych mandatów przez cały rok Straż Gminna nałożyła na całe 800 zł. Taka zapracowana i potrzebna dla porządku społeczności lokalnej.
Uwaga więc na trasie z Poznania do Ustki, bo macie po drodze fotoradarowe zagłębie czyli Biały Bór, Miastko i Trzebielino właśnie, które żyją z łupienia turystów, handlu i zaopatrzenia. Na tych Zbójów Drogowych nie pomagają dziatek pacierze, bo jak widać powstali tylko po to, aby kroić kasę, działają na nich jedynie nasze dokumenty i porady. A w sytuacjach najtrudniejszych należy się zkontaktować indywidualnie i przeczytać koniecznie ten link:
http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/nie-poddawajmy-sie


Trzebielinojpg



15
07.2014

Niezgodny z Konstytucją jest przepis, na którego podstawie odmawiano zwrócenia pieniędzy za mandat nałożony wezwaniem alternatywnym.




Dziś (15.07.2014)Trybunał Konstytucyjny wydał przełomowy wyrok:

Sygn. akt K 23/13WYROK
w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
 Warszawa, dnia 15 lipca 2014 r.Trybunał Konstytucyjny w składzie:Małgorzata Pyziak-Szafnicka – przewodniczący
Zbigniew Cieślak
Marek Kotlinowski
Teresa Liszcz
Stanisław Rymar – sprawozdawca,

protokolant: Grażyna Szałygo,
po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego, na rozprawie w dniu 15 lipca 2014 r., wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie zgodności:art. 101 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 395) w zakresie, w jakim nie przewiduje jako podstawy uchylenia prawomocnego mandatu karnego w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub z ustawą przepisu prawnego stanowiącego podstawę ukarania za wykroczenie w postępowaniu mandatowym, z art. 190 ust. 4 Konstytucji,orzeka:Art. 101 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia(Dz. U. z 2013 r. poz. 395) w zakresie, w jakim pozbawia ukaranego prawa do uchylenia prawomocnego mandatu wydanego na podstawie aktu normatywnego, o którego niezgodności z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą orzekł Trybunał Konstytucyjny, jest niezgodny z art. 190 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Małgorzata Pyziak-Szafnicka
Zbigniew Cieślak
Marek Kotlinowski

http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wyroki/art/6951-podstawa-uchylenia-prawomocnego-mandatu-karnego/

Dlaczego przełomowy? Otóż po wydaniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny w dniu 12.03.2014 o tym, że tzw. wezwania alternatywne (słynne quizy ABCD) są wysyłane bez podstawy prawnej wielu naszych czytelników - bo my tę sprawę nagłośniliśmy - zażądało zwrotu punktów i pieniędzy zapłaconych za mandaty i grzywny wyegzekwowane przez Straże Miejskie, Gminne i GITD właśnie poprzez wysłanie takich bezprawnych wezwań-quizów. 

Podstawą takiego działania naszych Czytelników były:
- art. 190 ust. 1 Konstytucji RP stwierdzający, ze wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostatecznie i bezwzględnie obowiązujące. Przy czym "CAŁE WYROKI" nie tylko sentencje - jak to próbowało zawsze oponować kilku głupków wioskowych w mundurach - przepis tu jest precyzyjny. 
- art. 190 ust. 4 Konstytucji RP mówiący o możliwości wznowienia wszelkich prawomocnych postepowań na podstawie wyroku TK.

Niestety zarówno Organy mandatowe jaki i Sądy po otrzymaniu takiego wniosku o zwrot kasy stwierdzały: zaraz zaraz, ale art. 190 ust. 4 Konstytucji RP przewiduje wznowienie prawomocnego orzeczenia w trybie określonym dla danego postepowania, jeśli grzywna zasądzona wyrokiem sądowym prosze bardzo jest art. 540 kpk powiązany z kodeksem postepowania w sprawach wykroczeń, ale w przypadku POSTĘPOWANIA MANDATOWEGO BEZ SĄDU, a więc mandatu nałozonego przez funkcjonariuszy ustawodawca nie przewidział wnowienia postepowania czytaj: unieważnienia mandatu i zwrotu pieniędzy ze względu na wyrok TK.
Jest tylko Art. 101 kpw którym w rzadkich wypadkach w 7 dni od uprawomocnienia mandatu można mandat uchylić, ale w tym przepisie nic nie ma o jakichś tam wyrokach Trybunału Konstytucyjnego.

Sorry, sorry, sorry, spadaj na bambus frajerze, Twój TK nas obchodzi co zeszłoroczny śnieg, bowiem mamy fajny przepis, który powoduje, że nie musimy kiwać teraz brudnym paluchem i na pewno żadnej kasy nie oddamy. Noga, dupa, brama. - taką mniej więcej odpowiedź dostawali nasi Czytelnicy.

Dziś to się zmieniło jednak. Osławiony art. 101 kpw stojacy na przeszkodzie wnowienia postepowań, anulowania prawomocnych i zapłaconych mandatów mimo, że były one wyłudzone bezprawnym wezwaniem przestał istnieć. Ten "fajny przepis" dla Gmin i GITD został 15.07.2014 uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją RP.

Czekamy więc teraz albo na nowy przepis, albo na szczegółowe warunki wygaśnięcia tego i wskazówki jaką procedure przy wznawianiu stosować i stajemy w ogonku do kasy.

Wielka radość, bo inicjatywa wystapienia Prokuratora Generalnego do TK w tej sprawie wyszła od naszych Czytelników :-)

Jest więc sens, by zacząć korzystać z dokumentu nr 4 na www.Anuluj-Mandat.pl

Dostałeś kiedyś mandat i zapłaciłeś? Straciłeś punkty? Dostałeś grzywnę od GITD lub SM/G za niewskazanie? - a wezwanie było alternatywne (typu quiz)?
Wystąp o dokumentację, bo pojawiła się szansa anulowania nawet prawomocnych i opłaconych mandatów. Kto wie, może właśnie zaświeciło słoneczko dla tych, co stracili prawo jazdy przez fotoradar?


Ps. dziękujemy portalowi http://www.czersk-24.pl/index.php za cynk :-)

picjpg



14
07.2014

Firma dostaje wezwanie mandatowe do wskazania kierującego...




Najcześciej jest to wezwanie typu quiz (alternatywne), a więc bezprawne skierowane na adres firmy do wskazania osoby, której użyczyła pojazd (nie kierującego). Jeżeli chcą by wskazać kierującego firma od razu takich wzywających powinna wysłac "na drzewo" bowiem ani art. 78 prawa o ruchu drogowym, ani art. 96 par. 3 kw o kierującym nie mówi. 

Po pierwsze, kwestia prowadzenia bądź nie ewidencji uzytkowników pojazdów jest sprawą wewnetrzną większości firm i firma wcale nie musi jej prowadzić, oraz nie musi wiedzieć kto użytkował pojazd tego dnia.

Wyjątkiem są firmy transportowe, jeśli w pojeździe jest zainstalowane tacho i jeśli podlegają rygorowy obowiązkowej ewidencji czasu pracy i czasu jazdy kierowcy, albo posiadają inny system informatyczny wymagany prawem. Do podobnych wyjątków też należą korporacje taksówkowe, firmy leasingowe, oraz banki - te podmioty MUSZĄ wiedzieć komu użyczyły pojazd danego dnia o danej godzinie, co oczywiście nie znaczy że wiedzą kto faktycznie kierował wtedy pojazdem.


fotoradar-ciarwkajpg

Jeśli więc taka firma z obowiązkiem ewidencji dostanie wezwanie, które nie jest quizem, do wskazania użytkownika powinna odpowiedzieć: "użyczyliśmy pojazd pracownikowi/współpracownikowi/podwykonawcy (tu imię i nazwisko) ale nie posiadamy wiedzy kto nim kierował w chwili zdarzenia".  Jeśli firma z obowiazkową ewidencją obsady pojazdów dostanie wezwanie-quiz może odpowiedzieć też jak wyżej albo się skontaktować z nami by pozbyć się problemu systemowo (za niewielką opłatą nieodczuwalną dla podmiotów prawnych powiemy co robić, a nawet możemy opracować indywidualny projekt wzorów dokumentów:-).

Przy tym zgodnie z obowiązującym orzecznictwem aby wywiązać się z obowiązku wskazania osoby, której użyczono pojazd, wystarczy podać samo imię i nazwisko, nie ma obowiązku podawać innych danych nawet gdyby organ mandatowy nalegał. Wtedy musi odmówić, ponieważ żaden przepis nie nadaje firmie uprawnienia do podawania pozostałych danych osobowych w takim przypadku. Podobnie wywiazaniem się z obowiazku jest wskazanie imion i nazwisk wszystkich pracowników/współpracowników, którzy mieli prawo do użytkowania pojazdu w danym dniu, bowiem firma nie wskazuje kierujacego - jako sie rzekło. Niech więc organ sobie poszuka sam kierowcy (czyli sprawcy), na podstawie uzyskanej informacji, bo to organu zadanie nie właściciela pojazdu.

Natomiast Firma, która nie ma ustawowego obowiązku prowadzenia ewidencji uzytkowników pojazdów może po prostu posłużyć się wnioskiem nr 1 o umorzenie postępowania znajdującym się tutaj. Trzeba pamietać jednak, by w rubrykę "imię i nazwisko" w szablonie wpisać nazwę firmy, jej adres, oraz imię i nazwisko osoby firmę reprezentującą.

Może to być Prezes, inny członek zarządu, prokurent, główna księgowa, kadrowa, osoba odpowiedzialna za flotę lub każda inna osoba upoważniona przez władze spółki do kontaktu w tej sprawie. Błędem jest natomiast kazać odpowiadać zainteresowanemu pracownikowi, bo to nie do niego było adresowane pismo i będzie miał konflikt interesów, wiec starając się chronić siebie może narazic na odpowiedzialność władze spółki.

***

Jeśli wezwanie do zwykłej firmy inne niż quiz - odpowiedzieć zawsze można tak:

"Jeżeli reprezentując firmę jestem teraz osobą podejrzaną to korzystam z prawa o odmowie złożenia wyjaśnień (art. 54 par. 6 kpw) odnośnie pytania o wskazanie kierującego, co wyklucza winę i ujawnienie, wykroczenia z art. 96 par 3 kw, gdyż nie popełnia wykroczenia podejrzany korzystający ze swoich praw ustawowych.

Jeżeli jako reprezentant firmy jestem teraz świadkiem to uchylam się zgodnie z art. 183 par. 1 kpk w związku art. 41 par. 1 kpw od udzielenia odpowiedzi na pytanie z obawy, przed odpowiedzialnością za przestępstwo fałszywego oskarżenia (art. 234 kk) z winy umyslnej w zamiarze ewentualnym, gdyż nie wiedząć kto kierował musiałbym wskazać osobę przypadkową i godzić się na to, że oskarżę osobę niewinną - co wyklucza możliwość karania mnie za wykroczenie z art. 96 par 3 kw, bowiem świadkowi nie można przypisać winy jeśli korzysta ze swoich praw, a zgodnie z art. 1 par. 2 kw bez winy nie ma wykroczenia.

Przypominam, że zgodnie z art. 234 kk przestępstwem jest fałszywe oskarżenie także za wykroczenie."

***

UWAGA: Pracodawca podający dane pracownika inne niż "imię i nazwisko" łamie ustawę o ochronie danych osobowych, bez dodatkowej zgody GIODO może bowiem przetwarzać tylko dane na potrzeby kadrowo-płacowe (w tym podatki i ZUS), a jeszcze zazwyczaj ma zgłoszoną bazę na potrzeby rekrutacji (tu wymagana zgoda kandydata do pracy). Inne działania, w tym udostepnianie danych wrażliwych na zewnatrz, bez zgłoszenia bazy i zgody GIODO są niedopuszczalne.

Po drugie, Firma nie ma obowiązku stosować się do żadnych terminów 7-dniowych, zakreślonych na wezwaniu, bowiem te terminy wynikają jedynie z głowy strażników miejskich i inspektorów transportu drogowego, a więc z niczego. Nie mają żadnej podstawy prawnej. Można więc odwlekać udzielenie odpowiedzi.

Po trzecie, żadna firma nie ma prawa obciążać osoby, której użyczyła pojazd, jakąś karą finansową albo kosztami za jego wskazanie na żadanie organu mandatowego - bo to jej obowiązek ustawowy i nikt nie jest winny, że taki dziwny "obowiązek" ustawodawca na firmę nałożył. Ponadto osoba wskazywana wcale nie musi byc sprawcą wykroczenia, a nawet jakby była to niby dlaczego za wykroczenie ma oprócz odpowiedzialności w formie grzywny ponosić jeszcze drugą finansową względem właściciela pojazdu. Jedyną taką podstawą może być jakiś dokładny zapis w kontrakcie dotyczący kary umownej (pytanie: za co ta kara?) bo jeśli jest tylko zapis o zwrocie kosztów, to firma od uztkownika moze się co najwyzej domagac kosztu nadania przesyłki poleconej.

I w reszcie "Po ostatnie" Firma twierdząc na piśmie że wskazuje sprawcę wykroczenia lub kierowcę (a dokładnie osoba podpisująca sie pod pismem firmowym) musi liczyć się z tym, że może popełnić przestepstwo fałszywego oskarżenia z art. 234 kk, gdyż wprawdzie ma prawo wiedzieć komu uzyczyła pojazd ale wcale nie musi wiedzieć kto nim kierował w chwili zdarzenia drogowego.

http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/klopoty-tych-co-ulegli-i-wskazali-komu-uzyczyli-pojazd

Nie znamy wprawdzie jeszcze przykładu poniesienia odpowiedzialności przez jakąś osobę fizyczną z art. 96 par. 3 kw za to, że firma będąca osoba prawną nie wskazała użytkownika pojazdu, ale teoretycznie nie można jej wykluczyć. Natomiast wiemy, że wskazanie przez firmę uzytkownika pojazdu to nie jest dla niego koniec świata, przesądzający o przegraniu sprawy:

http://3obieg.pl/mandaty/blog/post/gdy-zostales-wskazany-przez-wlasciciela-pojazdu

Więcej porad tu i tu

Uwaga:

Zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z 30.09.2014 Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez Anuluj-Mandat.pl skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach. Uchwała ta nie dezaktualizuje powyższej porady.



14
07.2014

Nie ma zakazu parkowania na trawnikach




Bardzo ciekawe umorzenie postępowania mandatowego przez Straż Miejską we Wrocławiu w sprawie parkowania na trawniku.

Zwłaszcza, ze względu na trafne spostrzeżenie, że trudno wykazać ciąg przuczynowo-skutkowy pomiędzy jednorazowym zaparkowaniem na trawniku, a niszczeniem roślinności.

Warto skorzystać w przypadku zagrożenia takim mandatem, chociaż zachęcamy, by nie uprawiać ze strażnikami korespondencji mailowej, ze względu na kłopot z wartością dowodową i identyfikacją autora. Wszystko ma być oficjalnie, pod podpisem, pod pieczątką, na papierze firmowym i w swoim tempie urzędowym.

W sprawach parkingowych ale "pozatrawnikowych" warto skorzystać z wniosku nr 1 o umorzenie postępowania.


list - interpretacja trawnika wg  strazy miejskiej w wroclawia- bingojpg



Kategorie